PBF - Boskie potyczki

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 24 stycznia 2014, 21:58

Nie pchajcie się przed Gusłka, bo drażliwy na punkcie własnej pozycji Huskun ma więcej sztyletów :P

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 25 stycznia 2014, 07:59

W świątynie jest już Bazookh, Barthur, Balin, Orofar wraz z giermkiem i Gusłek. Huskun nadciąga wraz z paladynami, a Draya ściąga napotkany oddział straży miejskiej. Będzie tłumnie.
Spoiler!
Ślady najprawdopodobniej należały do tej samej osoby (taki sam, ślad buta), która wyszła z pomieszczenie, a później do niego wróciła. Żadnych starszych śladów nie widać, popił leżał delikatną warstwą na ziemi i widać w nim wszystkie pozostawione odciski butów. W odlanym w podłodze "znaku" czaszki widać starą brązową zaschniętą krew, pokrywa ona również rękojeść sztyletu.
Ostatnio zmieniony 25 stycznia 2014, 10:14 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 25 stycznia 2014, 08:59

Gusłek bada wnętrze, próbuje wyczuć jakiego rodzaju siły zawładnęły tym miejscem. Nie zapominając oczywiście o niebezpieczeństwie i "ulotnionym" wampirze.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 25 stycznia 2014, 17:45

Mistrzu, sprostowanie gwoli ścisłości - Huskun wypędził z karczmy mnóstwo przerażonych gości nakazując im popędzić po paladyńską odsiecz, następnie zaś pomknął wraz z gnomem do do ruin świątyni.

Czy możemy przyjąć, że taki jest obecny stan rzeczy czy też obaj herosi zjawią się na miejscu już w towarzystwie rycerzy świątynnych i straży miejskiej?

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 25 stycznia 2014, 17:52

- Wampir, jak żywy! - gnom przekonywał strażnika miejskiego, zajadle gestykulując i pokazując kły wystające niby-z-paszczy nieumarłego. - Jak Piana kocham, takiej maszkarady dawno nie widziałem! Mało, co się w gacie posrałem! - dodał, wciąż gestykulując i atakujac słownie najbliższego gwardzistę.
Dalej kieruje się do reszty kompanii, nakłaniając straż miejską do pójścia za mną. Wykorzystuje swój status społeczny tana. Profilaktycznie jednak nie wchodzę do ruin jako pierwszy...
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 25 stycznia 2014, 19:19

Paladynie bez zbroi się nie ruszą, więc Huskun zawiadomiwszy ich o wampirze, dotrze do świątynie sporo przed nimi.
Zgliszcza świątyni Morglitha wzbudzają w Gusłku obawę, a możliwość obecności wampira, strach. Nic poza tym nie wyczuwa.