PBF - Narodziny legendy

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 18 lutego 2013, 18:49

Cholera, nie chcę ginąć! );(
OK, nie przepuszczę Neveirsowi takiej okazji. Cały czas łuk w lewej ręce, a prawa gotowa do rzucenia szybkiego zaklęcia. W razie licznego lub silnego i wrażliwego na ogień wroga rzucam łuk i czaruję oburącz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 18 lutego 2013, 20:25

Trzymamy się we czterch blisko, ja topór w garści, jak coś to 2 ataki i jeden blok tarczą w razie walki z draugrami, zanaczy, jak im nie zwiejemy.
Ostatnio zmieniony 19 lutego 2013, 08:30 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 19 lutego 2013, 08:06

Można by odciągnąć tych strażników od reszty drużyny, jakby się udało ich tak po kolei eliminować, wtedy może wszyscy weszli by do środka, ale jeśli się nie da tak to zostajemy w czwórkę osłaniając wrota.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Trihikilius
Reactions:
Posty: 267
Rejestracja: 15 października 2009, 23:34

Post autor: Trihikilius » 19 lutego 2013, 08:18

Proponuję aby ktoś w wolnym czasie przygotował z pajęczyny podpalające strzały. Mogą się przydać i na umarłych i na pajęczycę.

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 19 lutego 2013, 10:48

Dobra, to żeby Hastur miał co robić, on właśnie zajmie się przygotowaniem łatwopalnych strzał.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 19 lutego 2013, 10:49

Llorvas także idzie przygotować zestaw strzał z nawinięta pajęczyną.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 19 lutego 2013, 20:26

Czarnygłaz, 11 dzień Ostatnich Siewów

Bretoński czarownik odetchnął z ledwie skrywanym zadowoleniem, kiedy jego nieufni towarzysze zaaprobowali w końcu ostateczny plan działania, chociaż Hastur odniósł wrażenie, że brak choćby słowa podziękowania ze strony wyleczonego w nagły sposób Tronda nieco Neviersa dotknął.

- Lepiej oddalcie się od razu, póki jeszcze nie przejdziemy progu - poradził ledwie słyszalnym szeptem Breton - Kiedy zaczniemy iść, aura amulet przemieści się razem z nami, a wtedy wy w jednej chwili zostaniecie jej pozbawieni. Jeśli będziecie wystawali przed wrotami jak wiejskie ciołki, ci strażnicy z miejsca wsiądą wam na karki.

Nie czekając na odpowiedź kogokolwiek z pozostawionej przed komorą czwórki najmitów, Neviers szturchnął Sivariaela łokciem dając mu znak, by altmer ruszył w głąb grobowca. Wyciągnięty z pochwy miecz Bretona zasyczał cichutko, zaszczękał metalicznie na żelaznych okuciach pochwy.

- Niech was bogowie mają w opiece i do ponownego zobaczenia - szepnął czarownik stawiając jedną ze stóp na progu wejścia do grobowca.
Bardzo ważne pytanie - czwórka w rezerwie oddala się natychmiast czy czeka pod wrotami na rozwój wydarzeń?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: