PBF - Narodziny legendy

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 12 marca 2013, 16:21

- To wszystkie, możesz już nie całować skały - odparł Sivariael. - Chyba właśnie obaj uratowaliśmy sobie nawzajem życie - dodał zdziwiony. Niemal zemdlał z wysiłku, jaki sprawiło mu wypowiedzenie tych kilku słów. Powstrzymując wymioty, usiadł na kamiennej posadzce i zaczął leczyć ciężkie stłuczenia otrzymane w walce z strażnikiem grobowca.
Leczę się, szukam kamienia i zbieram warte spieniężenia przedmioty.
Ostatnio zmieniony 12 marca 2013, 16:26 przez Procjon, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 12 marca 2013, 16:23

Llorvas stał na mostku spoglądając w ciągniętego przez nurt potoku drauga, powoli jego ciało opuszczała adrenalina. Dunmer zaczynał coraz bardziej odczuwać skutki ostatnich wydarzeń, jego klatka piersiowa bolała jak...i na dodatek ciężki oddech który pojawił się po tych całych bieganinach w podziemiach, zmęczony Llorvas siadł na kamieniu i zaczął sprawdzać swoje opatrunki, spoglądając na resztę towarzyszy.
Jeżeli komuś potrzebna pomoc to mogę go opatrzyć.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 12 marca 2013, 16:36

Czarnygłaz, 11 dzień Ostatnich Siewów

Neviers obejrzał się w stronę Sivariaela z niedowierzaniem na twarzy, przybierając minę człowieka, który sądzi, że najwyraźniej się przesłyszał.

- Coś mi się zdawa, że to spore niedopowiedzenie - oznajmił cierpkim tonem, wciąż nie chowając swego miecza - Żem ci życie uratował, to nie ulega wątpliwości, chociaż wciąż jeszcze nie wiem, co mnie właściwie do tego pchnęło. Wszelako druga część opowieści nie do końca tu pasuje, bo niby kiedy tyś uratował życie mnie?

- Jak cię ten z sarkofagu sprawić chciał jak wieprzka - sardoniczny ton Sivariaela w niczym nie ustępował nucie sarkazmu dźwięczącej w głosie Bretona - Czarem odwróciłem jego uwagę...

- Całkiem niepotrzebnie, mówiąc szczerze, ale puszczę to w niepamięć - Neviers machnął lewą dłonią, zasnuwając powietrze dymem unoszącym się nad jego tlącym się płaszczem. Kiwnąwszy głową reszcie najmitów mężczyzna podszedł szybkim krokiem do ustawionego obok sarkofagu regału, spoglądając z błyskiem w oku na umieszczony tam w mosiężnym koszyku wielki kryształ.

- Chodźcie tutaj! - rzucił podniesionym głosem w stronę Hastura i kotołaka - Chyba pokonaliśmy już wszystkich!

Obrazek
Pora dokonać bardziej szczegółowych oględzin ołtarza i jego okolic. Ktoś ma jakieś specjalne deklaracje?

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 12 marca 2013, 17:00

Tak. Trond po raz kolejny chce sprawdzić, czy aby nie kryją się tu jeszcze jakieś pułapki, prawda Trond? :P
W imieniu Hastura poproszę o rzut na spostrzegawczość. Może coś tam jeszcze się wypatrzy, co naszym towarzyszom umknęło...

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 12 marca 2013, 17:02

Piepsone kościaki. Musszem ssię uleczyć. Ale i tak najgorssa była ta passkuda pajęczyca. Jak mnie przycisssnęła do ziemi, to aż mnie na wymioty zbiera na ssamo wspomnienie. Ja siem ołtarza nie tykam, ja jesstem od zabijania.
Staram się podleczyć czarem.
Ostatnio zmieniony 12 marca 2013, 17:18 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 12 marca 2013, 17:15

Jak się już podleczę, badam ołtarz pod kątem magii i szukam kamienia, potem zabieram ekwipunek draugrów i inne rzeczy warte zabrania, każdą rzecz sprawdzam z osobna czy jest magiczna.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt: