PBF - Boskie potyczki

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 13 czerwca 2013, 11:27

Przepraszam, źle zinterpretowałem. Oczywiście chodzi mi o drogę za piedestałem w stronę zamku. Jakoś wydawało mi się, że tam jest kolejny portal. A więc prostuję: drogą za piedestałem w kierunku zamku marsz!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 13 czerwca 2013, 20:11

Skalny taras, świt

Gusłek miał widać rękę do konwersacji z obłąkanymi, Huskun nie mógł się wręcz wyzbyć wrażenia, że pianicki kleryk zaraz zostanie namaszczony na świątobliwego protektora doliny, a wraz z tym namaszczeniem rozliczne łaski spłyną również na towarzyszy humhuma.

Gotowiąc się do drogi ku odległemu zamkowi zaklinacz wyprostował się mimowolnie i zaczął gorączkowo wydłubywać spod paznokci tkwiący tam wilgotny brud, posługując się w formie narzędzia jednym ze swoich kiełków.

Uczeń szamana nie miał zbytniego obycia z istotami innymi niż gobliny, ale podejrzewał, że władyka tutejszej krainy goblinem bynajmniej nie był i że władyka ów przykładał znacznie większą wagę i higieny i prezencji od wyjątkowo nie lubiących na co dzień kąpieli Turgulów. Szczęściem w nieszczęściu było to, że przymusowe obcowanie z wodą pod wodospadem zmyło z goblina większość zwyczajowego brudu. Nieszczęście polegało na tym, że poddany niechcianej ablucji biedak stracił swój łuk, strzały i sakwę z biżuterią, ale... odległy zamek wydawał się kusić całkiem ciekawymi perspektywami na niedaleką przyszłość...
Idźmy, idźmy! Huskun tuż za Gusłkiem, z zadartym nosem i władczą miną na gębie - było nie było, to wierny akolita humhuma!

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 13 czerwca 2013, 20:26

Idźmy jak najszybciej potem będziemy się tłumaczyć
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 13 czerwca 2013, 22:24

Spoiler!
Kontynuuje dawanie występu. Po nim dopiero zainteresuje się lustrem.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 14 czerwca 2013, 15:14

Spoiler!
Kurtyna rozwarła się już na pełną szerokość. Stojący na środku sceny Imaginarius pokłonił się głęboko zamiatając połami peleryny deski. Obmyślał co by tu pokazać na rozgrzewkę. Może by tak przeciąć asystentkę na pół, albo lewitować setką róż, które zaczną tańczyć...

Gdy jednak podniósł pochyloną nisko głowę, jego oczy nie zobaczyły już ani miłej czeredy widzów, ani pięknych asystentek.

Wszędzie roiło się od krępych i umięśnionych stworów o potężnych czaszkach. Każdy ściskał grubą pałkę.
Zanim zdążyć coś przedsięwziąć pierwsze ciosy spadły na jego ciało, wywołują eksplozję bólu. Coraz więcej stworów doskakiwało i uderzało bez pamięci.

Gnom osunął się na ziemię i zakrył głowę dłońmi. Cisy uderzały łamiąc żebra i kończyny, a utrata przytomności nie chciała nadejść... Pojawiła się dużo później, gdy w ciele nie było już żadnej całej kości.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 14 czerwca 2013, 15:21

Górska ścieżka, świt

Tuż za portalem ukazała się stroma górska ścieżka, prowadząca zygzakami ku położonemu, kilka stajań dalej, lasu. Śliskie wilgotne głazy zmuszały do powolnego i ostrożnego marszu. Co poniektórzy pamiętali efekty poślizgu w skalnym kanale.
Gdy byli w połowie drogi z lasu wychynęły dwie postacie odziane w bure habity.

W tym właśnie momencie na położonym wyżej tarasie rozległ się odgłos gongu. Jednak jeżeli to właściwie możliwe, tym razem dźwięk zawierał jakąś złowrogą, nakłaniającą do pośpiechu nutę.