PBF - Boskie potyczki

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 08 marca 2013, 19:37

Borowirskie molo, wczesne przedpołudnie

Sierżant wziął mimochodem monetę i wsunął do sakiewki.

- Nie słyszałeś o Nocy Gniewu? To nie dziwota bo nikt nie słyszał, aż do zeszłego miesiąca. Zła rzecz się wydarzyła, przeciwna do wiary i władzy Katańskiej
- wysapał wzburzonym głosem, po czym ściszył go do szeptu.

- Ludek z Rotgan-kir nie patrząc na prawo i nakazy Najwyższego pogwałcił i zdeptał przywileje nadane jeszcze przez Katana, gdy jego stopy stąpały po Orchijskiej ziemi. Ci bezbożnicy złamali nakaz równości religii. Bezrozumna tłuszcza natarła na świątynię Morglitha, pożar wszczynając, a kapłanów na gnojnym wózku za bramę wywożąc. Ten tu - strażnik wskazał ręką akolitę - zaginął, ale zrazu widać jaki los go spotkał. Nasza Selin sprawiedliwa i zbrodnie ujawni. A, że nocka była, to zwykli ją Nocą Gniewu nazywać - sierżant westchnął.

- Teraz Morglithowe kapłany u nas goszczą sprawiedliwości u Doradcy Króla szukając, a pomstę na rotgankirzanach planując. Doradca Katański musowo rację i przyzna, a ludek Rot-gan-kir na ołtarzyk ich trafi
- powiedziawszy to półork zamyślił się i bezwiednie przetarł spoconą twarz.

- Dać mu konia - krzyknął do jednego ze strażników - Radzę to miasto w najbliższym czasie unikać i na święto Sharami nie zjeżdżać - dodał po czym lekko wysunął dłoń, patrząc w stronę barki.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 08 marca 2013, 19:45

Tymczasowy gobliński obóz wśród bezkresnych bagien Borowiru

Rozpalony z niemałym trudem wilgotny chrust buzował czwerwonozielonym płomieniami. Zawartość ustawionego na nim kociołka zaczęła buzować, wydzielając miły dla nosa aromat.
Krwisto czerwone słońce straciło nieco na mocy i zaczynało niknąc na zachodnim horyzoncie. W wiosce poczęto rozpalać ogniska i szykować rożna na upolowanego bawoła.

Tymczasem co znaczniejsze persony gobliniego społeczeństwa ruszały do najobszerniejszego stożkowatego szałasu szamana.

Niedługo miała rozpocząć się narada.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 08 marca 2013, 21:20

Wioska plemienia Turhunów

Chcąc się pokazać na naradzie z jak najlepszej strony, Huskun wyczyścił zawczasu zawilgocony po bagiennej wędrówce kubrak i pełne błota łapcie, a potem opiął się skórzanym pasem z wielką żelazną klamrą, wypolerowaną tak, że błyszczała niczym oczy podnieconej Grubelli. Węsząc ustawicznie goblin pochylił się nad kociołkiem, w którym bulgotał miłosny eliksir, potem ostrożnie zajrzał do drugiego garnczka dając pozór, by przypadkiem nie wciągnąć w szerokie nozdrza wydobywających się z kociołka oparów.

- Hruk hruduk uburduk - rzucił z przekąsem w stron żującego na surowo żabę Barthura, siedzącego na tyłku przy palenisku i nie zwracającego najmniejszej uwagi na iskry, które od czasu do czasu gasły na jego wyjątkowo gruboskórnym torsie.

Pianicki kleryk siedział przed wejściem do swego domu spozierając to na kociołki, to na ciemniejące przestworza i mamrocząc coś ledwie słyszalnie pod nosem.

Huskun obejrzał się za siebie, w kierunku wielkiej chaty Burgula, westchnął ciężko gotowiąc się na nieuchronne spotkanie z wodzem i jego poplecznikami. Jakieś złe przeczucie nie odstępowało od goblina nawet na chwilę i nie potrafiąc mu się oprzeć uczeń szamana ukucnął opodal paleniska odmawiając ze zmrużonymi oczami skleconą na chybcika pianicką modlitwę własnego pomysłu.

Gobliński dla początkujących
Spoiler!
Hruk hruduk uburduk - kiepściuchno się warzy te dziadostwo!
Zaryzykuję mając świadomość tego, że może Burgul chce nas dzisiejszej nocy rytualnie złożyć w ofierze Cycatemu Morkowi. Modlitwa błagalna, WI 39, ZW 9. Deliadzie, trzymam kciuki za Twe kostki!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 09 marca 2013, 20:29

W ruch poszły dwa kociołki, warzymy jedną porcję napoju miłosnego i trzy nasennego (kurka, akuratnie liczyłem na odwrotne proporcje). Przy odpowiednim utrzymywaniu ognia wywary będą gotowe do wlania we flakony o brzasku. Gdybym był goblinem bywałym w świecie, to bym spróbował oszacować wartość tych cudów zielarstwa w złotych krążkach, ale że Huskun w ...upie dotąd bywał, nie ma pojęcia, za ile te eliksiry można by opchnąć jakiemuś humhumowi...

Drogi MG, a jak ma się w Twojej sesji kwestia pedeków? W KC skrupulatne zbieranie PD zawsze wydawało mi się celem równorzędnym wobec samej fabuły i dającym równie wiele dziwacznej (a może wręcz chorej) frajdy! ;) Rzucisz nam pełną pulę na koniec przygody czy mamy sobie już teraz zbierać te 1k5 za pierwsze użycie umiejki, itp. ?

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 10 marca 2013, 06:26

W kwestii PD.

Podzieliłem cały scenariusz na kilka etapów, za każdy z nich dostaniecie porcję PD-ków. Jeżeli natomiast idzie o awans, to zmienimy nieco zasady.
Na każdy poziom powyżej 0,wybieracie zaledwie jedną umiejętność, zamiast dostać wszystkie z góry. Ponadto jeżeli ktoś zdobędzie ilość PD niezbędna na awans, automatycznie na niego awansuje, nie dotyczy to umiejętności, które zyska się dopiero op szkoleniu z nauczycielem.
Już teraz możecie sprawdzić ile macie PD za wyuczone zawody.