Mrufon:
Ale to prawda. Zazdrość o potęgę i dbałość o własne wyniesienie nakazuje takie postępowanie.
Ten dzień to jakaś klęska. Znowu zgadzam sie z Mrufonem
Oggy:
tworzy etos czarodziei na bazie Merlina a potem zrzesza ich w nowoczesnej organizacji traktującej magię jako narzędzie naprawiania świata
No zaraz zaraz, ale oni musza dbac by magia nie wpadła w niepowołane ręce, czyli sępic się wiedzą.
Każdy nawet niskopoziomowy mag to chodząca elektrownia
?? yyyy czy aby nie mieszasz Szyndlera z błotem...to znaczy z parodią ? Wyczuwam niekonsekwencje, ale nie u Szyndlera, tylko w przypistwaniu mu rzeczy, których nie napisał.
Co do alchemii to zwróc uwagę, ze alchemik nie ma na dobra sprawę żadnych zdolności chemicznych. Skupia się na pozyskiwaniu magicznych komponentów, z magicznych istot i robi z nich magiczne mikstury. To nie ejst facet, który wynajdzie trotyl i bawełne strzelniczą.
czegoj:
No i tu pewnie za chwilę odpowiedzą wszyscy Ci, którzy uważają, że Orchia nie poszła do przodu ani o cal w nauce. Już nie mogę się doczekać tych wyjaśnień.
A prosze bardzo. Uważam, ze Orchia nigdy nie poszła do przodu w nauce, a jej mieszkańcy nawet nie znają takich pojęć jak rozwój nauki czy postęp technologiczny. Posiadana przez Orchianczyków wiedza magiczna, metalurgiczna, techniczna, rolnicza itd. jest darem bogów i jako taka pielęgnowana jest w niezmienionej postaci (a wręcz w zdegenerowanej! Przeciez z opisów antycznych broni, zbroi czy czarów wynika że i technika i magia stały na WYŻSZYM poziomie).