Nauka i technika

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 08 marca 2010, 00:31

Shadowruner:
chciałem zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz: przeczytajcie sobie opis czaru "Stworzenie Powietrza"

Co tam jest napisane? Ano: potrzeba wody...

To o czymś świadczy - że magia w KC nie działa na zasadzie deus ex machina i że nie działa wbrew prawom przyrody - działa zgodnie z nimi i niejako równolegle do nich - nie na opak i nie przeciwko.
yyyyy a skad z tej wody azot (jakies 78% powietrza?) No chyba, zę za zgodne z natura uznamy przeprowadzenie w temperaturze pokojowej w czasie kilku sekund procesów, które zwykle zachodzą w jądrach największych gwiazd. Wszystko to oczywiście bez ubocznych efektów takich jak promieniowanie termiczne i pod wpływem kilku magicznych słow i gestów. sama natura, nic nadnaturalnego :D
Poza tym - nikt mi nie wmówi że na Orchii zastój technologiczny jest absolutny - że niby 2000 lat temu mieli już zbroje płytowe - a 5000 lat temu mieli miecze dwuręczne.
To mi przypomina takiego co mówił, ze nikt mu nie wmówi, że czarne jet czarne. No trudno, wspominałem już na tym forum kilka razy o opisach broni i zbroi antycznych w KC. Nie dośc, ze nie ma tam wzmianki że nie dotyczy płytowych czy dwuręcznych to na dodatek te antyczne sprzety maja parametry lepsze niż "współczesne". A artefaktyczne bronie ? One też maja antyczne pochodzenie i jak na złość najczęsciej są mieczami, w tym cięzkimi.
Ty jednak ignorujesz te opisy i ignorujesz wszelkie przypadki przypominania o nich. Trudno. Szkoda tylko, ze w taki lekceważacy sposób podchodzisz do tematu i rozmówców.
Skąd w ogóle ten pomysł że cała wiedzę mieszkańcy Orchii dostali od bogów?
to zdaje sie była moja osobista propozycja interpretacji. Na pewnej planecie zwanej Ziemią mieszkańcy sami odkrywali różne rzeczy, co jednak nie przeszkadzało im wymyslać bogów czy innych tytanów, którzy rzekomo nauczyli ich sztuki wojennej, medycyny czy ofiarowali im ogień. Stąd mój pomysł, ze na Orchii skoro bogowie istnieja, to i naprawde mogli ofiarowac humanoidom jakąś wiedze. Wydawało mi się, że to pasuje do świaa w którym bogowie są faktem, a jednoczesnie tłumaczyłoby zastój techniczny (który też uwazam za potwierdzony fakt na Orchii). Ale to pewnie głupi pomysł skoro go tak bezrefleksynie wykpiłeś.
Aaaa - i jeszcze jedno - jeśli założycie że magia rzeczywiście jest taka powszechna na Orchii - to ona wtedy wcale nie jest nadprzyrodzona - staje się siłą "przyrodzoną".
To ne jest kwestia "zakładania". Wg. opisu w wiosce liczacej 2500 mieszkańców znajduje się wieża dla czarodzieja (jak ma wieże to zgodnie ze "stronikami i posiadłościami" ma powyżej 10 POZ) oraz kilka światyń, w tym standartowo z klerykami do 12 POZ. Mało powszechne? Poza tym bez powszechnej magii typowe humanoidy byłyby praktycznie bezbronne wobec martwiaków, szaranów, gigantów, demonów, smoków itd.
No i jeśli bogowie agresywnie ingerują w rzeczywistość (w co raczej wątpię, bo nie ma na to wystarczających dowodów pismach)
Polecam opis legendy o stworzeniu Wielkich Smoków. Jesli to nie była agresywna ingerencja, to co może nią być?
Ostatnio zmieniony 08 marca 2010, 00:33 przez Hauerine, łącznie zmieniany 1 raz.

