Czekam niecierpliwie na nowe deklaracje! W przypadku Ricka o kwestię sporu z dyspozytorem, w przypadku Lynn o dodatkowe pytania do agenta wypożyczalni lub zakończenie rozmowy, w przypadku Angela jakąkolwiek deklarkę! 
PBF - Night City Hilton
- 'Hmm, w takim razie mozecie niezwlocznie wyslac AVke by zabrala Detektywa Aniolkowskiego oraz Detektyw Lynn z lotniska?' pytam sie grzecznie zastanawiajac sie jednoczesnie, czy jako nowy w NCPD mialbym jakiekolwiek szanse na zalatwienie tej sprawy w mniej kulturalny sposob. Zakladam, ze bez faktycznie waznego powodu nie ma sensu od samego poczatku zrazac do siebie ludzi. No i oczywiscie ryzykowac pojscia na dywanik do szefa jeszcze zanim sie na dobre zaczelo sluzbe.
- 'Mam jeszcze pytanie. Czy musze miec osobna zgode na wziecie aerodyny za kazdym razem kiedy bede jej potrzebowal, czy moze otrzymuje sie taka zgode jednorazowo?' Nie czekajac na odpowiedz, kontynuuje monolog. 'A czy moglbym o taka zgode wystapic za twoim posrednictwem? Nie ukrywam, iz zaoszczedziloby mi to sporo czasu, ktory moglbym przeznaczyc na kontynuowanie bardzo waznego dochodzenia. Posiadam wszelkie, niezbedne kwalifikacje do pilotowania tego typu pojazdow. Bylem nawet w sekcji patroli powietrznych jako pilot, ale po co ja Ci to mowie' wruszam ramionami 'przeciez wszystko masz w bazie. Tak sie tylko przypominam. Po prostu nie widze powodu, dlaczego nie moglbym poslugiwac sie aerodyna zamiast samochodem, zwlaszcza ze jestem znacznie gorszym kierowca, niz pilotem'. Mrugam do oficera dyzurnego porozumiewawczo.
- 'A w sumie to najlepiej by bylo, gdybys mogl wyslac wniosek o udzielenie mi odpowiednich uprawnien juz teraz i pozwolic mi na przetransportowanie detektywow do komendy. Jestem pewien ze zanim wrocimy, bede juz posiadal wszelkie niezbedne uprawnienia do rekwizycji tego stopnia jak to ladnie ujales.'
- 'Mam jeszcze pytanie. Czy musze miec osobna zgode na wziecie aerodyny za kazdym razem kiedy bede jej potrzebowal, czy moze otrzymuje sie taka zgode jednorazowo?' Nie czekajac na odpowiedz, kontynuuje monolog. 'A czy moglbym o taka zgode wystapic za twoim posrednictwem? Nie ukrywam, iz zaoszczedziloby mi to sporo czasu, ktory moglbym przeznaczyc na kontynuowanie bardzo waznego dochodzenia. Posiadam wszelkie, niezbedne kwalifikacje do pilotowania tego typu pojazdow. Bylem nawet w sekcji patroli powietrznych jako pilot, ale po co ja Ci to mowie' wruszam ramionami 'przeciez wszystko masz w bazie. Tak sie tylko przypominam. Po prostu nie widze powodu, dlaczego nie moglbym poslugiwac sie aerodyna zamiast samochodem, zwlaszcza ze jestem znacznie gorszym kierowca, niz pilotem'. Mrugam do oficera dyzurnego porozumiewawczo.
- 'A w sumie to najlepiej by bylo, gdybys mogl wyslac wniosek o udzielenie mi odpowiednich uprawnien juz teraz i pozwolic mi na przetransportowanie detektywow do komendy. Jestem pewien ze zanim wrocimy, bede juz posiadal wszelkie niezbedne uprawnienia do rekwizycji tego stopnia jak to ladnie ujales.'
