Dosłyszawszy okrzyk Mordila Huskun otworzył jeszcze szerzej oczy, a zdumienie jego sięgnęło zenitu.
- Rucha? - wyrzucił z siebie zaklinacz - Kogo rucha? I jeszcze gibko? Teraz ci ruchanie w łebie? Całkiem ci pomyślunek odjęło, ruchaczu niepospolity?! Trza stąd uciekać, nie swawolić!
Drobne różnice w dialektach plemiennych mogą zaowocować coekawymi nieporozumieniami...