Shadowrunner
Reactions:
Posty: 263
Rejestracja: 24 stycznia 2009, 18:27

Post autor: Shadowrunner » 08 marca 2010, 23:54

Nie dośc, ze nie ma tam wzmianki że nie dotyczy płytowych czy dwuręcznych to na dodatek te antyczne sprzety maja parametry lepsze niż "współczesne". A artefaktyczne bronie ? One też maja antyczne pochodzenie i jak na złość najczęsciej są mieczami, w tym cięzkimi.
Ja nie bronię ci mieć takiego poglądu ale jest to pogląd ciężki do obronienia jesli nie ma jakiegoś innego uzasadnienia poza "bo być może tak".
To znaczy może miało by to sens - gdyby KCty były "Księgą Długiego Słońca" - ale nie są - a autor w żaden sposób nie napisał dlaczego miałoby tak być - baa on nawet nie napisał że tak jest - to jest tylko twoja interpretacja - której obrona sprowadza się do powtarzanych przez ciebie przy rożnych okazjach: "to jest magiczny świat - tam wszystko jest magicznie inaczej niż u nas i może sobie tak być bo jest to magiczny świat". Gdybyś miał rację to byłby to niesamowicie statyczny świat - niedynamiczny wręcz aż do absolutu i istniejący chyba tylko po to żeby... no właśnie po co? Żeby bez zbędnych wymówek można było zaciukać 1k100 kolejnych potworów i nabić kolejne k6 POZ - a taka wizja strasznie spłaszcza KCty i sprowadza je do roli czegoś nawet znacznie bardziej prymitywnego niż D&D - a ja zawsze ceniłem KCty za to właśnie że odstają poziomem o ddkowskiego prymitywizmu.
martwiaków
Chcesz przez to powiedzieć że każdy cmętarz na Orchii jest wylęgarnią nieumarłych? To ciekawe dlaczego nikt jeszcze nie wpadł na pomysł pochówku ciałopalnego :D Bo tak by z tego wynikało - martwiaki są plagą powszechną niczym dresiarze na osiedlach...
szaranów
z tego co pamiętam to istnieją prostsze metody rozprawiania się z pająkoludźmi niż od razu sięganie po magię - więc to raczej nietrafny argument...
yyyyy a skad z tej wody azot (jakies 78% powietrza?) No chyba, zę za zgodne z natura uznamy przeprowadzenie w temperaturze pokojowej w czasie kilku sekund procesów, które zwykle zachodzą w jądrach największych gwiazd. Wszystko to oczywiście bez ubocznych efektów takich jak promieniowanie termiczne i pod wpływem kilku magicznych słow i gestów. sama natura, nic nadnaturalnego Grin
Gdyby magia działała zupełnie przeciwko prawom przyrody to by tej wody nie potrzebowała wcale a czary telemetryczne nie wymagały znajomości miejsca docelowego. Ty jednak wciąż widzę masz pewne problemy z czytaniem ze zrozumieniem O.o
Wydawało mi się, że to pasuje do świaa w którym bogowie są faktem, a jednoczesnie tłumaczyłoby zastój techniczny (który też uwazam za potwierdzony fakt na Orchii). Ale to pewnie głupi pomysł skoro go tak bezrefleksynie wykpiłeś.
Ten świat musiałby się tłumaczyć naprawdę bardzo dziwnymi właściwościami żeby raz otrzymanej wiedzy nie próbowali nigdy rozwijać. On nie jest głupi - mam po prostu do niego te same zarzuty co wcześniej - on robi z KCtów coś gorszego niż DDki... a jest to generalnie bardzo przykra i smutna wizja. Aczkolwiek jeśli tobie pasuje grać w takim tylu hmm... Degeneration Fantasy - twoja sprawa...

Ja po prostu nie przypominam sobie żeby gdzieś napisano że KC są gotycką/dekadencką fantasy (jak Dark Heresy/Rogue Trader - tam rzeczywiście panuje taki zastój [choć tylko w przypadku ludzi] - ale ma on pewne umocowanie fabularne i pewien ciąg przyczynowo skutkowy który by go tłumaczył - tu w KC nic takiego nie ma - bo KC to nie gotyckie fantasy :P)
"-Kat An!!! - najg?o?niej jak mog?a, sykn??a ci??arna orczyca.
-Kacie! Jeszcze raz spróbujesz mnie podgryza?! - doda?a uderzaj?c wielk? niczym bochen chleba pi??ci? w swój nabrzmia?y brzuch."
[sic!]

