PBF - Narodziny legendy

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 09 maja 2013, 18:49

Smocza Przystań, 13 dzień Ostatnich Siewów

Przez wzgląd na obserwujących kotołaka hersirów Llorvas powstrzymał się przed przesadnym łajaniem kocura, ale sarkastyczna natura nie pozwalała mu zapomnieć o wybryku khajiita. Barr'teh słyszał rzecz jasna znaczące cmokanie i pochrząkiwanie elfa, wszelako własnym zwyczajem puszczał te dźwięki koło uszu, nic sobie z opinii dunmera nie robiąc.

Towarzyszący kotołakowi Thargol obejrzał kotołaka już wcześniej uważnie, ale najwyraźniej nie do końca zaspokoił swą ciekawość, bo wstępując na kamienne schody wiodące ku strzelistym ścianom dworu obejrzał się ponownie z ukosa na kocura.

- Prawdziwie wlazłeś na mur pod nosem strażników? - zapytał starszy drużynnik, spozierając na kotołaka przez otwory swego nasadzonego na głowę hełmu - Po ścianie w górę?

- Barr'teh nie kłamciciel - wzruszył ramionami na ludzki sposób kocur - Po kamieniach się wspinał, na samiuśką górę. Człowieki słabowite ślepia mają po zmroku, tedy Barr'teha nie ujrzeli.

- A te piekielne wrzaski, co mieszkańców tak nastrachały? - drążył dalej Thargol - Nie wiesz, co to takiego było? Widziałeś na podgrodziu jakie upiory?

- Piekielne wrzaski? - zdziwił się szczerze khajiit - Barr'teh nic nie słyszał, naprawdę! Upiory, człowiek powiada? Barr'teh żadnego upiornika nie widział, naprawdę! Jak tam naprawdę jest jakiś upiornik, to Barr'teh nie chce mieć z nim niczego wspólnego!

Thargol urwał na chwilę rozmowę, bo z góry schodów nadszedł pobrzękujący orężem drużynnik.

- Ullaf kazał ich zaprowadzić prosto do naszych kwater, Thargolu - powiedział hersir - Inni już tam są. Gotowią się do drogi.

Wysoko w górze czarne przestworza skrzyły się przepiękną migotliwą panoramą gwiazd, mimo chłodu jesiennej nocy budząc pierwotny zachwyt wpatrzonego w nie kotołaka.
Brakujący członkowie grupy już są. Jakie ewentualne przygotowania do ekspedycji chcecie zadeklarować? Co z ekwipunku zostawić, a co zabrać? Modlitwy, medytacje, pisanie testamentu? Inne deklaracje?

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 09 maja 2013, 18:58

Przebieram się w ciuchy otrzymane od hersirów, zabieram dwa miecze i łuk z kołczanem strzał (20strzał).
-I co ustalone zostało w końcu?
Zapytał reszty gdyż bardzo ciekawiło go co tam się po jego wyjściu zdarzyło.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 09 maja 2013, 19:10

- Nic. Nadal nic nie wiemy - odpowiedział dunmerowi.
Czy mogę zatrzymać karwasze i nogawice zbroi z grobowca? Zabieram ze sobą miecze, łuk i strzały oraz noże do rzucania.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 09 maja 2013, 19:35

- Barr'teh ma chodzić w metalowej zbroji? - prychnął kotołak, niezadowolony z ekwipunku jaki mu został przydzielony, a który miał
Mu odebrać wszystkie atuty jakimi dysponował: bezszelstne poruszanie i szybkość.

- Barr'teh nie dzwonnik żeby dzwonić pancerzem przy każdym ruchu. Głupie człowieki. W dzwonkowej zbroji nawet głuchy Llorvas dosłyszy khajita, hen zza góra albo dwóch. Niech sobie człowieki hałasują jak ślepia mają słabe.

Zły nastroszył ogon, który nagle zwiększył swoją objętość kilkukrotnie z wąskiego ogona stając się grubą na kilka cali belą.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 09 maja 2013, 19:48

Smocza Przystań, 13 dzień Ostatnich Siewów

Neviers przywołał do siebie Llorvas i Barr'teha, przesunął się na służącym mu za siedzisko łóżku robiąc im miejsce i wydając się zapominać przynajmniej na chwilę o swej niechęci do dunmera.

- W kwestii kotołaka sprawa nie jest jasna - oznajmił Breton, przekrzywiając w bok głowę - Jakby na to nie spojrzeć, nie został przecież zaprzysiężony na hersira. Jeśli mamy być wierni przysiędze złożonej jarlowi, najsłuszniej byłoby wystawić go teraz za drzwi, a już pod żadnym pozorem nie opowiadać mu o niczym, cośmy usłyszeli do tej pory z ust jarla i Irileth.

Kilku cudzoziemskich najmitów zesztywniało zamierzając najwyraźniej zaoponować w ostry sposób, Neviers powstrzymał ich jednak uniesioną raptownie dłonią.

- Rzekłem: najsłuszniej, nie zaś koniecznie - zaznaczył - Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że tutejsi mają khajiita za waszego tresowanego zwierzaka, takiego półrozumnego futrzastego zabójcę, którego nie do końca trza brać na poważnie. Warto o to spytać któregoś z starszych drużynników, wszelako jeśli się nie mylę, nikt tutaj nie będzie go traktował jak równego sobie, a przez to najpewniej nie dostanie też żadnej jarlowej zbroi... byle tylko nie kazali nam prowadzać go na postronku...
Pamiętajcie, że Barr'teh żadnej przysięgi nie składał - czy to będzie miało jakieś konsekwencje w przyszłości, to się jeszcze okaże...

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 10 maja 2013, 21:32

-Nievers bacz na swe słowa Barr'teh nie jest naszym zwierzątkiem i nigdy nim nie był, no chyba, że chcesz mu to prosto w tą jego kudłatą mordkę powiedzieć? A przyznam, że ucieszny byłby to widok patrzeć na jego reakcję. Trza jak najszybciej załatwić z Irileth to aby i kicia złożyła przysięgę, no chyba, że koteczek nie chcę.