Enklawa - Początki
-
czegoj
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 3844
- Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
Ja zapoznałem się już prawie w całości. Ogólnie uwag nie mam, chociaż nie znalazłem za wielu ciekawostek. Rasy po za zmianą nazw nie wiele się różnią od standardów. Najciekawsze w sumie są dla mnie niegadające elfy (Ultarowie), jednak mam wrażenie, że niewiele osób będzie chciało stosować te nowe nazwy, chociaż oczywiście mogę się mylić (pomysł trochę trąci avatarem). Jeśli zechciałbyś nadać pewne specyficzne cechy osobowości to może wtedy. Swoją drogą jeśli Keth nie podchwyci mojego pomysłu do krasnoludów w KC to może Tobie go "odsprzedam" - na pewno to będzie coś indywidualnego dla Foron-ów. Przy okazji - widzę, że w PDF-ie krasnali się pozbyłeś, ale na forum pozostali. Podoba mi się opis świata, ale chciałoby się więcej, specyficzne miejsca, ciekawe lokacje, unikatowe klimaty, aktualnie to trochę geografii i historii - fajnie to powymyślane, ale jeszcze nie czuć klimatu. Ogólnie jakoś całkiem nie mogłem wyłapać jakiegoś specyficznego celu, który mają mieć gracze - czyżby jedyny to przywrócić dawnego boga, a grając złymi zniszczyć bezimmiennego. Czegoś mi tu brakuje - jakiś szerszy light motif by się przydał, coś unikalnego odróżniającego, dającego bodziec dla czego w tym świecie grać a nie w innym. Po przeczytaniu mam na razie wrażenie, że jest to świat jeden z wielu, w którym po zmianami nazw ras i oczywiście historii, geografii itd. to nie widzę nic dla siebie. Może obserwując przygody dostrzegę klimat. Na tę chwilę trzymam kciuki za rozwój.
Właśnie, dobrym pomysłem jest odróżnienie ras od stereotypów nie tylko fizycznie, ale też społecznie. Np. u siebie elfów podzieliłem na dwa plemiona: Aespenn (średniowieczna Hiszpania z całym dobrodziejstwem inwentarza, czyli Inkwizycją i podziałem na Kastylię i Aragonię) oraz Asha'tecc (Aztekowie, ale z drobną zmianą: zamiast serc ich bogowie żądają "tylko" krwi i to nie całej). Można w ten sposób stworzyć taką różnorodność, że George'owi R. R. Martinowi się to nie śniło.
Bardzo dziękuję za słowa krytyki, na nich mi najbardziej zależy, zawsze można się czegoś dowiedzieć z opinii innych. Was zaś uważam za starych wyżeraczy erpegowych, wiec wasze zdanie ma dla mnie podwójne znaczenie. Pisałem na początku, że robię to sam i będę potrzebował pomocy innych, nie zamierzam na tej grze zarabiać wiec, dlaczegóż by nie skorzystać z doświadczenia innych? Jeśli macie pomysły to z chęcią skorzystam. Rozpisałem bloga by wszystko sobie od początku poukładać.
Czegoju jeśli masz na myśli jakiś konkretny light motive to poproszę o podpowiedź.
Procjon, mam problem z rozróżnieniem społecznym, ilekroć podchodzę do tematu to wychodzą mi sami dziwacy zatem staram się unikać tematu.
Rasy tak właściwie są zdawkowo opisane, jest więc pole do popisu i ew. zmian. Chciałbym jednakoż ograniczyć miejsce występowania materiałów do jednego, jak sam czegoju zauważyłeś poprawka w jednym miejscu nie załatwia tematu, dlatego będę poprawiał "podręcznik" i pisał o poprawkach.
Scenario i tak powstaje więc wkrótce ruszę z PBF'em.
EDIT:
Foronowie new look - i tacy mi się podobają, proszę spojrzeć:
Foron - często przez haladów zwany golemem, jest to humanoidalna istota stworzona z kamienia. Wygląda jak topornie wykonany kamienny posąg masywnego człowieka, porusza się jednak całkiem żwawo. Rzecz jasna odstaje od zwinnych haladów dość mocno, nie jest jednak ograniczony jak oni zmęczeniem co w perspektywie długoterminowej wychodzi tylko na korzyść foronów. Głowa jest bryłą skalną z pustymi oczodołami oraz sporym otworem gębowym. Są społecznością zamkniętą żyjącą wewnątrz gór. Żywią się metalami, obowiązuje jedna zasada, im lepszy metal tym bardziej smakuję, zatem zwykle pożywieniem będzie miedź i żelazo, na stole przywódcy zaś zagoszczą złoto i diamenty. Nowi foronowie powstają w procesie hodowli kryształów, taki kryształ jeśli osiągnie dojrzałość jest oddzielany od reszty i stopniowo obkładany jest skałą aż do osiągnięcia wymaganych rozmiarów. Kiedy postać forona jest gotowa, inny foron dzieli się z nim "duszą" przez co postać staje się"żywa". Społeczeństwo dzieli się na pracowników oraz przywódcę. Każdy zaś pracownik jest kiedy trzeba wojownikiem. Przywódca zaś decyduje o wszystkim. Foronowie tworzą wspaniałe budowle wewnątrz góry, mogą tak czynić gdyż posiadają unikalną umiejętność formowania skał. Jeśli chcą wystarczy, że dotkną skały, ta zaś pod dotykiem staje się miękka jak glina, może ją formować dowolnie, może wyciągać ze skały metale i kamienie szlachetne. Jest to pozostałość myślotworzenia jaka w nich została z dawnych czasów. Mogą w ten sposób miotać odłamkami skał, gdyż zaraz po opuszczeniu wielkiej dłoni forona glina na powrót zamienia się w skałę. Walczą uformowanymi kamiennymi młotami w dłoni zaś trzymając kamienne paweże robiące w danej chwili za mur. Mogą takie uzbrojenie uformować w ciągu kilku minut. Doskonale orientują się pod ziemią, wyczuwają drgania z odległości stu metrów. Na powierzchni zaś mają problemy w orientacji za dnia, jedynie nocą jako tako sobie radzą, zwykle jednak natłok drgań zastępujących uszy sprawia, że pragną jak najszybciej wrócić pod ziemię. Co ciekawe potrafią posługiwać się mową "Szara mowa" zwana mową kamienia, kto zaś opanuje tę umiejętność może z nimi powoli (gdyż nie jest to szybki język) porozmawiać. Z racji dość specyficznych upodobań kulinarnych niektórzy Foronowie tworzą przeróżne stopy metalu, te są odziwo najbardziej pożądane przez rasy powierzchniowe. Foronowie nie mają problemu aby podzielić się z kimś swoim jedzeniem, trzeba tylko znaleźć coś co będzie miało dla nich wartość, jest to wyzwanie ale bardzo się opłaca. Kiedy przedstawiciel kamiennego ludu ginie, zamienia się w stertę gruzu, można z niego wydobyć kryształ, który dał mu początek, te zaś kryształy mają wielką wartość dla żądnych bogactw powierzchniowców. Zamieszkują generalnie góry, lecz największe ich skupiska można znaleźć na górze Hamar oraz Durra, która uważana jest za ich stolicę.
Ultar - leśny lud, jak ich zowią haladowie związany jest z lasem jak żaden inny przed i po nich. Każde leśne drzewo osiągające dojrzałość pośród nasion wydaje jedno dużo większe od innych. To kiedy spadnie na ziemię nawet nieurodzajną zakorzeni się i wyrośnie jako małe drzewko. Kiedy tylko przeczeka porę mrozów z pierwszym powiewem pory roztopów wyciąga swoje korzenie na powierzchnię i biegiem zasuwa w głąb lasu, od tej chwili nazywa się ultarem. W ciągu całej pory roztopów rośnie przybierając humanoidalne kształty, lecz porusza się w dwójnasób, na tylnich odnóżach jak i przy pomocy wszystkich czterech. Skóra jest korą drzewa z którego powstał, oczy zielono-złote, brak ust jest bardzo charakterystyczny, podobnie jak "dziuple" zamiast uszu. Za włosy robią im młode porosłe liśćmi pędy. Są bardzo skoczne dzięki smukłym lecz bardzo silnym odnóżom, podobnież ma się sprawa z przednimi łapami, które służą również do walki. Doskonale maskuje się niemal stapiając z drzewami z jego gatunku, sprawnie porusza się po drzewach na ściółce nie zostawia śladów. Ultar ginie jeśli zabije się drzewo z którego się narodził, jeśli drzewo choruje podobnie ma się sprawa z ultarem. Darem myślotworzenia dla nich są zdolności telepatyczne, dzięki tej umiejętności potrafią porozumieć się z każdą istotą która myśli, potrafią również organizować świetne zasadzki.
Czegoju jeśli masz na myśli jakiś konkretny light motive to poproszę o podpowiedź.
Procjon, mam problem z rozróżnieniem społecznym, ilekroć podchodzę do tematu to wychodzą mi sami dziwacy zatem staram się unikać tematu.
Rasy tak właściwie są zdawkowo opisane, jest więc pole do popisu i ew. zmian. Chciałbym jednakoż ograniczyć miejsce występowania materiałów do jednego, jak sam czegoju zauważyłeś poprawka w jednym miejscu nie załatwia tematu, dlatego będę poprawiał "podręcznik" i pisał o poprawkach.
Scenario i tak powstaje więc wkrótce ruszę z PBF'em.
