- Zadnych papierow jasnie ślachcic nie ma Gotfrydzie, a Tan Urlich jeno tak gada po proznicy, bo mu sie z upalu klepki we lbie poprzestawialy i mu sie zdaje ze soltysem co najmniej zostal lub udzielnym namiestnikiem cesarskim. - rzekl Eithart uspokajajac kaplana. Potem dodal ciszej:
- A jak bedzie chcial straznikow w sadzie oskarzyc z wlasnego powodztwa, tedy mu ziol zaparze na sraczke. Posiedzi w latrynie do wieczora to mu wyparuja gowniane mysli ze lba.
PBF - Mrok nad Hillcrest
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
W razie jakichś działań indywidualnych proszę o PW, albo info w spoilerze dla MG. Teraz co albo wracacie do Hilcrest, albo próbujecie zapolować na owego banitę Otta, za jakiego nagroda jest. Oficjalnie nie wyjaśniliście kto stoi za znikaniem ciał, bo musielibyście wydać sierżanta i Lidię oraz pozostałych strażników dróg. Tedy decydujcie co robicie. Galadiator jakiego wynajął Ulrich ruszy za nim.
Ostatnio zmieniony 21 czerwca 2013, 15:21 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Jeśli strażnicy zostali puszczeni to nic nie robię, chyba, że zostanę zaatakowany przez kogoś, wtedy proszę o chwilę cierpliwości abym mógł opisać co robię bo mam ostatnio bardzo mało czasu.
-Urlich coś Ty taki dziwny ostatnim czasem jesteś co? Napijmy się i trzymajmy się zawsze razem a nie róbmy jakiś niepotrzebnych problemów.
Półork wyciągnął z plecaka bukłak wina i podał rycerzowi
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
- Upały. Cholerne upały - mruknął rycerz, biorąc bukłak i osuszając go jednym haustem. Oddał naczynie półorkowi i bez słowa odwrócił się do wierzchowca, na którego wsiadł i ruszył w stronę Hillcrest.
Trzeba zbadać, kto zapłacił za zwłoki z Czarnego Młyna. I przede wszystkich, czy sytuacja się nie powtórzy. Warto by też zbadać, czy z okolicznych wiosek też znikały ciała.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-No i w końcu Urlich po zdjęciu tego garnka z głowy gadasz normalnie, jedziemy do Hillcrest i tam będziemy dalej szukać.
Shagrat jest zadowolony z tego iż między nim a towarzyszami nie doszło do żadnych rękoczynów, bo woli nie używać przemocy wobec nikogo, no chyba, że.......
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."