Po usłyszeniu rewelacji dotyczących nowej przydawki do zespołu Lynn uniosła tylko brew, rzuciła oceniające spojrzenie na Alexa Stone szufladkując go z marszu jako kolejnego agenta, który pewnie bardziej będzie wrzodem na tyłku, niż osobą pożyteczną... w końcu, czego można się spodziewać po cwaniakach z FBI? Policjantka przyjęła jednak profesjonalny, nie wyrażający zbytnich emocji wyraz twarzy, poprawiła okulary i postanowiła chwilowo się nie odzywać czekając na rozwój sytuacji. Kiedy Stone zaczął przechadzać się po pokoju i podsumowywać Lynn ukradkiem delikatnie ziewnęła, a tym, którzy to zauważyli posłała jeden ze swych uroczych uśmiechów. "Czy każdy ważniak z FBI żeby myśleć musi chodzić? Mają wbudowane jakieś trybiki, jak stare zegarki, czy co?" Lynn nie mogła się powstrzymać od komentowania w myślach zachowania "kuzyna". Była zmęczona, głodna i nie przepadała za kolesiami, którzy lubią powtarzać to, co ktoś przed chwilą powiedział i snuć przypuszczenia, zamiast spokojnie poczekać na wyniki badań i ekspertyz. Eh, a może po prostu była zmęczona i na pewno miała jakąś awersje do FBI. "Ha, mina Rick'a jak się dowie, że mamy nowego kolegę.. bezcenna!" delikatny uśmiech wypłyną na twarz dziewczyny. Odetchnęła lekko spoglądając na Stone'a raz jeszcze. "No Panie elegancik, ciekawe czy okażesz się pasować do stereotypu, czy sprawisz mi miłą niespodziankę." Lynn uznała, że postara się nie traktować Stone'a jakby już był w tej grupie ludzi, których ona nie trawi. "W końcu trzeba będzie razem pracować, więc dajmy sobie szansę..."
Wysłuchawszy "nitkowo-kłebkowego" podsumowania agenta Stone Lynn odezwała się do niego:
- Czy wyraża Pan ochotę sprawdzenia jak się mają sprawy w prosektorium i laboratorium, i przejrzenia raportów, które być może już tam na nas czekają, czy będziemy tutaj nadal sobie gdybać?
"Cholera jasna! a miałam być miła..."
"... ładnie się zaczyna... a de Sato pewnie zaraz mnie opieprzy... trzeba było iść do pubu..."
PBF - Night City Hilton
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Komenda Główna NCPD (18 sierpnia 2021, godz. 19.15)
Oddaliwszy się o kilka kroków od swych nowych towarzyszy Stone wyciągnął z kieszeni marynarki własnego smartfona, uruchomił go wprawnie przyciskając palce do czytników linii papilarnych.
- Agent specjalny Alex Stone, weryfikacja głosu - powiedział do aparatu.
- Tożsamość potwierdzona - odpowiedział mechanicznie program sterujący smartfonem - Z kim łączyć?
- Z Mirko Dranicą z wydziału FBI w NC - polecił Stone. Oprogramowanie aparatu potrzebowało kilku sekund, by zidentyfikować właściwego odbiorcę i zainicjować połączenie.
- Mirko Dranica, sekcja personalna FBI w Night City - w słuchawce rozległ się pewny męski głos człowieka pracującego kilka kilometrów dalej, w gmachu służb federalnych - Słucham.
- Mówi Alex Stone, sygnatura służbowa na bazie danych smartfonu - przedstawił się agent wiedząc, że jego osobisty telefon już wyświetlił na ekranie aparatu Dranicy dane służbowe właściciela - Dzwonię z Komendy Głównej NCPD. Podejrzewam, że dokonano morderstwa na agencie federalnym, szeryfie powietrznym. Przyleciał dzisiaj wieczorem z Houston, posługując się dokumentami na nazwisko Hans Zimmerman. Potrzebna mi weryfikacja tej informacji.
- W porządku, agencie Stone - odparł Dranica - Oddzwonię za kilka minut.
Oddaliwszy się o kilka kroków od swych nowych towarzyszy Stone wyciągnął z kieszeni marynarki własnego smartfona, uruchomił go wprawnie przyciskając palce do czytników linii papilarnych.
- Agent specjalny Alex Stone, weryfikacja głosu - powiedział do aparatu.
- Tożsamość potwierdzona - odpowiedział mechanicznie program sterujący smartfonem - Z kim łączyć?
- Z Mirko Dranicą z wydziału FBI w NC - polecił Stone. Oprogramowanie aparatu potrzebowało kilku sekund, by zidentyfikować właściwego odbiorcę i zainicjować połączenie.
- Mirko Dranica, sekcja personalna FBI w Night City - w słuchawce rozległ się pewny męski głos człowieka pracującego kilka kilometrów dalej, w gmachu służb federalnych - Słucham.
- Mówi Alex Stone, sygnatura służbowa na bazie danych smartfonu - przedstawił się agent wiedząc, że jego osobisty telefon już wyświetlił na ekranie aparatu Dranicy dane służbowe właściciela - Dzwonię z Komendy Głównej NCPD. Podejrzewam, że dokonano morderstwa na agencie federalnym, szeryfie powietrznym. Przyleciał dzisiaj wieczorem z Houston, posługując się dokumentami na nazwisko Hans Zimmerman. Potrzebna mi weryfikacja tej informacji.
- W porządku, agencie Stone - odparł Dranica - Oddzwonię za kilka minut.
Jeśli wszystko pójdzie dobrze, za chwilę będziecie wiedzieli, kim jest tak naprawdę pan Zimmerman...
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Komenda Główna NCPD (18 sierpnia 2021, godz. 19.17)
Pracownik służb federalnych oddzwonił zaledwie po minucie, zaskakując tempem reakcji nawet przyzwyczajonego do szybkiego przekazu informacji Stone'a. Agent uznał w myśli, że Dranica musiał pozostawać cały czas w szerokopasmowym sprzęgu z serwerami federalnych baz danych, pobierając z nich informacje za pośrednictwem impulsów neuralnych.
- Agencie Stone, przekazuję dane weryfikacyjne - oznajmił Dranica - Robert Zimmerman to w rzeczywistości Malcolm Lavigne, federalny szeryf powietrzny. Podróżował służbowo lotem HAW-771 z Houston do Night City, posługując się fałszywą tożsamością zgodnie z procedurami ochrony lotniczej. W systemie brak jakichkolwiek szczegółowych informacji na temat jego przydziału, tagi sugerują standardową misję ochroniarską.
- Więc jednak nasz człowiek - Stone zawiesił na ułamek chwili głos, przyjmując do wiadomości, że kierowca strawiony płomieniami we wraku Mitsubishi był takim samym funkcjonariuszem służb federalnych jak sam agent - Potrzebne mi dane kontaktowe do jego przełożonych.
- Wyślę za chwilę na pańskiego smartfona, agencie Stone - odparł Dranica - Przygnębiająca sprawa. Mogę zrobić dla pana coś jeszcze?
Pracownik służb federalnych oddzwonił zaledwie po minucie, zaskakując tempem reakcji nawet przyzwyczajonego do szybkiego przekazu informacji Stone'a. Agent uznał w myśli, że Dranica musiał pozostawać cały czas w szerokopasmowym sprzęgu z serwerami federalnych baz danych, pobierając z nich informacje za pośrednictwem impulsów neuralnych.
- Agencie Stone, przekazuję dane weryfikacyjne - oznajmił Dranica - Robert Zimmerman to w rzeczywistości Malcolm Lavigne, federalny szeryf powietrzny. Podróżował służbowo lotem HAW-771 z Houston do Night City, posługując się fałszywą tożsamością zgodnie z procedurami ochrony lotniczej. W systemie brak jakichkolwiek szczegółowych informacji na temat jego przydziału, tagi sugerują standardową misję ochroniarską.
- Więc jednak nasz człowiek - Stone zawiesił na ułamek chwili głos, przyjmując do wiadomości, że kierowca strawiony płomieniami we wraku Mitsubishi był takim samym funkcjonariuszem służb federalnych jak sam agent - Potrzebne mi dane kontaktowe do jego przełożonych.
- Wyślę za chwilę na pańskiego smartfona, agencie Stone - odparł Dranica - Przygnębiająca sprawa. Mogę zrobić dla pana coś jeszcze?
Czy Stone potrzebuje coś jeszcze z metropolitalnego konsulatu federalnego?
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Komenda Główna NCPD (18 sierpnia 2021, godz. 19.17)
- Agencie Dranica, czy mógłby pan jeszcze pogrzebać w profilu, bo coś mi tu nie pasuje. Rzekomo Zimmerman był w Night City turystycznie, ale wedle danych, które dostałem, był tu słuzbowo. Podróżował już do NC pod innymi nazwiskami? Mam nadzieję, że to tylko przykrywka.
AJ poczekał aż Mirko zakończy połączenie, po czym zwrócił się do detektywa:
- Co o tym sądzisz Lynn? Chyba czeka nas kolejna wycieczka do Harrodsa. Trzeba będzie ich trochę przycisnąć. Mogą coś wiedzieć. Komus zależało, żeby sprzątnąć szeryfa, tylko komu zalazł za skórę? A jutro zadzwonimy do Houston i sprawdzimy co moga nam powiedzieć.
- Agencie Dranica, czy mógłby pan jeszcze pogrzebać w profilu, bo coś mi tu nie pasuje. Rzekomo Zimmerman był w Night City turystycznie, ale wedle danych, które dostałem, był tu słuzbowo. Podróżował już do NC pod innymi nazwiskami? Mam nadzieję, że to tylko przykrywka.
AJ poczekał aż Mirko zakończy połączenie, po czym zwrócił się do detektywa:
- Co o tym sądzisz Lynn? Chyba czeka nas kolejna wycieczka do Harrodsa. Trzeba będzie ich trochę przycisnąć. Mogą coś wiedzieć. Komus zależało, żeby sprzątnąć szeryfa, tylko komu zalazł za skórę? A jutro zadzwonimy do Houston i sprawdzimy co moga nam powiedzieć.