PBF - Los Najemnika

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 07 lutego 2013, 11:05

Strzała na cięciwę i ruszamy wgłąb lasu, bacznie rozglądam się szukając zasadzki i ogólnie wszystkiego co podejrzane.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 07 lutego 2013, 11:17

Elfowie obu płci mieli łuki gotowe do strzału, poruszali sie jak koty, niemal równie zwinnie w kniei poruszał się Radagast takoż ze swym łuliem refleksyjnym, Vader z szablą w garści, gotów do rzucenia czaru drugą dłonią, po około pół godzinie, widac bardzo niewielki dym, ktosik pali niwielkie ognisko. Tropy wiodą ku polanie kilkadziesiąt metrów dalej. Co robicie?
Magiczna broń - wszyscy z racji na bardzo wysoki status i duże awanturnicze doświadczenie macie broń 3-go stopnia silnie magiczną, tą podstawową. Ty Caratris masz taki miecz z elfiej stali, i takiż łuk. Ale strzały musisz umagiczniać, by raniły odporne na zwykłą broń istoty.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 07 lutego 2013, 11:40

Wykorzystując swoje umiejętności skradam się tak aby widzieć co albo kto pali ten ogień, no chyba, że nie da rady podejść do ogniska i zostać niezauważonym to wtedy może Radegast mógłby jakiegoś szpiega puścić.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Astaroth
Reactions:
Posty: 279
Rejestracja: 05 stycznia 2013, 00:33

Post autor: Astaroth » 07 lutego 2013, 11:45

Też się skradam, w końcu trzeba sprawdzić, kto siedzi przy ognisku. Idę od innej strony niż Amras, żeby się nie okazało, że jak ktoś wypatrzy mnie, to i jego od razu.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 07 lutego 2013, 12:49

Dostrzegliście blisko 20 banitów, jeden ma obrożę kontroli na szyi, jest też postać w kapturze z brosza w kształcie pająka spinającą płaszcz pod szyją. To raczej banici, ale dość karni, zbrojni raczej głównie w skórznie plus broń strzelecka, łuki, kilku ma kusze, każdy miecz, lub topór albo buzdygan do walki wręcz. Postać w kapturze rozmawia z tym z obrożą, nikt im nie przeszkadza. Nie da rady usłyszeć o czym mówią.

Astaroth
Reactions:
Posty: 279
Rejestracja: 05 stycznia 2013, 00:33

Post autor: Astaroth » 07 lutego 2013, 13:07

A jak wejdę na jakieś drzewo i przejdę góra, to dałoby radę podsłuchać?
Są tu jakieś zwierzątka? Może Druid niech pośle jakąś wiewiórkę na przeszpiegi?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 07 lutego 2013, 13:18

Tego z pajakiem i tego z obroza mus nam zywcem wziasc! - szepnal uruk.

Watek techniczny

Podsluchajmy co maja do powiedzenia moze. a potem sie zobaczy, ja to bym ich na szable wzial. w koncu juz od wczoraj nikogo nie usieklismy, przez co spadaja nam statystyki mordowania i potem przelozeni wezma nas na konstruktywna rozmowe dyscyplinarna;)

To co robimy zasadzke?

Astaroth
Reactions:
Posty: 279
Rejestracja: 05 stycznia 2013, 00:33

Post autor: Astaroth » 07 lutego 2013, 13:27

Jak się ich nie da podsłuchać, to pewnie trzeba będzie znów mordować :/ A może tym razem jakoś inaczej? Jakaś ciemność, czy coś, a potem w łeb czymś żeby ogłuszyć.
A jak się uda podsłuchać, to może lepiej pozostać w ukryciu i śledzić, obserwować - to już zależy od tego, czego się dowiemy. Jeśli poznamy jakieś tajne plany, może lepiej puścić gościa wolno, żeby potem mieć asa w rękawie (oni nie będą wiedzieli, że my wiemy