PBF - Wojna Szeptów

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 08 marca 2013, 21:59

Czarny wystawił łeb z krzaków, uśmiechając się i szczerząc zęby. Po chwili wyjechał na koniu i podjechał do grupki.

- Cicho, pusto, nudno. A jak u was?
Teraz przyczaję się na tyłach, sprawdzić, czy mamy ogon. Czyli zostanę w krzakach ukrywając konia i zaczekam 10 minut. Potem pogalopuje z powrotem do drużyny.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 09 marca 2013, 10:27

Najemnik ponownie zniknął w krzakach.
Tylko dla Dobro!
Spoiler!
Po chwili czekania zobaczyłeś kilka czarnych sylwetek jeźdźców. Będą tutaj za parę minut, jadą dość szybko. Jest zbyt daleko aby rozróżnić ilu ich jest.
Gdy Czarny zniknął, książę powrócił do tematu.
- Mordercy na usługach Linnoy? Niedorzeczne. Zabijając nas wywołaliby wojnę, która najprawdopodobnie zmiotłaby Linnoy z powierzchni ziemi. - powiedział do Kasme.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 09 marca 2013, 11:15

Dla MG:
Spoiler!
Z której strony nadciągają? Czy książę i reszta bandy sporo oddalili się ode mnie? I czy ukrycie, w którym obecnie jestem jest niemożliwe do dostrzeżenia z drogi?
Czarny gwizdnął cicho ze zdumienia. Rozejrzał się jeszcze w obie strony i położył plecak w krzakach, przykrywając go gałęziami. Następnie położył się plackiem na ziemi, i wymijając końską kupę podczołgał się pod krzaki rosnące niedaleko drogi.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 10 marca 2013, 07:26

Tylko dla Dobro!
Spoiler!
Od strony stolicy, są jakieś pół kilometra od ciebie, a reszta drużyny jest dwieście metrów przed tobą. Żeby cię zauważyć, musieliby się zatrzymać i rozejrzeć, w galopie nie mają szans.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 10 marca 2013, 13:20

Chwytam plecak, wskakuje na koń i pędzę galopem co sił w kopytach, mówiąc o obserwacji. Zaraz potem szybko w krzaki i czajówa na maksa.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 10 marca 2013, 13:51

Zza zakrętu drogi wypadł zdyszany Czarny.
- Ktoś tu jedzie! - powiedział, zeskakując z konia. Sibelius odruchowo wyciągnął łuk, Cheelos wyjął z tuby pergamin i zaczął spokojnie przygotowywać zaklęcie, a Margento zdjął z pleców krótką włócznię.
Czarny schował się w krzakach, co robi Sibelius?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 10 marca 2013, 19:11

Uchodźmy w knieję towarzysze, lepiej z ukrycia spojrzeć na tego kto tu zmierza.
Jestem gotowy do walki, może Czarny mi przekaże na szybko co zobaczył? Bym wiedział czego się spodziewać.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38