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 09 marca 2010, 09:05

Ja nie bronię ci mieć takiego poglądu ale jest to pogląd ciężki do obronienia jesli nie ma jakiegoś innego uzasadnienia poza "bo być może tak".
No własnie jest uzasadnienie. tylko notorycznie je pomijasz stwierdzając, że nie ma.
Powtarzam: nr. 8 MiM opis broni i pancerzy antycznych. Maja one WYŻSZE parametry niż bronie i pancerze współczesne. Czy to swiadczy o rozwoju czy raczej degeneracji technicznej ?
I dalej nr 8 MiM opis broni i pancerzy wykonanych przez bogów lub ich wysłanników. Maja one parametry WYŻSZE niż te wykonywane przez zwykłe humanoidy. Twoim zdaniem bogowie uczyli się robienia broni od ludzi, czy raczej odwrotnie?
Gdybyś miał rację to byłby to niesamowicie statyczny świat - niedynamiczny wręcz aż do absolutu i istniejący chyba tylko po to żeby... no właśnie po co? Żeby bez zbędnych wymówek można było zaciukać 1k100 kolejnych potworów i nabić kolejne k6 POZ - a taka wizja strasznie spłaszcza KCty i sprowadza je do roli czegoś nawet znacznie bardziej prymitywnego niż D&D
A to juz jakas Twoja wizja do czego to rzekomo prowadzi.
Chcesz przez to powiedzieć że każdy cmętarz na Orchii jest wylęgarnią nieumarłych?
A gdzie tak napisałem?
Oczywiście cmentarze nie sa wylegarniami martwiaków, dzięki powszechności magii kapłańskiej. Z poświęconego cmentarza martwiaki nie wstają, moga powstać z dzikich lub zbeszczeszczonych cmentarzysk czy pobojowisk gdzie zwłoki nie zostały pogrzebane.
To ciekawe dlaczego nikt jeszcze nie wpadł na pomysł pochówku ciałopalnego
Bo nie ma takiej potrzeby. Poza tym, na Orchii, ggdzie magia jest powszechna, istnieje mozliwość wskrzszenia. Aż prosi sie o to by "na wszelki wypadek" zwłoki balsamować i skałdać do grobu w jednym kawałku.
W Europie całopalenia poszły w niełaski gdy popularne stało się chrzescijanstwo z wiara we wskrzeszenie. Co dopiero w świecie gdzie kapłan może rzucic taki czar.
z tego co pamiętam to istnieją prostsze metody rozprawiania się z pająkoludźmi niż od razu sięganie po magię - więc to raczej nietrafny argument...
Bardzo trafny. Pomimo istnienia innych sposobów i magii najazdy szaranów sa bardzo groźne. co dopiero gdyby magia nie była powszechnie dostępna?
Poza tym całkowicie przemilczałes fakt, ze nawet we wsi liczacej 2500 chłopstwa jest miejsce dla ponad 10 POZ czarodzieja i nawet kilkunastu około 10 POZ kleryków! Co dopiero mówić o miastach.
Gdyby magia działała zupełnie przeciwko prawom przyrody to by tej wody nie potrzebowała wcale
W przypadku zaru typu zyczenie wcale nie potrzebuje, a potrafi np. stworzyć sztylet ze złota.
czary telemetryczne nie wymagały znajomości miejsca docelowego
Poprosze o przykład czaru "telemetrycznego".
Ty jednak wciąż widzę masz pewne problemy z czytaniem ze zrozumieniem O.o
Po pierwsze to nie musisz chyba mnie obrażać?
A po drugie jak dyskutujemy to moze czytaj moje wypowiedzi w całości i odnoś sie do wszystkich argumentów, a nie tak jak do tej pory czyli ponad połowe ignorujesz, po czym rzuccasz obraźliwe uwagi.
Ten świat musiałby się tłumaczyć naprawdę bardzo dziwnymi właściwościami żeby raz otrzymanej wiedzy nie próbowali nigdy rozwijać.
Nic w tym dziwnego. Skoro wiedza jest "otrzymana" to w świadomości i sposobie myslenia beneficjentów nie ma elementu rozwoju czy poszukiwania nowych metod, bo nie było ich od samego początku. U nas był. To, ze oswoilismy ogień, uczylismy sie rozpalac go na kolejne sposoby było efektem poszukiwan i eksperymentu. Dalsze badania nad ogniem, aż po paliwa rakietowe to konsekwencja rozpalania ogniska przy pomocy krzemieni.
a jest to generalnie bardzo przykra i smutna wizja. Aczkolwiek jeśli tobie pasuje grać w takim tylu hmm... Degeneration Fantasy - twoja sprawa...
Jaka jest alternatywa? Jezeli wpuscic na Orchie postęp techniczny, a do tego przyśpieszyć go magia, jak tu niektórzy proponują to karabiny maszynowe, broń ABC i erę lotów kosmicznych mamy w czasie o wiele krótszym niz życie jednego elfa. Albo sabilnośc i stagnacja swiata, albo dzieci moich dzisiejszych bohaterów beda pływać na atomowych lotniskowcach i okrętach podwodnych.
Ja po prostu nie przypominam sobie żeby gdzieś napisano że KC są gotycką/dekadencką fantasy (jak Dark Heresy/Rogue Trader - tam rzeczywiście panuje taki zastój [choć tylko w przypadku ludzi] - ale ma on pewne umocowanie fabularne i pewien ciąg przyczynowo skutkowy który by go tłumaczył - tu w KC nic takiego nie ma - bo KC to nie gotyckie fantasy
A skad wiesz jakie "umocowanie fabularne" maja KC, skoro nic takiego sie nie wydało?
Tymczasem z dostepnych opisów (których istnienie konsekwentnie ignorujesz) wynika, że raczej nastepuje zastój lub degeneracja technologiczna niż rozwój.

garfields
Reactions:
Posty: 167
Rejestracja: 05 października 2009, 10:20