Pytanie do MG: Jak to dokladnie jest z autorytetem? Biorac pod uwage moja wypowiedz, czy w ostatnim zdaniu moglbym sie posluzyc Autorytetem by lekko wymusic na oficerze dyzurnym przychylenie sie do mojej prosby? Czy moze Autorytet jest bardziej na zasadzie wydawania rozkazow, dowodzeniem? Prawde mowiac to mam wrazenie ze Autorytet, to cos pomiedzy przekonywaniem/sciemnianiem a zastraszaniem. Mam racje? A jesli tak, to w sumie jak okreslic kiedy to juz nie jest sciemnianie/przekonywanie, a kiedy to jeszcze nie zastraszanie? Poza tym, co sie dzieje kiedy korzystam z autorytetu? Z tego co rozumiem, to jak mi sie uda to ktos zrobi to, co chce - ale czy potem bedzie sie mnie bal, czul do mnie respekt itp? A co jak mi sie nie uda? Czy wowczas robie sobie wroga?
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Komenda Główna NCPD (18 sierpnia 2021, godz. 18.39)
Oficer dyżurny, funkcjonariusz noszący na swym służbowym kombinezonie plakietkę Feliks Jager, oderwał wzrok od licznych wyświetlaczy swego terminalu i spojrzał uważnie na natręta, świdrując go nieludzkimi oczami o czerwonych tęczówkach.
- Detektywie Carroway, pańska odznaka posiada kod rekwizycji D-4, a to oznacza brak dostępu do środków transportu powietrznego bez każdorazowej autoryzacji bezpośredniego przełożonego - powtórzył policjant, wypowiadając słowa z ledwie dostrzegalnym opóźnieniem zdradzającym symultaniczny przepływ przez sprzęg gigantycznych pakietów cyfrowych danych - Regulamin zapobiega w tym przypadku nadużyciom związanym z nieuzasadnionym użytkowaniem służbowego sprzętu. W razie potrzeby proszę się zwrócić do kapitana de Soto.
- A nie możecie tego zapytania wysłać samemu, funkcjonariuszu Jager? - prychnął z ledwie wyczuwalną nutą rozczarowania Rick - Muszę się koniecznie fatygować do swojego wydziału?
- Nie ja jestem od uzasadniania szefowi wydziału, po co jego podwładnemu dostęp do zastrzeżonego parku maszynowego - w głosie dyspozytora pojawiła się natychmiast podobna nuta, a atmosfera przy terminalu zgęstniała w zauważalny sposób - Jeśli nie ma pan innych pytań, chciałbym wrócić do swoich obowiązków.
Oficer dyżurny, funkcjonariusz noszący na swym służbowym kombinezonie plakietkę Feliks Jager, oderwał wzrok od licznych wyświetlaczy swego terminalu i spojrzał uważnie na natręta, świdrując go nieludzkimi oczami o czerwonych tęczówkach.
- Detektywie Carroway, pańska odznaka posiada kod rekwizycji D-4, a to oznacza brak dostępu do środków transportu powietrznego bez każdorazowej autoryzacji bezpośredniego przełożonego - powtórzył policjant, wypowiadając słowa z ledwie dostrzegalnym opóźnieniem zdradzającym symultaniczny przepływ przez sprzęg gigantycznych pakietów cyfrowych danych - Regulamin zapobiega w tym przypadku nadużyciom związanym z nieuzasadnionym użytkowaniem służbowego sprzętu. W razie potrzeby proszę się zwrócić do kapitana de Soto.
- A nie możecie tego zapytania wysłać samemu, funkcjonariuszu Jager? - prychnął z ledwie wyczuwalną nutą rozczarowania Rick - Muszę się koniecznie fatygować do swojego wydziału?
- Nie ja jestem od uzasadniania szefowi wydziału, po co jego podwładnemu dostęp do zastrzeżonego parku maszynowego - w głosie dyspozytora pojawiła się natychmiast podobna nuta, a atmosfera przy terminalu zgęstniała w zauważalny sposób - Jeśli nie ma pan innych pytań, chciałbym wrócić do swoich obowiązków.
Z Autorytetem i tą konkretną sytuacją sprawy mają się tak: faktycznie można go uznawać za mieszaninę przekonywania i zastraszania. Dzięki udanemu rzutowi Rick przekona Jagera, że MUSI dostać AVkę, ale być może zyska reputację upierdliwca (bardzo wysoki wynik sprawi, że dyspozytorzy zaczną odczuwać przed nim ostrożny respekt). Jeśli go nie przekona, AVki nie dostanie, a na dodatek Jager będzie miał o nim kiepską opinię 

