co do wspmomnianego przypadku to hm... skoro nauczył się nowego czaru po rzuceniu na niego blokady to ja bym uznał, że ten jeden czar może rzucać.
Magia
-
Shadowrunner
- Reactions:
- Posty: 263
- Rejestracja: 24 stycznia 2009, 18:27
Bo SZ odpowiada za zmysły w KC. W mechanice KC nie ma odrębnej cechy Percepcja czy coś w tym stylu - Szyndler podciągnął to wszystko - refleks, spostrzegawczość, bystrość i ostrość zmysłów oraz prędkość pod jeden współczynnik podstawowy (nie mnie ocenia czy słusznie) o nazwie SZ. Stąd też zasięg czarów jest uzasadniony SZ ponieważ to ona odpowiada za zmysły - co jest dosyć logiczne jeśli bierze się pod uwagę że większość czarów wymaga celu znajdującego się w zasięgu zmysłów.
"-Kat An!!! - najg?o?niej jak mog?a, sykn??a ci??arna orczyca.
-Kacie! Jeszcze raz spróbujesz mnie podgryza?! - doda?a uderzaj?c wielk? niczym bochen chleba pi??ci? w swój nabrzmia?y brzuch." [sic!]
-Kacie! Jeszcze raz spróbujesz mnie podgryza?! - doda?a uderzaj?c wielk? niczym bochen chleba pi??ci? w swój nabrzmia?y brzuch." [sic!]
-
Mrufon
- Reactions:
- Posty: 2627
- Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
I tam, ktoś musi.nie mnie ocenia czy słusznie
Takie arbitralne wciągnięcie zasięgu pod SZ nie jest logicznym uzasadnieniem. Poza tym, że nie ma specjalnego parametru, inaczej nie da się tego wytłumaczyć. Chętniej bym widział na tym miejscu UM.Stąd też zasięg czarów jest uzasadniony SZ ponieważ to ona odpowiada za zmysły - co jest dosyć logiczne jeśli bierze się pod uwagę że większość czarów wymaga celu znajdującego się w zasięgu zmysłów.
-
Shadowrunner
- Reactions:
- Posty: 263
- Rejestracja: 24 stycznia 2009, 18:27
Ale to już pretensje do autora systemu trzeba mieć o takie rozwiązanie.
UM magiczne mogłyby decydować o zasięgu czarów tylko jeśli:
a) UM jest współczynnikiem który odpowiada jakiemuś 10 zmysłowi nadprzyrodzonemu który pozwala lokalizować wrogów zdalnie niczym system AEGIS - ale nic mi o tym nie wiadomo, ponieważ - jak zwykle - nic na ten temat nie napisano.
b) przy czarach gdzie odległość od czarującego do celu nie ma pierwszorzednego znaczenia, gdyż nadmieniono w opisie czaru iż nie jest wymagane widzenie/słyszenie/dotykanie celu aby rzucić nań czar.
W pozostałych wypadkach - to jest chyba logiczne że musisz widzieć cel żeby rzucić nań magiczny pocisk albo fajerball. A UM nie odpowiadają za zmysł wzroku. Chyba żeby istniał jakiś zmysł magiczny - jak w WFRP. Ale nic nie wiem o takim zmyśle w KC. (w sumie to szkoda ze go nie ma i go nie opisano).
UM tylko intuicyjnie wiążą się z zasięgiem czarów - tak samo jak czysto intuicyjnie wiąże się z TR SF. To wygodne i intuicyjne rozwiązanie - ale nie koniecznie logiczne.
Jest logicznym uzasadnieniem jeśli SZ to zmysły.Takie arbitralne wciągnięcie zasięgu pod SZ nie jest logicznym uzasadnieniem.
UM magiczne mogłyby decydować o zasięgu czarów tylko jeśli:
a) UM jest współczynnikiem który odpowiada jakiemuś 10 zmysłowi nadprzyrodzonemu który pozwala lokalizować wrogów zdalnie niczym system AEGIS - ale nic mi o tym nie wiadomo, ponieważ - jak zwykle - nic na ten temat nie napisano.
b) przy czarach gdzie odległość od czarującego do celu nie ma pierwszorzednego znaczenia, gdyż nadmieniono w opisie czaru iż nie jest wymagane widzenie/słyszenie/dotykanie celu aby rzucić nań czar.
W pozostałych wypadkach - to jest chyba logiczne że musisz widzieć cel żeby rzucić nań magiczny pocisk albo fajerball. A UM nie odpowiadają za zmysł wzroku. Chyba żeby istniał jakiś zmysł magiczny - jak w WFRP. Ale nic nie wiem o takim zmyśle w KC. (w sumie to szkoda ze go nie ma i go nie opisano).
UM tylko intuicyjnie wiążą się z zasięgiem czarów - tak samo jak czysto intuicyjnie wiąże się z TR SF. To wygodne i intuicyjne rozwiązanie - ale nie koniecznie logiczne.
"-Kat An!!! - najg?o?niej jak mog?a, sykn??a ci??arna orczyca.
-Kacie! Jeszcze raz spróbujesz mnie podgryza?! - doda?a uderzaj?c wielk? niczym bochen chleba pi??ci? w swój nabrzmia?y brzuch." [sic!]
-Kacie! Jeszcze raz spróbujesz mnie podgryza?! - doda?a uderzaj?c wielk? niczym bochen chleba pi??ci? w swój nabrzmia?y brzuch." [sic!]