PBF - Narodziny legendy

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 01 kwietnia 2013, 16:46

W drodze do Białej Grani, 13 dzień Ostatnich Siewów

Usłyszawszy propozycję altmera jeździec wbił oczy w twarz elfa, a potem znienacka zaskoczył wszystkich swą reakcją, wybuchając krótkim, ale głośnym śmiechem.

- Zaiste kusząca propozycja - odparł, kiedy już przestał się śmiać - W tak zacnym towarzystwie przestalibyśmy się lękać o swą skórę, ale mus nam niestety wciąż drżeć z trwogi. Wleczecie się strasznie, przyjaciele, a nam mus nadłożyć kroku. Nim dojedziecie do Grani, my pewnie już będziemy się gotowić do drogi powrotnej.

Jeździec uniósł skrytą w skórzanej rękawicy dłoń, dając znak towarzyszom, że nadszedł czas podjęcia dalszej podróży. Omijając tkwiące w bezruchu zaprzęgi konni popędzili swe wierzchowce i pomknęli cwałem w górę gościńca, ku odległemu szumowi górskich kaskad.

- Będą w mieście za dwie godziny, może szybciej - oszacował na głos Neviers, spoglądając w górę na słońce - Ileż bym teraz dał za własnego konia.


Obrazek
I poszli z kopyta! Na obrazku powyżej przykładowa tarcza woja z Falkretu, żebyście wiedzieli jak ich godło wygląda w rzeczywistości!

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 01 kwietnia 2013, 18:53

Ahraveen podszedł do jednego z herssirów, raczej do dowódcy, mysliss ze wassych coś złego sspotkało, do cego to dossło by ludzi jarla ktossik napadał. Strassne cassy. Cikeawe kogo jarl na possukiwania pośle.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 01 kwietnia 2013, 21:03

W drodze do Białej Grani, 13 dzień Ostatnich Siewów

Zachmurzeni hersirowie szybko stracili zainteresowanie dalszą rozmową, wyraźnie poruszeni tajemniczym zniknięciem swych druhów. Wróciwszy szybko na wozy zaczęli popędzać woły, chcąc czym prędzej dotrzeć do Białej Grani. Zaprzęgi ruszyły z turkotem, podskakując na kamienistej drodze i wprawiając w ruch leżące na nich martwe ciała.

- Pewnikiem ktoś ich napadł po drodze - mruknął pod nosem Neviers, który podjął podróż maszerując wzdłuż krawędzi traktu w towarzystwie argonianina - Ktoś albo coś... lecz mniemam, że zwierzę, nawet bardzo głodne, pozostawiłoby jakieś ślady, a tamten jeździec powiadał, że nie znaleźli niczego. Więc albo obstawiałbym zbójów albo...

- Albo co? - zasyczał Ahraveen zerkając na Bretona z ukosa.

- Albo zdradę - odparł ściszonym głosem Neviers, spoglądając na jaszczura porozumiewawczo - Niespokojne to czasy i nie wiadomo, kto tu komu bratem, a kto wrogiem. Słyszałeś przecie, co miejscowi opowiadają przy piwie. W Falkrecie rządzi młody jarl, ledwie co zastąpił na tronie wuja, którego podobno przemocą zmuszono, by ustąpił. Ten młody, Siddgeir, głośno się opowiada po stronie Cesarstwa, a Balgruuf podobno się przed cesarskimi opędza... kto wie, co oni tam za listy wieźli...

- Człowieki patrzają! - z przodu dobiegł podniesiony głos khajiita, myszkującego z upodobaniem w gęstwinie - Barr'teh złapał susła! Tłuściutkiego susła!
I tak mija Wam ta podróż...

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 02 kwietnia 2013, 20:13

W drodze do Białej Grani, 13 dzień Ostatnich Siewów

Kiedy zaprzęgi wytoczyły się w końcu z lesistego pogórza opodal huczących ogłuszająco wodospadów, oczom wędrowców ukazała się błoga dla ich serc panorama Białej Grani. Opasane wysokimi murami miasto jawiło im się bezpieczną oazą, z dala od zbójów, smoków i draugrów. Pracujący na mijanych polach wieśniacy przyglądali się przejeżdżającej kawalkadzie wozów, a ich ostrożny spokój szybko przeszedł w graniczące z przerażeniem poruszenie, kiedy kilku plewiących najbliższe grządki chłopów zrozumiało jak makabryczny ładunek wieźli obcy.

Wieść rozniosła się po okolicy niczym błyskawica i kiedy zaprzęgi zaczęły zbliżać się do wiodącego ku głównej bramie miasta mostku na rzece, na poboczach kamiennej drogi wyrósł istny tłum gapiów, szepczących pomiędzy sobą i kreślących na piersiach święte znaki Arkaya.

Przybysze z Rzecznej Puszczy urośli w oczach norskich chłopów do rangi posłańców śmierci, przywożących do miasta ładunek budzący zimne ciarki i mrożący wielu ludziom krew w żyłach.

- Wieści szybko się roznoszą - powiedział ściszonym głosem hersir powożący pierwszym zaprzęgiem - Jeno patrzeć jak wysadzą na nas jacyś pociotkowie tych, coście ich pochlastali w górach.

Obrazek
Moi drodzy, dajcie znać, jeśli uważacie, że za bardzo przeginam w wątkach konwersacyjnych i opisowych. Chciałbym znaleźć dobre wyważenie pomiędzy interakcją z otoczeniem i wygrzewem, ale nie wiem, czy mi się to udało. Patrząc wstecz widzę, że 75% treści sesji obraca się bardziej wokół wątku konwersacji, negocjacji i dywagacji, a nie rzezania, sieczenia i tłuczenia! Jak Wam to odpowiada?

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 02 kwietnia 2013, 20:28

Elfowi nie przeszkadza, jako że w rzezaniu skuteczny nie jest.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: