Zmiany by Mrufon

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 14 stycznia 2010, 10:25

Feamor:
Skoro gra i mistrzuje KC do tego boksuje oraz ma wątpliwości dotyczące walki w KC oznacza, że nie rozumie mechaniki?
skoro gra i mistrzuje a do tego twierdzi, że SF nie ma wpływu na TR to znaczy, że nie rozumie.
Do pewnego stopnia SF ma znaczenie częściowe
Jesteśmy coraz bliżej porozumienia :)
Niektórzy szermierze bardziej z postury orki bądź półolbrzymów przypominają (po 120kg prawie 2m) tedy jakby półorki.
Nie półorki. w mechanice KC byliby ludzmi z nadwagą i ujemnymi modyfikatorami do ZR. W podanym przypadku oznacza to + 40 SF i - 20 ZR. W efekcie w szermierce daje mu to + 2 TR i conajmniej - 20 Obrony. W starciu z przeciwnikiem o podobnych umiejętnościach, ale w normalnej wadze ta premia do siły nie daje mu przewagi ani "realu", ani w KC bo odbywa się kosztem conajmniej 20 punktów obrony! Przewaga 2 pkt TR jest praktycznie niezauważalna. System zatem ponownie broni się znakomicie.
Ja w grupie z która grywam, zarówno wsród graczi MG miałem i mam ludzi trenujących judo i ju-jitsu, zawodników i trenera MMA, członków bractw rycerskich, karateków, instruktora iaido oraz łucznika. Jakoś zaden nie zgłaszał zastrzeżeń do mechaniki walki w KC, ani nie wprowadzał rewolucji jako MG (w przypdku tych co prowadzili).
Otóż różnica istnieje, ale nie jest to funkcja liniowa, tylko funkcja z plateau, zatem ma znaczenie do jakiegoś n*SF, ale n<<10. Przykładem jest cały czas podawany nóż (lekki dla nas, skoro troli wśród nas nie ma nie podaję cięższego orężą by było x10). Większość funkcji opsujących rzeczywistość nie jest liniowa (jest to daleko idące uproszczenie). Tutaj równie dobrze, można założyć, że SF min wystarczy do swobodnego używania broni, jak już wcześniej pisałem.
Mimo wszystko troll władający nożem, przy swojej SF łatwiej przełamie obronę broni, tarczy czy zbroi. Oczywiscie premia z SF jest pewnym uproszczeniem, ale to uproszczenie świetnie wytrzymuje ataki krytykantów.
Uzasadniliśmy to, Ty się nie zgadzasz z argumentami
Bo są miałkie. Przeliczenie parametrów z waszych "przykładów absurdów" na TR i OB walczących za każdym razem pokazuje, że system sprawdza się dobrze.
Tylko dość śmieszne te rozważania, ja szukam analogii w tych sprawach, które zostały bezpośrednio zaczęrpinięte z naszego świata jak walka.
Grawitacja, gęstość powietrza, siła wiatru czy waga konia też zostały bezposrednio zaczerpnięte. Dośc śmieszne są rozważania, zeby w świecie nierealnym z założenia wszystko miało być "realne" :)
Nie jeżeli strzela do niego siłacz o co ma SF=600 i bgł 50: Elf TR 110, przeciwnik TR 110, bez SF Elf TR 100, przeciwnik TR 50.
Przypuszczalnie jakiś kolejny rozdział "Vademecum walki" mógłby zaradzić Twoim problemom skoro uważasz, zeto za duża premia.
Nie podnosi, tylko nie obniża przy pewnym zmęczeniu.
Mówię: zależy od punktu odniesienia. Z któej strony się na to patrzy. To troche tak jak )w pewnym uproszczeniu: jeden twierdzi, że samochody z mocniejszymi silnikami są szybsze, a drugi, ze wcale nie, tylko po prostu te ze słabszymi silnikami w pewnym momencie zostają w tyle.
Strzelając z tego samego łuku słabsza osoba (o ile ma wystarczająco siły by używać łuk - czyli nie tylko naciągnąć, ale strzelać z niego normalnie) o większej biegłości niż silniejsza strzela lepiej.
Oczywista oczywistość. Przecież jakie różniece możemy rozważac "w realu"? nawet 50 różnicy SF jest zaniedbywalne przy 50 pkt różnicy w biegłości.
Prosze na przyszłośc przemyśl i PRZELICZ swoje argumenty, zanim wyprodukujesz kolejny długi wpis. Produkujesz ich dużo, a o nikłej wartości. Aż szkoda czasu odpisywać.
SF 500 zrobiłem eksperyment myślowy.
Czyli zgadujesz. Po prawdzie nie masz możliwosci sprawdzenia jak z łuku strzelałaby postać z pasem giganciej siły. Mozna ew. zbudować jakąs maszynę (wyobrazic sobie = eksperyment myślowy), która bedzie stabilnie trzymała łuk (bez drgań) i nie będzie jej drżała "ręka" z powodu napięcia cięciwy w czasie celowania. Zrobisz eksperyment myślowy czy takie coś strzelałoby celnie?
Widocznie poprawiając procę rozpocząłeś również pisanie nowego systemu?
Nie. Ja zrobiłem tylko "łatkę" na procę. Zmiana dotyczy wyłącznie procy bez wpływu na inne elementy systemu. Nie zabieram się za przerabianie wszystkiego, tylko dlatego, że wydaje mi się, ze w jakimś skrajnym przypadku coś jest nie tak.
A jak hobbit (bgł 100) rzuca w kamykiem i troll (bgł 50) o olbrzymiej sile, kto kto ma większą szansę trafienia, skoro obaj posiadają biegłość w kamieniach.
Skoro rozmawiamy o KC to moze wreszcie z łaski swojej zaczniesz rozrózniać "szanse trafienia" od "TR" ? TR liczone z premią z SF liczy się przeciwko obronie w skład której wchodzi i tarcza i zbroja. W tym przypadku TR wyższe ma troll. Jeżeli jednak bawią się w rzucanie kamykami w kółko namalowane na ścianie to pewnie wieksza szanse trafienia ma hobbit. Tylko, że to jest zabawa zręcznościowa, a nie walka.
Dlatego jeżeli SF się usunie, to w takich przypadkach strata TR jest mała (np. wspommiane 20%) i nie trzeba rozróżniać siłacze, czy nie.
Skoro wpływ SF jest w tych przedziałach niewielki to nie ma powodu bulwersować się i przerabiać system z powodu swojej bufonady.
Ale nie uwzględnia tego, że może taki mieć małe szanse trafienia bo wioskowy kowal ręczny jest
Ależ uwzględnia. Kowal może unikać znalezienia sie w zasięgu golema = nie zostać trafionym.
Ale gigant i dużej siłe jeszcze bardziej obala SF w TR, ze względu na to, że praktynie ne powinen trafić w takiego zręcznego malucha, a SF jednak daje jemu duże szanse na to.
Który to raz wypadałoby przypomnieć to samo? To było już wczesniej w innym watku, a i w tym chyba 3 razy powtarzane. Zatem nie powtarzam i nie przypominam dlaczego gigant ma jednak w KC problem z trafieniem hobbita. Powyzsza wypowiedź Feamora traktuje zatem jako ewidentny przykład lekceważenia dyskutantów.
Chciałeś przyład to podałem. A uwagi już wystarczająco dużo się pojawiło.
Zarzuciłeś mi, ze obruszam się i obrażam na krytyczne uwagi moich pomysłów. Dlatego prosiłem o przykład merytorycznego argumentu, o który się podobno obraziłem. Zamiast tego dałeś złośliwy komentarz, bez żadnych merytorycznch argumentów i jeszcze chamsko uważasz, że to jest właśnie to o co pytałem. Zatem Twój zarzut uważam za obraźliwy i bezpodstawny, a sam komentarz za złosliwy. Tym samym koncze wszelkie dyskusje z Tobą, oraz w ogóle na forum, jeżeli ta sytuacja pozostanie bez reakcji moderatorów.

Feamor
Reactions:
Posty: 60
Rejestracja: 23 października 2009, 01:50

Post autor: Feamor » 14 stycznia 2010, 11:29

skoro gra i mistrzuje a do tego twierdzi, że SF nie ma wpływu na TR to znaczy, że nie rozumie.
Nie ma, już pisałem. Przyjęcie ciosu na gardę to nie jest trafienie. Jeżeli siła przeciwników jes duża to wtedy działa jak wybicie albo trafienie obszarowe. Skoro uważasz, że ma to jednak sam nie rozumiesz.
Nie półorki. w mechanice KC byliby ludzmi z nadwagą i ujemnymi modyfikatorami do ZR.
Hehehhehe. Nie piszę o grubasach. Chyba nie widziałeś przypakowanych ludzi. Pudzian oczywiście ma siłe z ton tłuszczu. Tedy reszta Twych rozważan nie jest adekwatna.
Jakoś zaden nie zgłaszał zastrzeżeń do mechaniki walki w KC, ani nie wprowadzał rewolucji jako MG (w przypdku tych co prowadzili).
Widocznie im nie przeszkadza uproszczenie.
Mimo wszystko troll władający nożem, przy swojej SF łatwiej przełamie obronę broni, tarczy czy zbroi.
Przeczytaj co pisałem o przełamywaniu gardy, zasłony z tarczy itp.
Bo są miałkie. Przeliczenie parametrów z waszych "przykładów absurdów" na TR i OB walczących za każdym razem pokazuje, że system sprawdza się dobrze.
I znowu pudło. Wcześniej przytaczałem przykład golem vs kowal, golem vs akrobata.
Grawitacja, gęstość powietrza, siła wiatru czy waga konia też zostały bezposrednio zaczerpnięte. Dośc śmieszne są rozważania, zeby w świecie nierealnym z założenia wszystko miało być "realne"
Zawsze trzeba przyjąć pewne założenia inaczej nie możesz poruszać się w innej rzeczywistości. Z reguły zakładamy, że w RGP grawitacja, gęstośc powietrza itp. są takie same inaczej cieżko bedzie kontrolować grę. A to co nierealne traktujemy jako aksjomaty (trole, smoki, magię).
Przypuszczalnie jakiś kolejny rozdział "Vademecum walki" mógłby zaradzić Twoim problemom skoro uważasz, zeto za duża premia.
Względnie duża (większa niż bgł).
Mówię: zależy od punktu odniesienia. Z któej strony się na to patrzy. To troche tak jak )w pewnym uproszczeniu: jeden twierdzi, że samochody z mocniejszymi silnikami są szybsze, a drugi, ze wcale nie, tylko po prostu te ze słabszymi silnikami w pewnym momencie zostają w tyle.
Bardzo nietrafny przykład (brak odpowiednika biegłości). Jeżeli będą strzelać przez kilkadziesiąt minut to ten o większej biegłości będzie miał większe TR. Zmęczenie zawsze robi swoje.
Oczywista oczywistość. Przecież jakie różniece możemy rozważac "w realu"? nawet 50 różnicy SF jest zaniedbywalne przy 50 pkt różnicy w biegłości.
Prosze na przyszłośc przemyśl i PRZELICZ swoje argumenty, zanim wyprodukujesz kolejny długi wpis. Produkujesz ich dużo, a o nikłej wartości. Aż szkoda czasu odpisywać.
50 SF jest zaniedbywane, ale nie 500 SF. Więcej zastanowienia podczas czytania, zamin napiszesz coś oczywistego.
Czyli zgadujesz. Po prawdzie nie masz możliwosci sprawdzenia jak z łuku strzelałaby postać z pasem giganciej siły. Mozna ew. zbudować jakąs maszynę (wyobrazic sobie = eksperyment myślowy), która bedzie stabilnie trzymała łuk (bez drgań) i nie będzie jej drżała "ręka" z powodu napięcia cięciwy w czasie celowania. Zrobisz eksperyment myślowy czy takie coś strzelałoby celnie?
W ten sposób dostałeś kuszę na tzw. stojaku. Teraz zależy wszystko od bgł strzelającego. To jak strzelanie z broni o małym odrzucie z podpórki.
Nie. Ja zrobiłem tylko "łatkę" na procę. Zmiana dotyczy wyłącznie procy bez wpływu na inne elementy systemu. Nie zabieram się za przerabianie wszystkiego, tylko dlatego, że wydaje mi się, ze w jakimś skrajnym przypadku coś jest nie tak.
A tutaj propozycja łatki dla walki wręcz. Dla nieskrajnych przypadków wpływ SF na TR i tak jest nie większy od 30% (SF 100-300, bgł +100, ZR 100), dopiero dla bardziej skrajnych jest zauważalny
Skoro rozmawiamy o KC to moze wreszcie z łaski swojej zaczniesz rozrózniać "szanse trafienia" od "TR" ? TR liczone z premią z SF liczy się przeciwko obronie w skład której wchodzi i tarcza i zbroja. W tym przypadku TR wyższe ma troll. Jeżeli jednak bawią się w rzucanie kamykami w kółko namalowane na ścianie to pewnie wieksza szanse trafienia ma hobbit. Tylko, że to jest zabawa zręcznościowa, a nie walka.
Rzucają w siebie (albo jakiegoś innego osobnika) mając bgł w kamieniach, rzucają kamyczkami, czyli używają ich jak broni. I dziwnym trafem trol ma większe TR, tym samym większą szansę trafienia niż bez uwzględnienia SF, choć ów kamyczek stanowi praktycznie dla niego takie same obciążenie (lub jego brak) jak dla hobbita.
Skoro wpływ SF jest w tych przedziałach niewielki to nie ma powodu bulwersować się i przerabiać system z powodu swojej bufonady.
