- A co mi tam... Malca se mogę golnąć. - stwierdził z przekąsem Eithart i polał nieco trunku do cynowego kubka. Potem odpowiedział Feskirowi:
- No chyba skoczym zlukać jakie tam cuda trzyma na wozie. - Po czym obwieścił wszystkim: - Czas chyba Feskira nieco wtajemniczyć, co tu robimy, nieprawdaż? Chłopakowi sprytu nie brak.
Watek techniczny
Opowiadam Feskirowi nasze dotychczasowe perypetie.
PBF - Mrok nad Hillcrest
- Gardzę takim pospolitym napitkiem, jak woda ognista! - mruknął Ulrich, zamawiając cztery piwa pod rząd. Po drodze złapał Hektora, a więc i jemu postawił kolejkę (2 piwka).
- Achtung! Słuchajcie, co wam rzecze. Zdaje mi się, że wiem co się dzieje z tymi zwłokami. Pamiętacie ten incydent z umarlakami, podczas eskortowania karawany? - rycerz tym razem zaczekał na skinienie głowy towarzyszy, po czym kontynuował. - Miejscowa legenda opowiada o czarnoksiężniku, który przyzywał demony i wskrzeszał umarłych. Zdaje mi się, że ten koleżka znowu tu grasuje i porywa ciała. Warto by odnaleźć jego dawną siedzibę - wieże i jej katakumby i lochy, bo można by cosik grosza zarobić, a i pozbyć się tego wrzoda na tyłku. Z tym że nie wiadomo, gdzie ta wieża się znajduje... ponoć na terenie miasta Hillcrest. Poszukamy - zobaczymy. Co wy na to, kompani?
- Achtung! Słuchajcie, co wam rzecze. Zdaje mi się, że wiem co się dzieje z tymi zwłokami. Pamiętacie ten incydent z umarlakami, podczas eskortowania karawany? - rycerz tym razem zaczekał na skinienie głowy towarzyszy, po czym kontynuował. - Miejscowa legenda opowiada o czarnoksiężniku, który przyzywał demony i wskrzeszał umarłych. Zdaje mi się, że ten koleżka znowu tu grasuje i porywa ciała. Warto by odnaleźć jego dawną siedzibę - wieże i jej katakumby i lochy, bo można by cosik grosza zarobić, a i pozbyć się tego wrzoda na tyłku. Z tym że nie wiadomo, gdzie ta wieża się znajduje... ponoć na terenie miasta Hillcrest. Poszukamy - zobaczymy. Co wy na to, kompani?
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Wyszło na to, że ruiny wieży Alcantara to obecnie gruzowisko, nikt w promieniu 40 metrów wokół nie mieszka, kilka bogatych domów w tym dom burmistrza są w odległości od 40 do ponad 200 metrów od dawnej wieży. Spalono ją i rozebrano dawno temu, jak się rozprawiano z czarnoksiężnikiem.
Co czynicie: Co czynicie? Mieliście ziółka sprawdzić i towary, tylko nie wiem czy Hakima (tego śniadoskórego), czy jego dostawcy, jaki was do miasta podwoził. Jakieś inne działąnia podejmujecie? Mieliście pogadać z Garvinem waszym oberżystą o półświatku.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Shagrat wstał i podszedł do karczmarza Garvina zamówił u niego dzban piwa i rzekł do niego:
-Słyszałem że jesteś przyjacielem przyjaciół i możesz Mi pomóc w pewnej sprawie-mówiąc to półork patrzył prosto w oczy Garvina- chciałbym uzyskać kilka informacji na temat tego miasta a wtedy Twój mieszek może się znacznie powiększyć. Pamiętaj, że przyjaciół nigdy za wiele. Jeśli jesteś zainteresowany to pogadajmy gdzieś na spokojnie we dwoje.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
W takim razie ja się przejdę na te gruzowisko, popatrze sobie i spróbuje wydedukować, czy jest możliwe, aby pod nim były jakieś lochy. Zwracam uwagę na wszystko, co może być podejrzane i niespodziewane przy gruzowisku. Potem wracam do karczmy, gdzie siedzi reszta towarzystwa. Po drodze zgarniam Hektora.
Przed rozejsciem sie kompanów Puchacz zaproponował żeby wyruszyc w miejsce gdzie zostali zaatakowani przez truposzy i zbadać to miejsce w celu zdobycia jakichś kluczowych informacji. Po tym wszystkim zpaodał sobie jeszcze jednego lecz skromniejszczego łyka żytniej i zwrócił sie do Eitharta.
- Dobre bratku starczy tego, ruszmy zady i zlukajmy co tam nasz przyjaciel wozi do Hillcrest.
- Dobre bratku starczy tego, ruszmy zady i zlukajmy co tam nasz przyjaciel wozi do Hillcrest.
Ruszamy sprawdzić kupca który przywiózł zielsko Hakimowi, jesli Eithart nie ma jeszcze czegoś do załatwienia