EDIT:
Foronowie new look - i tacy mi się podobają, proszę spojrzeć:
Foron - często przez haladów zwany golemem, jest to humanoidalna istota stworzona z kamienia. Wygląda jak topornie wykonany kamienny posąg masywnego człowieka, porusza się jednak całkiem żwawo. Rzecz jasna odstaje od zwinnych haladów dość mocno, nie jest jednak ograniczony jak oni zmęczeniem co w perspektywie długoterminowej wychodzi tylko na korzyść foronów. Głowa jest bryłą skalną z pustymi oczodołami oraz sporym otworem gębowym. Są społecznością zamkniętą żyjącą wewnątrz gór. Żywią się metalami, obowiązuje jedna zasada, im lepszy metal tym bardziej smakuję, zatem zwykle pożywieniem będzie miedź i żelazo, na stole przywódcy zaś zagoszczą złoto i diamenty. Nowi foronowie powstają w procesie hodowli kryształów, taki kryształ jeśli osiągnie dojrzałość jest oddzielany od reszty i stopniowo obkładany jest skałą aż do osiągnięcia wymaganych rozmiarów. Kiedy postać forona jest gotowa, inny foron dzieli się z nim "duszą" przez co postać staje się"żywa". Społeczeństwo dzieli się na pracowników oraz przywódcę. Każdy zaś pracownik jest kiedy trzeba wojownikiem. Przywódca zaś decyduje o wszystkim. Foronowie tworzą wspaniałe budowle wewnątrz góry, mogą tak czynić gdyż posiadają unikalną umiejętność formowania skał. Jeśli chcą wystarczy, że dotkną skały, ta zaś pod dotykiem staje się miękka jak glina, może ją formować dowolnie, może wyciągać ze skały metale i kamienie szlachetne. Jest to pozostałość myślotworzenia jaka w nich została z dawnych czasów. Mogą w ten sposób miotać odłamkami skał, gdyż zaraz po opuszczeniu wielkiej dłoni forona glina na powrót zamienia się w skałę. Walczą uformowanymi kamiennymi młotami w dłoni zaś trzymając kamienne paweże robiące w danej chwili za mur. Mogą takie uzbrojenie uformować w ciągu kilku minut. Doskonale orientują się pod ziemią, wyczuwają drgania z odległości stu metrów. Na powierzchni zaś mają problemy w orientacji za dnia, jedynie nocą jako tako sobie radzą, zwykle jednak natłok drgań zastępujących uszy sprawia, że pragną jak najszybciej wrócić pod ziemię. Co ciekawe potrafią posługiwać się mową "Szara mowa" zwana mową kamienia, kto zaś opanuje tę umiejętność może z nimi powoli (gdyż nie jest to szybki język) porozmawiać. Z racji dość specyficznych upodobań kulinarnych niektórzy Foronowie tworzą przeróżne stopy metalu, te są odziwo najbardziej pożądane przez rasy powierzchniowe. Foronowie nie mają problemu aby podzielić się z kimś swoim jedzeniem, trzeba tylko znaleźć coś co będzie miało dla nich wartość, jest to wyzwanie ale bardzo się opłaca. Kiedy przedstawiciel kamiennego ludu ginie, zamienia się w stertę gruzu, można z niego wydobyć kryształ, który dał mu początek, te zaś kryształy mają wielką wartość dla żądnych bogactw powierzchniowców. Zamieszkują generalnie góry, lecz największe ich skupiska można znaleźć na górze Hamar oraz Durra, która uważana jest za ich stolicę.
Ultar - leśny lud, jak ich zowią haladowie związany jest z lasem jak żaden inny przed i po nich. Każde leśne drzewo osiągające dojrzałość pośród nasion wydaje jedno dużo większe od innych. To kiedy spadnie na ziemię nawet nieurodzajną zakorzeni się i wyrośnie jako małe drzewko. Kiedy tylko przeczeka porę mrozów z pierwszym powiewem pory roztopów wyciąga swoje korzenie na powierzchnię i biegiem zasuwa w głąb lasu, od tej chwili nazywa się ultarem. W ciągu całej pory roztopów rośnie przybierając humanoidalne kształty, lecz porusza się w dwójnasób, na tylnich odnóżach jak i przy pomocy wszystkich czterech. Skóra jest korą drzewa z którego powstał, oczy zielono-złote, brak ust jest bardzo charakterystyczny, podobnie jak "dziuple" zamiast uszu. Za włosy robią im młode porosłe liśćmi pędy. Są bardzo skoczne dzięki smukłym lecz bardzo silnym odnóżom, podobnież ma się sprawa z przednimi łapami, które służą również do walki. Doskonale maskuje się niemal stapiając z drzewami z jego gatunku, sprawnie porusza się po drzewach na ściółce nie zostawia śladów. Ultar ginie jeśli zabije się drzewo z którego się narodził, jeśli drzewo choruje podobnie ma się sprawa z ultarem. Darem myślotworzenia dla nich są zdolności telepatyczne, dzięki tej umiejętności potrafią porozumieć się z każdą istotą która myśli, potrafią również organizować świetne zasadzki.