Krasnoludzkie dywagacje

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 24 maja 2013, 10:58

Jest to temat, który miałem założyć już dawno, ale wciąż jakoś mi umykał.

Otóż, po wielu latach każdy z nas wypracował swoje własne podejście zarówno do świata jak i do mechaniki KC. W związku z tym zakładam, że jest to jeden z powodów, dla których arty bywają trudniejsze do pisania. Już wyjaśniam- jak wpadnę na jakiś pomysł, to opróćz tego, co chcę opisać nadziewam się na barierę mechaniczną w postaci takiej, że uciłuję wpleść ją do tekstu, a jednocześnie od lat nie stosuję mechaniki KC, tym samym jest to część tekstu do której napisania się zmuszam, a niejednokrotnie, która przez moje niechciejstwo brania się za nią kładzie wogóle cały projekt. Bywa tak również z kwestią samego świata- staram się coś naciągnąć pod jego nazwijmy to uniwersalną/oficjalną wersję, której i tak mało kto używa.
Pytanie więc po co mam się do niej na siłę dopasowywać, skoro nikt jej nie stosuje.

Teraz druga sprawa.
Pisać arty bez mechaniki, czy też na swojej też jest dziwnie, Nawet nie za bardzo się powinno, bo jak potem taki tekst dodać do bazy danych? Tam powinien być porządek i jednolitość wizji świata i mechaniki.

Stąd moja propozycja.
Wrzucajmy tutaj "opowieści niedokończone". Teksty niewyedytowane, nieskończone, porzucone, czy "na brudno". Niech staną się źródłem inspiracji i dyskusji dla innych. Być może ktoś inny coś z nich zaczerpnie i dokończy (w co wątpię), ale rzecz sprowadza się do tego, żeby ktoś z nich skorzystał. To co tkwi "w szufladzie" nie ma żadnej wartości, skoro tylko autor ma do tego dostęp, a autor jak to autor i tak zna swoje treści.

Wrzucając zatem tak, na rybkę:

- chodzi mi po głowie pomysł rozpisania chorób/klątw ras innych niż pseudoludzkie. Dla przykładu- mamy lycantropię, wampiryzm itp. W ciągu tygodnia spróbuję zamieścić przykład takiej klątwy u sharanó- nietypowej i dotyczącej tylko ich rasy. Wykiełkowało to na pomysł wyspy, na któej katańscy nekromanic, druidzi z kręgu chaosu i alchemicy hodują i gromadzą takich nosicieli, katalogując choroby dla bezpieczeństwa Imperium.

- innym pomysłem jest wyspa białych wdów, pomysł dość mocno już opisany, więc może zaowocuje w postaci arta.

Tyle na teraz, piszcie, co tam zaczęliście, lub co Wam się kręci w KCtowym sercu.
Ostatnio zmieniony 30 maja 2013, 22:23 przez koszal, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 766
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
Has thanked: 24 times
Been thanked: 10 times

Post autor: Oggy » 24 maja 2013, 13:02

Co to są białe wdowy?
A pomysł wyspy wspaniały, poproszę więcej bo zacnie się zapowiada.
astrolog/alchemik 10/10 POZ

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 25 maja 2013, 00:19

To ja coś dorzucę próbowałem zaciekawić tematem kilka osób, ale nie udało się. Dajcie znać co tym myślicie i może ktoś pomoże