Skoro wpływ jest niewielki to nie ma się co bulwersować i wszem prezentować swej megalomanii, tylko pominąć SF. A w skrajnych przypadkach (choć z trolem i hobbitem już tak skrajny nie jest) tym bardziej należy z niej zrezygnować.
Ależ uwzględnia. Kowal może unikać znalezienia sie w zasięgu golema = nie zostać trafionym
Oczywiście, może iść gdzie indziej. Tylko to niczego nie tłumaczy.
Zatem nie powtarzam i nie przypominam dlaczego gigant ma jednak w KC problem z trafieniem hobbita. Powyzsza wypowiedź Feamora traktuje zatem jako ewidentny przykład lekceważenia dyskutantów.
Oczywiście, że ma z gabarytów, ale dzięki porej SF znacznie większe TR niż powinno wynikać z realiów.
Zarzuciłeś mi, ze obruszam się i obrażam na krytyczne uwagi moich pomysłów. Dlatego prosiłem o przykład merytorycznego argumentu, o który się podobno obraziłem. Zamiast tego dałeś złośliwy komentarz, bez żadnych merytorycznch argumentów i jeszcze chamsko uważasz, że to jest właśnie to o co pytałem. Zatem Twój zarzut uważam za obraźliwy i bezpodstawny, a sam komentarz za złosliwy. Tym samym koncze wszelkie dyskusje z Tobą, oraz w ogóle na forum, jeżeli ta sytuacja pozostanie bez reakcji moderatorów.
Zarzut? Zwyczajnie śmieszy mnie taka postać, ot dałem przykład takowej, a komentarzy dotyczących astralnego w całym portalu jest sporo, tedy nie będę ich powtarzał, nie ten wątek. Możesz założyć osobny Skargi i wnioski.

Wasut:
jedno s wystarczy
Przepraszam za błąd, nie był umyślny.
Trochę nie wyłapałem o co się rozchodzi z początku, ale potem to chyba o to że skoro golem jest dużo silniejszy to jest w stanie w walce bezpośredniej w zwarciu po prostu przetrącić i tego naszego silnego kowala, tak? Wg mnie wszystko w porządku, tak własnie powinno być - to jest własnie skutek rażącej przewagi siły.
Tak.
Ale w praktyce gry może wyjść, ze ZR stanowi ponad 50% trafienia (albo i nawet więcej SF 100, bgł 100, ZR 1000), gdzie SF nie przekracza 10%... Niby to samo - ot sytuacje mogą być różne, skrajne przypadki wcale nie świadczą o błędzie systemu.
Owszem, ale ZR jakoś bardziej przemawia za TR (choćby zwykły rzut sprawdzamy jest % na ZR). Z drugiej strony chyba znacznie ciężej o tak wysokie ZR, a znaczna SF częściej występuje.
A dlaczego ZR wydaje się najważniejsza oprócz biegłości? Biegłość to umiejętność obsługi broni w przestrzeni, używania, manipulowania, itd... niby zręczność też pozwala manipulować czy aby nie powtórzenie parametru? Impet ciosu podczas trafiania Ciebie razi ale że celujemy celując to już nie?
Nie razi mnie ze względu na jej praktyczne wartości, gdyby były tak znaczne jak dla SF to byłby problem. Niby mając małą bgł można nadrabiać ZR, ale jest to dyskusyjne.
Właśnie przez to że obrona to również składowa zdarzeń defensywnych.
Dokładnie, nie konkretnych działań, lecz uderzeń w tarczę, zbicie bronią, itp. Dlatego sprawdzam z jakiego powodu nie trafił, jak wcześniej pisałem.
to dlaczego niby - bo tak ci się wydaje. A przyglądnąłeś się w ogóle takiemu gigantowi czy powtarzasz za innymi na wiarę?
Chodziło mi o wspomnianego hobbita z olbrzymią zręcznością. Miałem na myśli to, że poprzez różnicę w gabarytach gigant ma trudność z trafieniem w hobbita. Natomiast sama siła zmniejsza tę trudność, tak bardzo jak mogłaby ją zmniejszyć bgł.
O tym nawet nie pamiętałem ale myślę że sumuje to co już wspomniałem - jeśli nie uda się uskoczyć przed takim ciosem (ZR) to dupa blada.
Dokładnie. Ale podczas normalnej walki nie można zrobić uniku. Gigant ma TR 202 z pięści (może też być maczuga). Jeżeli chce uderzy człowieka-akrobatę (w ubraniu zwykłym) o ZR 150 to taki ma szanse 5%, że uniknie ciosu (RTR>100), choć on bazuje na ZR a nie na gardzie, czy załonach z tarczy. Ale w zbroi płytowej z tarczą (postawa tarczownika) wojownik ma OB ze ZR 0, zaś z pancerza i całej reszty