Upragnione kufle piwa wylądowały przed Ulrichiem, który jednym uchem słuchał Regnisa Żelaznego, drugim zaś przysłuchiwał się rozmowom pijaczków wokół. Rycerz machinalnie, jakby zaprogramowanym ruchem osuszył wszystkie trzy kufle po kolei, ignorując słowa Shagrata. Po chwili zreflektował się, że postąpił poniekąd niekulturalnie, i odwracając się z lekkim skrzypieniem zbroi zamówił kolejne cztery kufle.
- Za sto sztuk złota to mnie się nawet wstawać nie chce - odparł jakby z niechęcią i nie czekając na reakcje kapitana kontynuował. - Zgoda, ruszymy, ale za 120 sztuk złota na głowę i dwutygodniowy wikt w "Pocałunku Ogra" - Ulrich spojrzał na Regnisa, który stojąc dorównywał wzrostem Czarnemu Rycerzowi. Stalowe oczy wyrażały pustkę, w której czai się coś niedobrego.
Używam perswazji.