PBF - Los Najemnika

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 17 marca 2013, 16:09

Napewno przynajmniej jedno na siebie, ale chce żeby wszyscy byli w jako takiej kondycji, więc ewentualnie na jeszcze kogos ciezko rannego. Rzucę 2X Leczenie na Caratris bo ma 6 ran.

Astaroth
Reactions:
Posty: 279
Rejestracja: 05 stycznia 2013, 00:33

Post autor: Astaroth » 17 marca 2013, 16:11

- Ty nie myśl, że ja się martwię o Ciebie. Po prostu, jak Ty już padniesz, to nie będę miała osobistej tarczy. Uwierz, to czysto samolubne zachowanie. Skoro nie chcesz jechać sam, to pojedziemy razem. Na piechotę na pewno iść nie będziesz. Albo sam jedziesz, albo ze mną, albo oboje idziemy na piechotę, a konik sobie trochę sam pobiega... bo nikt inny na niego nie usiądzie. - Wzrok elfki mówił orkowi, że wszelkie próby kłócenia się z nią w tym temacie są bezsensowne i tylko opóźnią wyruszenie do Eryn Dolen.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 17 marca 2013, 16:17

Radagast zabrał się chwacko do organizacji uchodźców. Zebrał ich w grupę, wyjaśnił ciężką sytuacja jaka panuje w okolicy oraz zaproponował miejsce do którego powinni uciekać. Wypytał też czy któryś z nich nie potrafi leczyć magią lub inny sposób.

Obciął łeb władcy i nabił na pal.

Pogłaskał swojego konia po chrapach i podszedł do kompanów.

- Ale, że niby co? Miał być odwrót? Przybyliśmy tu wybić Władców i mieliśmy odpuścić pierwszemu jaki nam się napatoczył? -
pytał zdziwiony.

Przyjrzał się ekipie i pokiwał głową.

- Tak, macie rację. Odwrót nie był złym pomysłem. Następnym razem uprzedźcie Arusa. Bo znowu wystrzeli i rozpocznie jatkę - dodał niewinnym głosem.

Astaroth
Reactions:
Posty: 279
Rejestracja: 05 stycznia 2013, 00:33

Post autor: Astaroth » 17 marca 2013, 16:18

- I nie lecz mnie, tylko siebie, do jasnej... - Caratris zamilkła na chwilę. - Pomyśl jaki pożytek dla tych tutaj - wskazała ocalonych - będzie ze mnie, a jaki z Ciebie. Dobrze wiesz, że ja potrafię tylko strzelać... - elfka spojrzała na orka, który w jej wzroku mógł odczytać wszystko czego ta nie powiedziała głośno. On w walce może wspierać wszystkich, po walce leczyć, do tego stoczył o wiele więcej walk z Władcami niż ona. Z dwojga złego, lepiej dla wszystkich, żeby ork przeżył. Caratris doskonale zdawała sobie z tego sprawę.
Ostatnio zmieniony 17 marca 2013, 16:19 przez Astaroth, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 17 marca 2013, 16:18

Małe wyjaśnienie. Np. Caratris ma żywotność 7 w Fate, zapisywaną jako 1,2,3,4,5,6,7. Każdy cios jaki trafia i przebija pancerz zadaje rany za 1, 2 lub 3 lub więcej obrażeń. Jak np. Caratris odniosła rany za 1,2, i 3 obrażenia, i dostanie kolejną ranę za 2, to ja zapisuję, że odniosła ranę za 4, bo 1,2 i 3 są już zajęte przez poprzednie rany, więc najbliższa wolna rana do zaznaczenia to ta za 4. Czyli jak Ktoś ma rany, za 2, 3, 4, 6 to w sumie 15 obrażeń ma. Leczenie leczy 8. Cios za 7 pozbawia przytomności, wyższy niż 7 może zabić.
Czyli jedno Leczenie dla Caratrtis i dwa dla Uruka tak? Po jednym Leczeniu Caratris by miała rany za 3 i 4 zamiast obecnych za 2,3,4 i 6. Vader po dwóch Leczeniach będzie miał rany za 1,2 4 i 5 zamiast obecnych niemal śmiertelnych za 1,2,3,4,5,6 i 7.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 17 marca 2013, 16:25

Vader skupił boską moc i dotknął elfki:

- Poczuj moc Wielkiego Katana... - Ciałem Caratris wstrząsnał spazm ekstatycznego boskiego dotyku, który choć był bolesny dla innowierczyni, to i tak w budził w jakiś mistyczny sposób dziwną przyjemność.

- Zatem chodźmy. - Szlachcic obrócił się na pięcie. Czuł się już znacznie lepiej, a nie nawykł do słuchania rozkazów i kompromisów. W sumie jedyną kobietą, której musiał słuchać była Tani Mihara Dargar, wysoko postawiona w hierarchi uruczka, choć szlachcic szybko doganiał jej pozycję. Nie miał zamiaru wsiadać na konia, tym bardziej osiodłanego na elfi sposób: bez wodzy i strzemion.

- Wsadźcie te dzieciaki na konie, bo będą marsz spowolniać!
Tak 2x na siebie i raz na Caratris. To ma chyba największy sens.
Ostatnio zmieniony 17 marca 2013, 16:31 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Astaroth
Reactions:
Posty: 279
Rejestracja: 05 stycznia 2013, 00:33

Post autor: Astaroth » 17 marca 2013, 16:36

- Dobra, nie to nie. - Elfka ruszyła na piechotę trzymając za wodzę swojego wierzchowca. Nikomu nie pozwoliła na niego wsiąść, a samemu zwierzęciu powiedz