Z drugiej strony braki ciekwaych umiejętności zawsze można reperować zawodami, które nota bene mamy w dużej ilości. To jest moim zdaniem też bardzo dobre miejsce do rozwijania KC. Podejście bym zmienił z dopisywania profesji na dopisywanie zawodów.
Kwestia rozdziału zawodów możliwych do nauczenia za smarkacza a dogrywanych na etapie przygód.
Dla przykładu:
Wojownik. Kilka przygód pozwalał się wynajmować na patrole straży leśnej.
powinien od MG zostać nagrodzonym zawodem strażnik leśny. Z umiejętnością albo rozpoznawania roślin albo tropienia albo wyczuleniem słuchu.
Inny
Alchemik.
W postojach w mieście wielokrotnie pomagał pewnemu magowi porządkować wieżę w zamian za nocleg itd. Może otrzymać zawód pomocnik czarodzieja i umiejętność szybkiego sprzątania
A specjalizacja w zawodzie? a mistrzostwo?
Konsekwencja i inwencja.