PBF - Cienie z przeszłości

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 04 marca 2014, 07:03

Z szybkością nie pasującą do ogromu cielska, Den'ver z rykiem ruszył w las by wyeliminować zagrożenie.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 04 marca 2014, 08:14

Galdor szybko rusza za niedźwiedziem w stronę w jaką pobiegł Nargo.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 04 marca 2014, 08:25

Nie rozdzielać się!! -wrzasnął brodacz ponad puszczą. Jego kompani zdawali się złapać w prostą zasadzkę, toteż zdecydował się nie opuszczać tych przy wozie. Nadto pogoń za pierzchającym wrogiem nie leżała w jego zwyczaju.
Osłaniam tych, co zostali.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 04 marca 2014, 11:22

Nagro spojrzał orkowi w oczy, po czym rzucił się gwałtownie w prawo, zaraz za drzewo, unikając przy tym uderzenia szablą. Powietrze w lesie nagle stało się lepkie, ciężkie, niemal namacalne. Pędzący z furią Den'ver przeleciał przez krzaki i padł na pysk, tracąc panowanie nad kończynami, a wkrótce nad całym ciałem. Potężny niedźwiedź zwinął się - zupełnie jak Wilbur - i jęczał cicho, pochrapując.

Niemal w tej samej chwili, gdy niedźwiedź upadł, nad jego ciałem przeleciał Galdor, robiąc salto w powietrzu i kierując miecz w dół, wbił miecz w prawy obojczyk najbliższego orka aż po samą rękojeść. Ork tyko wypluł trochę krwi i padł martwy.

Dwalin krzyknął po czym kopnął w gębę podnoszącego się rannego orka, a następnie dobił go z furią.

Mori i Sori rzucili się na pomoc Galdorowi, dobijając orka, który zamierzał się wycofać. Ostatni zielonoskóry - szaman lub czarownik - zaryczał z wściekłością i spróbował jeszcze obezwładnić Galdora. Strażnik nie tracił ani chwili - wyszarpał miecz i rzucił się w wir walki; nagle coś zmąciło jego umysł; Dunedain zatrzymał się na chwilę, ale potrząsnął głową i już ruszał dobić czarownika, gdy ten padł od ciosu kamiennego toporka w potylicę. Wos musiał podskoczyć, żeby trafić tak wysoko, ale ostatecznie powalił orka. Wszyscy agresorzy byli martwi. Den'ver zmienił się na powrót w człowieka i dochodził do siebie, wstając. Z płytkich ran na obu rękach leniwie spływała krew, przedostając się przez rozciętą skórzaną kurtę.

Wilbur również wstał, oszołomiony i zdezorientowany. Powietrze na powrót stało się lekkie i niemal przyjemne. Lecz przepełnione odorem orków, krwi i potu.
W sumie Braka jest ciężko ranna, Krasnoludy mają lekkie rany (oprócz Dwalina), Den'ver 3 lekkie rany. Uznaję, że presja wraca do normy.
Spoiler!
Runda 3. Rzut na refleks (wysportowanie) 2 + 2 za kości fate przeciwko 2 orka i 1 za trudność = 4 - 3 = 1, czyli sukces. Nagro znika za drzewem.
Wilbur: brak obrony przed magią. Wrogi czarodziej 2 + 0 za kości Fate przeciwko 1 za poziom trudności (bo łatwiejszy cel), czyli 2 - 1 = 1, sukces, Wilbur sparaliżowany przez 5 tur.
Galdor: wykorzystuje aspekt Chorobliwa Nienawiść do Orków, uznaję więc, że na tą rundę automatycznie zdaje każdy test walki.
Dwalin dobija rannego. Walka broń biała 4 + 1 za kości Fate + 1 za poziom trudności (ułatwienie; ork leży bezbronny) przeciwko 2 walce przeciwnika, automatycznie zabity.

Runda 4.
Nagro skradanie +3 + 0 kości fate przeciwko 2 spostrzegawczość wroga. Test zdany, Wos zakrada się od tyłu do przeciwnika.
Den'ver: brak obrony przed magią. Wrogi czarodziej 2 + 1 za kości Fate, 3 - 0 = 3, Den'ver sparaliżowany przez 5 tur.
Galdor: odparty atak magii 3 za wole -1 kości Fate przeciwko 2 magii czarodzieja = 0, brak rozstrzygnięcia ale Dunedain traci impet, wróg traci akcje.
Nagro walka wręcz 2 + 2 kości fate przeciwko 3, sukces, zabicie wroga.
Ostatnio zmieniony 04 marca 2014, 14:31 przez Dobro, łącznie zmieniany 1 raz.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 04 marca 2014, 12:24

Pewnie chodziło w kostkologii o Den'vera, ale nie mam pretensji :)
Beorning przeszukuje zabitych przez siebie i opatruje rany
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 04 marca 2014, 12:30

Sprawdzam czy szaman żyje. Jeśli nie szukam jakiegoś orka, którego można przesłuchać.
Pytam kto ich nasłał i dlaczego.
Próbuję wybadać, czy był to zwykły napad rabunkowy czy czekali konkretnie na nas.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times