Najpierw ruszył tan Vader z Goblinami, nazajutrz 700 elfów, 300 wojów Sakumbe i blisko 300 krasnoludów. Powietrzny zwiad zapewnił druid. Ubezpieczani przez goblińskich wilczych jeźdźców oraz druida, z racji na niedawną klęskę sił Władców wysłanych na pomoc Yoginitom, docieracie dwa dni od wyruszenia w pobliże kopalni krasnoludów. Co dalej?
PBF - Los Najemnika
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Niech krasnale dokładnie pokażą te tajne wejścia a potem trzeba jakiś już konkretny zwiad przeprowadzić a wtedy okaże się co dalej.
-Balinie Miedzianobrody jak widzisz Nasze słowo nie dym! Tedy trzeba nam poznać dokładne lokalizacje tych tajnych wejść. Najpierw trzeba przeprowadzić dokładny zwiad a potem zastanowimy się co dalej. A teraz trzeba zabezpieczyć cały Nasz obóz przed niespodziewanym atakiem. Zabezpieczyć prowiant i resztę ekwipunku, do tego mają być przydzieleni jacyś konkretni ludzie, a My może byśmy się udali pod kopalnie i złożyli im wizytę wzywając do poddania, bo chyba i tak już o Nas wiedzą.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
Caratris na myśl o wędrowce do krasnoludzkich kopalni wzdrygnęła się odruchowo. Wizja pomieszczeń stworzonych dla połowę niższych od niej miłośników podziemi nie napawała jej optymizmem. Do tego jakoś ciągle miała przed oczami obraz siebie w kuckach przemierzającej niekończące się, ciasne, pachnące mokrą ziemią korytarze, w których za nic na świecie nie da się napiąć łuku, ba... oddychać pewnie też się nie da! Ciarki przeszły jej po plecach. Oczywiście słyszała wiele razy opowieści o olbrzymich wykutych w skale krasnoludzkich królestwach, w których miejsca było aż nadto nawet dla olbrzymów, ale sformułowanie 'krasnoludzka kopalnia' jakoś za nic nie chciało w jej umyśle pasować do słowa "przestronne".
- To może ja zostanę w Eryn Dolen i... będę z łuczniczkami patrolować okolicę, albo coś? Ktoś z nas chyba powinien tu zostać, dla podtrzymania morali??? - Caratris uśmiechnęła się lekko. - W kopalni najlepiej się sprawdzą krasnoludy. Poza tym, tam ciasno pewnie, strzelać się nie da... - elfka zamilkła na chwilę z miną sugerującą, że intensywnie myśli nad kolejnym ogromnie ważnym powodem by przypadkiem nie ruszyć z resztą gromady. Niestety, im bardziej się zastanawiała, tym więcej znajdowała powodów, aby jednak iść. Zresztą, dała słowo, że pomoże, a danego słowa nie była w stanie złamać. Postanowiła więc milczeć i poczekać na rozwój sytuacji. Caratris w ciszy spoglądała raz po raz to na orka, to na połorka i dwa elfy. "No, że Arus chce iść, to się nie dziwię. On lubi takie klimaty. Ale Amras??!!" Elfka bezwiednie wypuściła powietrze przez zęby. "Choć jeden mógłby być jakiś bardziej normalny, ale nie, po co! Elfy w krasnoludzkich kopalniach, no przecież to takie oczywiste..." Caratris chrząknęła:
- To, hmm, co myślicie?
- To może ja zostanę w Eryn Dolen i... będę z łuczniczkami patrolować okolicę, albo coś? Ktoś z nas chyba powinien tu zostać, dla podtrzymania morali??? - Caratris uśmiechnęła się lekko. - W kopalni najlepiej się sprawdzą krasnoludy. Poza tym, tam ciasno pewnie, strzelać się nie da... - elfka zamilkła na chwilę z miną sugerującą, że intensywnie myśli nad kolejnym ogromnie ważnym powodem by przypadkiem nie ruszyć z resztą gromady. Niestety, im bardziej się zastanawiała, tym więcej znajdowała powodów, aby jednak iść. Zresztą, dała słowo, że pomoże, a danego słowa nie była w stanie złamać. Postanowiła więc milczeć i poczekać na rozwój sytuacji. Caratris w ciszy spoglądała raz po raz to na orka, to na połorka i dwa elfy. "No, że Arus chce iść, to się nie dziwię. On lubi takie klimaty. Ale Amras??!!" Elfka bezwiednie wypuściła powietrze przez zęby. "Choć jeden mógłby być jakiś bardziej normalny, ale nie, po co! Elfy w krasnoludzkich kopalniach, no przecież to takie oczywiste..." Caratris chrząknęła:
- To, hmm, co myślicie?
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Druid uśmiechnął się do Caratris, nie trzeba był być jasnowidzem żeby się domyślić co gryzie elfkę.
- Myślę, że będzie dobrze. Elfy i Czarni Ludzie zamarkują atak na główną bramę, żeby ściągnąć tam główne siły przeciwnika i odwrócić ich uwagę. Tym czasem my, wraz z krasnoludami wejdziemy cichaczem przez tajne przejcie, przemkniemy niczym cienie do bramy bocznej i wpuścimy nasze główne siły. Wtedy Barth krzyknie "Bij kto w Katana i Imperiom wierzy!", rozpęta się ostra jatka. Prędziuchno wyzwolimy jeńców, weźmiemy wroga w kleszcze i jak Sharami da to pozostanie nam tylko sprzątanie - mówił Radagast błagając w duchu Panią Ognia i Wichru, aby to się okazało takie proste.
- Niech tylko każdy weźmie sztukę broni zapasowej dla więźniów - dodał po chwili.
- Myślę, że będzie dobrze. Elfy i Czarni Ludzie zamarkują atak na główną bramę, żeby ściągnąć tam główne siły przeciwnika i odwrócić ich uwagę. Tym czasem my, wraz z krasnoludami wejdziemy cichaczem przez tajne przejcie, przemkniemy niczym cienie do bramy bocznej i wpuścimy nasze główne siły. Wtedy Barth krzyknie "Bij kto w Katana i Imperiom wierzy!", rozpęta się ostra jatka. Prędziuchno wyzwolimy jeńców, weźmiemy wroga w kleszcze i jak Sharami da to pozostanie nam tylko sprzątanie - mówił Radagast błagając w duchu Panią Ognia i Wichru, aby to się okazało takie proste.
- Niech tylko każdy weźmie sztukę broni zapasowej dla więźniów - dodał po chwili.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44