PBF - Boskie potyczki

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 22 listopada 2013, 20:30

"Rezolutny Goblin", noc 38 dnia kepon-ranu

Huskun oszacował bacznym wzrokiem tłoczących się w karczmie gości, łowiąc uchem pijackie śmiechy, zaśpiewki, sprośne żarty i dźwięki skocznej muzyki wygrywanej przez trójkę nader uzdolnionych gęślarzy. Odsunąwszy od siebie wylizaną do czysta miskę zaklinacz przeniósł spojrzenie na zasępionego nieco Gusłka, pojmując w mig powód zatroskania swego świątobliwego mentora.

- Dług da się spłacić, mości Gusłaku - oznajmił uspokajającym tonem goblin, machając jednocześnie ręką w stronę przechodzącego opodal karczmarza - Panie Hurgon, pozwólcie do nas na chwilkę!

Właściciel uwolnionej cudownie od zmory karczmy zdawał sobie doskonale sprawę z tego jak ważnym gościem pozostawał dla niego pianicki kapłan, toteż nie puścił okrzyku Huskuna mimo uszu, tylko podszedł czym prędzej do zajmowanej przez człowieka i goblina alkowy.

- Świątobliwy Gusłak chciałby się dowiedzieć, czy mieszka tu kto w tym waszym mieście, kto talentny jest w przepisywaniu czarodziejskich pergaminów, panie Hurgonie? Znacie wy kogoś takiego? Może ten katanicki kapłan, którego żeście już wspominali? Albo jaki inny nieznany nam magik?
Badam kwestię odpłatnego napisania kilku pergaminów. Jeśli w mieście nikogo takiego nie ma, odprawiam karczmarza i wracam do tematu długu Gusłka. MG, przypomnij nam proszę, ile tego długu jest i kim jest właściwie ów wierzyciel?

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 23 listopada 2013, 12:58

Kupiecka piwniczka, noc, 38 dzień kepon-ranu

Młot z trzaskiem łamanych desek przebił się przez tylną ścianę regału i zmiażdżył leżącą na pułce figurkę krasnoluda grającego na trąbie. Zaraz potem został szarpnięty w tył i pozostała po nim obszerna dziura.
Obserwujący to Balin splunął strugą ślini i przetarł usta zalewane strugami wartko płynącej ze złamanego nosa krwi. Kinol zaczynał już puchnąć, a opuchlizna okolic oczu nieco utrudniała widzenie. Jakby tego było mało skrzywiony nosal wżynał się w twarz i drażnił złamani, przy okazji uniemożliwiając ściągnięcie hełmu.

Na tarasujący przejście regał trafił następny przypchany przez Frakiego z pomocnikiem oraz jeszcze jeden przesunięty siłami Barthura i orka ze straży miejskiej.

Dopiero dłuższe nalegania Imaginarusa spowodowały rozwarcie klapy w podłodze. Dziesiętnik rad, nierad, zgodził się na tak ryzykowne posunięcie, poinformowany o konsekwencjach dopuszczenia do śmierci szlachcica.

Strażnicy szybko pomogli wynieść nieprzytomnego Bazookh oraz wyjść rannym. Gdy to uczyniono, klapę do piwnicy zamknięto powtórnie i zasunięto szafą i częściowo dwom ciężkimi kuframi.

Fraki powiódł ocalałych do kuchni gdzie postawił na stół flaszkę spirytusu najlepszej krasnoludzkiej próby. Czeladnika zaś posłał po astrologa, który wyznawał się także na leczeniu ran. Bazookha zaś złożono na łożu upewniwszy się prędzej, że jego rany nie krwawią.

- Nie wiem czy strzyma...
- wysapał Fraki nalewając każdemu po kubku spirytusu. Pomiarkowawszy się, że jego wypowiedź może być źle zrozumiana dodał - klapa, nie Bazookh. Być może trza nam będzie ratować się opuszczeniem mojego domostwa. Kiedy wreszcie przylezie tan kapłan. Do kroćset... twarde te jaszczury.

Technicznie:

Udany rzut (12) na charyzmę Draya i nieudany na odp. nr 2 dziesiętnika otwiera wam drogę odwrotu.
Klapa może nie wytrzymać dłuższego natarcia nieumarłych. Kapłana Katania nadal nie widać.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 23 listopada 2013, 13:08

"Rezolutny Goblin", noc 38 dnia kepon-ranu

Karczmarz uśmiechnął się szeroko widząc Huskuna. Wysłuchawszy pytania zmarszczył czoło intensywnie myśląc.

- Hmmm. Niech pomyślę. Magów ci u nas niema, no chyba, że przyjezdni, ale takich nie znam. Czekaj, czekaj. Już wiem. Alchemik! Imienia nie pamiętam. Tak tam gnom moczymorda. Mieszka tu nie daleko. Możecie spróbować.
Na Gusłak dybie miejscowa organizacja przestępcza nazywająca się Mrocznymi. Dług wynosi 100 sztuk złota. Gusłek ma z nimi "umówione" spotkanie jutro po zmroku w portowym magazynie o numerze 13.
Hurgon objaśnia wam drogę do alchemika, blisko z 10 minut marszem.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 23 listopada 2013, 14:07

Macie szczeście Balinie, żem kowal, - Barthur splunął w ręce: - bo mi się zdaje, że ten hełm nie zdejmiecie bez moja pomoc, no chyba że razem z kinolem. Zaraz pyrlikiem walne i zejdzie gładko.

Watek techniczny

Najpierw zajmiemy sie rannymi, potem jak mi kto hufnali da, to klape zabije tak, ze jej nawet sam czarnotrup nie wyrwie:)

vampire1308
Reactions:
Posty: 435
Rejestracja: 30 listopada 2008, 21:34

Post autor: vampire1308 » 24 listopada 2013, 23:11

no to widze,że zdechlak mnie rozłożył:( przykro panowie może pomyślicie o mnie?? jakieś zatamowanie krwawienia coś w tym stylu??

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt: