Nowe profesje

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 745
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 26 stycznia 2009, 19:54

Dokładnie tak. Choć nie nazwał bym tego akurat minusem - ot punkt widzenia. Wtedy te wyspecjalizowane określone umiejętności są celem i nagrodą. Wiele tu zależy od prowadzącego jak i drużyny ale imo warto.

Z drugiej strony braki ciekwaych umiejętności zawsze można reperować zawodami, które nota bene mamy w dużej ilości. To jest moim zdaniem też bardzo dobre miejsce do rozwijania KC. Podejście bym zmienił z dopisywania profesji na dopisywanie zawodów.
Kwestia rozdziału zawodów możliwych do nauczenia za smarkacza a dogrywanych na etapie przygód.
Dla przykładu:
Wojownik. Kilka przygód pozwalał się wynajmować na patrole straży leśnej.
powinien od MG zostać nagrodzonym zawodem strażnik leśny. Z umiejętnością albo rozpoznawania roślin albo tropienia albo wyczuleniem słuchu.
Inny
Alchemik.
W postojach w mieście wielokrotnie pomagał pewnemu magowi porządkować wieżę w zamian za nocleg itd. Może otrzymać zawód pomocnik czarodzieja i umiejętność szybkiego sprzątania :P, odsyłania chochlików, czy może jakiś dodatkowy czar...
A specjalizacja w zawodzie? a mistrzostwo?
Konsekwencja i inwencja.
Ostatnio zmieniony 26 stycznia 2009, 19:55 przez wasut, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Mrufon
Reactions:
Posty: 2627
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Has thanked: 1 time
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 26 stycznia 2009, 20:02

Trzeba ostrożnie dokładać nowe zawody, by nie mieściły w sobie umiejek - wejdą w kompetencje umiejętności ;)

Co do zawodów - istotnie, ich pulę można by znacząco zwiększyć. Np. przydałby się "medyk".

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 745
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 26 stycznia 2009, 20:16

Owszem - zawodowe umiejętności jako wyznacznik znajomości danego działania. Nie umożliwiałbym tutaj poziomowej skalarności jak z umiejętnościach profesyjnych. Bazowałbym bym na dotychczasowych zawodach, np:
zielarz - znał kilka ziół
pływak - pływał :P
drwal - rąbał +bonus do biegłości
Czyli niewielkie bonusy pozwalające wykonywać daną umiejętność - ale z biegiem doświadczenia postaci nie łapiącą nadmiernego znaczenia.
Standardowe trzy stopnie: czeladnik-specjalista-mistrz z zupełności wystarczą.
Swoją drogą nie bałbym się kolizji umiejętności - zawody które dublują w jakimś stopniu profesję nie powinny dawać umiejętności profesyjnych w żadnym wypadku. Złodziej zaciągający się na patrole nie dostanie umiejętności wojownika czy gwardzisty - raczej skromy bonusik do biegłości albo inną umiejętność - naprzykład jeśli wytrwale i często się do takich patroli zaciągał może jako "piechur" otrzymać umiejętność - spanie w kolumnach marszowych. itd. Kwestia dobrania skali.

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 26 stycznia 2009, 20:58

Po ostatnich zmianach w ankiecie i ocenach autorskich profesji jasno widać, że część użytkowników to kryształowi ortodoksi.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 26 stycznia 2009, 21:19

Panowie, zapędzacie się z tymi zawodami. Nie zapominajcie, że każdy z nich "kosztuje" dwa lata życia bohatera i taki bonus:
Kilka przygód pozwalał się wynajmować na patrole straży leśnej.
powinien od MG zostać nagrodzonym zawodem strażnik leśny. Z umiejętnością albo rozpoznawania roślin albo tropienia albo wyczuleniem słuchu.
to żart. Wspomniany zielarz nawet cztery lata.

Poza tym jeśli ktoś ma ochotę na dodatkowy zawód spoza listy już dostępnych do wylosowania to może znaleźć się dodatkowej liście i być dostępny jako rzadko dostępny. To wolny wybór jeśli MG się zgodzi.


No i z tego co widzę Wasut mocno pije tu do mojej profesji Kowala Run :)
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 745
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 27 stycznia 2009, 09:40

Nie piję. To jest moje zdanie które już kilka lat temu wyłożyłem w miarę jasno na erpg forum i zdania nie udało mi się zmienić, zresztą daleki jestem od dokładnego celowania - raczej traktuję sprawę jako ogół.
Panowie, zapędzacie się z tymi zawodami. Nie zapominajcie, że każdy z nich "kosztuje" dwa lata życia bohatera
Dlatego wspomniałem o pilnowaniu skalarności. Każda zmiana którą się wprowadzi może być albo powerupem albo bezsensowną dziurą bez użycia w zależności jak się to użyje.

Może napiszę jak to było używane u nas.
Mieliśmy niewielką grupę która po wstępnym roku grania niemalże co tydzień rozstrzeliła się na tyle że spotykaliśmy się może 2-3 razy do roku.
Zawody stały się dla nas takim graniem w niegraniu. Po przygodach kiedy wszystkie sprawy załatwialiśmy i lokowaliśmy się w jakimś mieście MG dawał nam listę tego co postać może robić aby zapewnić sobie utrzymanie (tak, nie zawsze wracaliśmy obładowani skarbami) na najbliższy czas. Przy następnym spotkaniu MG informował nas ile czasu mogło minąć(jaśli przygody były bezpośrednią kontynuacją poprzednich wydarzeń to krótko inaczej ustalaliśmy czas jaki nam wynikał ze wszystkich szkoleń i ustaleń między każdym graczem a MG). Na tej bazie i na bazie konsekwencji MG nas w różny sposób nagradzał lub nie.
Kolega po dość hulaszczym stylu życia nabawił się paskudnych chorób...
Inny n