Jak wiadomo wśród krasnoludów zaledwie 10% to kobiety, natomiast w społeczeństwie gdzie hierarchiczność, klany i rodziny są tak ważne zapotrzebowanie na przedłużenie rodu są rzeczą bardzo istotną. Co z tego wynika? Wyobraźcie sobie, że krasnoludy słabe, nie rozwijające się jak typowy osobnik męski są oddawane pod opiekę do haremów męskich, gdzie stają się oni mentalnie kobietami. Uczy się ich jak być kobietą. A po co? Ano, żeby w przyszłości, gdy jakiś wpływowy wódz będzie potrzebował żony, a w pobliżu nie ma wybranki, daje się mu produkt zastępczy. Krasnolud nie jest może szczęśliwy (chociaż kto wie) ale za to bez problemu może wmawiać, że już niedługo będzie miał potomka, a jego żona jest najpiękniejszą krasnoludką świata. Taka para w późniejszym terminie kupuje sobie dziecko i wszystko zostaje w rodzinie. Taka najgłębiej skrywana tajemnica krasnoludów. Co z tego ciekawego można wyciągnąć? 1. Krasnoludy nie mają nic przeciwko związkom homoseksualnym (zwłaszcza dwóch mężczyzn) kiedy każdy z nich zna swoją funkcję. 2. Tajemnicę krasnoludów odkryto już dość dawno stąd smaczki typu - wasze kobiety mają takie same brody jak wy. 3. Jeśli chce się krasnoluda obrazić (zwłaszcza rasa ludzka) zaprasza się go na dwór, gdzie wystąpi Dark Queen (celowo ta nazwa, żeby kojarzyło się odpowiednio, bo chodzi oczywiście Drag Queen), i pod koniec występu ujawnia się prawdziwą płeć "pięknej pani" (odziera się wtedy krasnoluda z tajemnicy). Żony krasnoludów (zwłaszcza królów) często potocznie nazywa się Ciemnymi Królowymi (oczywiście nie przez krasnali) właśnie ze względu na to, iż tak na prawdę nie wiadomo jakiej płci jest królowa.

I jeszcze kawałek w temacie po konsultacjach z ghastą
Często stosowaną kara pośród krasnoludzkich klanów, najgorszą obok śmierci, jest kastracja. Doprowadza ona w wielu przypadkach do samobójstw pośród tak okaleczonych. Często taka kara jest nadużywana w celu eliminacji konkurencji. Zdarzały się przypadki, po zajęciu wrogich twierdz, że kastrowano wszystkich schwytanych tam krasnoludów, aby zlikwidować klan, zaś ze zdobytych w ten sposób genitaliów robiono proszki, eliksiry, dekoty na potencje.

Ciekawy fragment, ale ja bym też zastanowił się, czy nie pójść w stronę zgolenia brody. Zakładamy, że u krasnoludów utrata brody jest znacznie boleśniejsza niż utrata jaj. Zakładam, że tych, których i tak zabiją mogą wykastrować, jednak boleśniejsze będzie publiczne ogolenie ich. Załóżmy, że krasnoludy wierzą, że druga broda jest już nic nie warta, w takiej sytuacji raz ogolony krasnolud sam zgłasza się do haremów męskich, bo to dla niego jedyna droga życia w społeczności krasnoludzkiej. Zawsze może trafić na jakiegoś wyrozumiałego wodza, z którym w przyszłości jeszcze założy rodzinę. Ja bym tutaj nie brał psychologi ludzkiej o gwałtach i rozbojach, niech krasnoludy mają swoje przyzwyczajanie nie zrozumiałe zupełnie dla innych ras. Możemy założyć, że Krasnoludy wierzą, że w ich brodzie zapisana jest ich cała siła i historia, że jest to prawie ich jestestwo. Zgolony krasnolud musi sobie życie układać inaczej, ale już bez brody. W takim przypadku może już tylko myśleć o służeniu społeczności jako namiastka kobiety. Nie jest to ani ujma ani obraza, zwyczajnie jedyna droga, żeby nie popełnić samobójstwa, które dla krasnoludów w pewien sposób może być bardzo mało racjonalne. Jako kobieta może dalej walczyć, chronić swój kraj, rasę i szczep a przyszłości nawet założyć szczęśliwą rodzinę. Ta szczęśliwość zależy jednak tylko od tej drugiej strony. Ja z krasnoludów nie robiłbym typowych pedziów, ale ze względu na tak rzadkie występowanie kobiet założyłbym, że jest to u nich normą, tylko troszkę wstydliwą podług innych ras. Można nawet założyć, że w społecznościach zamkniętych kobieta jest zjawiskiem, którą trzyma się tylko do rodzenia dzieci. Wszelkie wyzwolone kobiety krasnoludzkie, które z krasnoludami idą na wojnę piją, jedzą przebywają są najprawdopodobniej mężczyznami. Tutaj możemy pomysł brody wykorzystać jako dodatkowy smaczek. Dlaczego np. Krasnoludy nie lubią jak dotyka ktoś ich brody, no chyba że to drugi karasnolud? - Bo dla nich jest ona jakby ich członkiem - byle komu nie wolno trzymać krasnala za jaja.

