PBF - Boskie potyczki

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 08 czerwca 2013, 06:41

Spoiler!
Mordil wykonawszy próbę z owadzim odnóżem wyciągnął je z lustra i dokładnie się mu przyjrzał. Nie było śladu żadnego uszkodzenia. Widząc to podjął się dalszych prób poznawczych magicznego lustra. Wyciągnął przed siebie dłonie i spoglądał na nie przez chwile, w końcu wyciągnął przed siebie lewą. Powoli skierował ją w stronę powierzchni zwierciadła. Dłoń nie natrafiła na żaden opór i zagłębiła się w jego powierzchni znikając z pola widzenia i wzbudzając fale. Wyciągnął ją szybki, dłoń nie zmienił się ani na jotę i nie doświadczył żadnych nieprzyjemności.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 08 czerwca 2013, 06:49

Spoiler!
Gnom ruszył dziarskim krokiem podążając w stronę środka sceny. Jednak gdy tylko zaczął oddalać się od lustra, jego powierzchnia zafalował jak pod wpływem magicznego wichru. Roniące łzę oko rozgorzało ognistym blaskiem. Trzewia iluzjonisty poruszyły się niespokojnie, jak zawsze gdy był zaniepokojony. Działo się coś złego, był tego niemal pewny...

Kurtyna zaczęła się rozsuwać i widać było pierwszych uśmiechniętych i klaszczących widzów. Część dzieci nosząca podobne ozdobne maski jak Goblin, podskakiwał radośnie piszcząc z entuzjazmu.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 08 czerwca 2013, 07:11

Mordil podjął w końcu decyzję, jego maleńki móżdżek stwierdził, że nic mu nie grozi, więc goblin zawołał na szabrującego wśród kufrów i butelek Skele i ruszył do portalu umieszczonego w lustrze.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 08 czerwca 2013, 09:02

Spoiler!
- Oć tu łupieżniku, un skokokcz tża - zawołał Mordil.
Goblin doświadczony już w sprawach portali, wszak to nie pierwszy jaki stanął na jego drodze, wkroczył w portal i zniknął.
Spoiler!
Mordil ani się zorientował gdy znalazł się na skalnej półce dość wysoko w górach. Tuż przed nim stał obrócony tyłem i nieświadomy obecności Mordila Barthur. Goblin szybko rozejrzał się wokoło.
Wstawał świt, a rąbek słońca dopiero co ukazywał się nad śnieżnymi szczytami gór. U stóp barbarzyńcy szerzyła się skąpana w morzu mgieł dolina. Zieleniła się lasami i niewielkim polami agawy. W jej centrum na niewielkim wzniesieni stał, strzelający wieżą ku niebu, kamienny zamek.
Mordil stał na niewielkim naturalnie wyrzeźbionym w skale tarasie. Za jego plecami znajdowały się wprawione w skalną ścianę wrota, podobne do tych jakie przekroczył w jaskini za wodospadem. Te jednak były starannie oczyszczone i błyszczały w pierwszych promieniach porannego słońca. Na przeciw wrót na drewnianej konstrukcji spoczywał wielki jak sam Barthur gong, obok niego na kamiennym podwyższeniu znajdowała się jakaś drzemiąca postać, odziana w szare obszerne szaty. Jej głowa pochylała się ku przodowi przez co twarz była całkowicie niewidoczna. Siedziała w dziwnej niewygodnej pozycji z nogami zaplecionymi przed sobą, a krople porannej rosy skrzyły się na kapturze. Postać od czasu do czasu pochrapywała mamrocząc niewyraźnie przez sen.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 08 czerwca 2013, 12:21

Ogromny szałas, czas nieokreślony

Huskun zaczął kręcić gorączkowo głową, rozdarty pomiędzy ochotą zanurzenia się w orgię biesiadnych przyjemności i podejrzliwą ciekawością wywołaną widokiem pulsującego nienaturalnie lustra. Jakiś cienki głosik w umyśle zaklinacza podpowiadał mu, że próba wciąż trwała i jej wynik bynajmniej nie został jeszcze przesądzony.

Wystawiając z ust język goblin machnął władczo ręką w stronę swego rozmówcy, a potem cofnął się pod magiczne zwierciadło.

Wiedziony niezrozumiałym dla siebie samego impulsem, wyciągnął z wahaniem prawą rękę i wraził ją z niebywałą ostrożnością w ruchliwą taflę zwierciadła.
Huskun próbuje przejść na drugą stronę lustra...

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Re