PBF - Boskie potyczki

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 28 lutego 2014, 14:32

Gusłek otrzeźwiał w jednej chwili. Bycie pianickim kapłanem miało tą zaletę, że nie trzeba było męczyć się z syndromem dnia poprzedniego.

- Orofarze, wielkie dzięki za zaproszenie. Bardzo miło nam będzie uczestniczyć w owej naradzie. Mamy wspólnych wrogów i zbieżne cele. Wspólnie pokonamy zło nękające to miasto.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 28 lutego 2014, 14:42

Gwoli dalszych planów na ten dzień - co prawda jest wciąż poranek, ale Huskun już teraz deklaruje, że zamierza wybrać się o północy na wzmiankowany cmentarz... najlepiej w towarzystwie jakiegoś przeznaczonego do ostrzału paladyna, bo przeczucie podpowiada goblinowi, że wampir nie będzie tej nocy spał...

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 28 lutego 2014, 16:45

- Ach tam ochlajtufusy... Balinie, my tu poważne rzeczy... heek! Robimy. Nie podoba ci się nasza wiara, rasisto czy co... heek! - czknął gnom, ale uspokoił się nieco. Wizję Drayaharusa Imaginariusa, wielkiego gnomiego iluzjonisty dającego występ przed elitą ustąpiły pragmatyczne poszukiwania wody pitnej. Wtem gnom zauważył, że Huskun ani chybi jakowąś magię wyczynia.

- Co ty wyprawiasz, Huskinie? Nam złapać wąpierza trzeba, anie jakieś... heek... - beknął, po czym nie dokańczając zdania wypił dzban wody, stojący na szafce obok.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 28 lutego 2014, 18:36

Bathur zatopiony w myślach o krągłościach elfek, nagle powrócił do wróżby. Olśniło go, choć początkowo miał wątpliwości. Fragmęt nadtrawionego placka agawy dryfującego w dobrze przeżutej marchewce w otoczeniu bluzga czerwonego wina nie oznaczał jak to pierwotnie mu się zdawało, że twórca wymiotów unika jadła z mięsem, a że zdrowie Hirmina uzależnione jest od innej osoby, lub grupy osób. On był tą agawą. Tyle, że jego trawi choroba, a nie soki żołądkowe. Agawa była niesiona przez fale marchewki i to ona nadawała jej kierunek. Kurs mógł być na życie lub śmierć, ale raczej na życie, bo od marchewki promieniowało zdrowie i siła, wszak czy ogierów nie karmi się marchwią żeby były zdrowsze i jurniejsze? Jednak krwistoczerwony bluzg wina rozmywał marchewkę niszcząc jej wpływ. Wróżba była jasna i klarowna.

- Trzeba uratować marchewkę, żeby agawa wyzdrowiała - powiedział śmiertelnie poważnym głosem Barthur szukając podziwu u Nieulękłych za swój nadzwyczajnie przejrzysty wynik wróżby.
Więc wszystko jasne. Wróżba była bardzo jasna i przejrzysta. Nie zdradzę wyniku rzutów, aby nie zniszczyć wam zabawy.
Ostatnio zmieniony 28 lutego 2014, 19:13 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 28 lutego 2014, 19:05

Barthur nie pij więcej, myślałech, że masz mocniejszom głowę.
Jaka marchewka i agawa?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 28 lutego 2014, 19:39

- No przeca josno godom. Czego nie rozumiesz? Widziołech wyraźno placek agawy w bluzgu wina i przez marchewkę przeżutą otoczony. Żech myśloł innoczej z początku ale mnie Pian oświecił. Widza teraz josno, że agawa owa to nosz Hirmin i chyba ku życiu idzie bo marchewką karmiony, a każda kobyła przecie zdrowa. Godoją nie bez kozera że się mo końskie zdrowie. Marchewka owa to pewnikiem amulet i moc jaką reprezentuja, bo łacno widać, że sił kapłanowi przybywo. Ktoś ino na życie Hirmina czycho, zaraza ściągając co smuga winna ukazuje przejrzyście. Jeszcze nie wim ino kto taki, ale mówia Wam, że zła to siła.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
B