Żadnemu krasnoludowi również nie przyszłoby do głowy przebieranie się za babę, dlatego też występy facetów przebierających się za baby są dla nich taką obrazą. Tutaj nawiązanie do tych drag lub dark quenn. Krasnolud zdaje sobie sprawę, iż utrata brody to jakby zupełna zmiana mentalności, jakby trzecia płeć, coś pomiędzy kobietą a mężczyzną, gdzie powłoka powinna być kobieca, a mentalność pozostaje męska. Tutaj nie ma żadnych zaburzeń, krasnolud wie, że jest mężczyzną tylko musi służyć jako kobieta, jako środek zamienny, zaginione ogniwo ewolucji płci.
Co myślicie o takim pomyśle? Do zaakceptowania, czy za mocno? Jeśli do zaakceptowania to może ktoś pomoże? Poddaję pod dyskusję.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 25 maja 2013, 10:04

Jak dla mnie to trochę za mocne. Robienie z krasnoludów homoseksualistów do spora przesada.

To, że płeć męska wielokrotnie przeważa liczebnie płeć żeńską to podstawowy czynnik tworzący kulturę, sztukę i podejście do życia krasnoludów. Jeżeli już dobrze postawiony krasnolud miały dawać upust swoim rządzą, a przedstawicielki własnego gatunku brakuje, to ma szeroki wybór kobiet innych ras. Jeżeli ma ochotę i możliwości niech nawet założy sobie harem i w zależności ok kaprysu to używa sobie z gnomką to z elficą. Po co od razu zabierać się za facetów? Niech i skrywa taki harem jeżeli uznawane jest to za niezgodne z tradycjami i prawami.

Mam nieco inną wizję krasnoludów. Typowy agresywny, pociągający duże ilości piwska, chciwy, swarliwy sknera to właśnie wynik małej ilości kobiet.

Po pierwsze dlatego, że to kobiety wnoszą do społeczności łagodność.

Po drugie szanse na kobietę mają jedynie najbogatsi, posiadający największą władzę mężczyźni o nieskalanym honorze.

Dlatego właśnie krasnolud musi być agresywny, bo przy tak wielkiej konkurencji cały czas uczestniczy w wyścigu szczurów. Nie ma czasu na sentymenty i słabostki. Wygraa tylko najsilniejszy.

Mocna głowa to jeden z atrybutów, który musi posiadać przyszły zięć. Nie może być słabeuszem osuwającym się pod ławę po byle flaszce. To takie nawiązanie do sarmatów.

Posiadanie córki, to dla ojca nie tylko wielki zaszczyt, ale i długoterminowa inwestycja. Krasnoludzkiej kobiecie nie pozostawia się wyboru co do przyszłego męża, a rodzica ustalają "pary" rzeczy już po narodzinach córki. Oczywiście wybierają takie rody i takich krasnoludów, którzy będą mieli największe bogactwo i władzę.

Dlatego to każdy krasnolud przez całe życie dąży do zdobycia majątku. Będzie chciwym sknerom. Upodobanie co do złota ma jeszcze inne podłoże. Honor. Dać się okpić to największa zmaza na honorze. Krasnoludy szybciej pobiją się podczas targów niż ustąpią warunkom, które uznają za niekorzystne. Podobnie przy podziale łupów. Dlatego żeby krasnolud się wzajemnie nie pozabijały, wymyślono szereg skomplikowanych reguł jak i sposoby rozsądzania sporów, które mogą się wydawać niezrozumiałe dla innych nacji. To tłumaczy np. dlaczego mając skrzynie złota krasnoludy pobiły się o miedziaka.
W takiej społeczności wręczenie/zapłata/wydanie reszty oberżniętą monetą to zniewaga równa strzelenia w twarz rękawicą. Wyzwanie na ubitą ziemię.

Krasnoludy są kłótliwe, bo niechętnie przyznają komuś rację. Jeżeli to możliwe będą chciały postawić na swoim. Tylko samiec alfa jest coś warty.

Podobnie danie słowa, w przypadku krasnoluda to ja danie przysięgi. Nie wypełnienie takiego zobowiązania to ogromna zmaza na honorze. Dlatego krasnoludy robią to tylko w ostateczności i traktują śmiertelnie poważnie.

Właśnie stąd pows