Pozostańmy jeszcze na chwilę przy opcji "religijnego blitzkriegu". Niechby w tej starej świątyni czczono Seta dla przykładu (albo inne złe bóstwo). Kapłan Piana (bytu dobrotliwego z natury) niejako przestawia dominującą w wiosce wiarę na swoją (burząc starą świątynię lub konsekrując ją na nowo). Czy musi się liczyć z gniewem Seta czy? Bo mam wrażenie, że raczej nie - wszak przed gniewem obcego bóstwa winna go ochronić łaska własnego! W rezultacie nie powinno się zatem stać NIC!
W trybie mechaniki powinienem chyba rzucić dwukrotnie na ZW kapłana - raz dla Seta, raz dla Piana. Udany test w pierwszym wypadku oznaczałby karę boską, a udany drugi nadnaturalny ratunek?
Tutaj możemy pisać co nam przyjdzie do głowy
-
Mrufon
- Reactions:
- Posty: 2627
- Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
Kolejna kwestia - zakres interwencjonizmu bogów.
Moim zdaniem bogowie nie trzęsą się nad każdą zafajdaną kapliczką im poświęconą. Główna świątynia kultu - owszem, ale jakieś kapliczydła? Czy będzie ryzykował zachwianie równowagi i interwencje antagonistycznych bóstw? Wątpię. Od takiej przeczulicy do wojny bogów tylko krok. Bóg raczej będzie zza węgła wspierał nieznacznie swoich wyznawców.
Bezpieczniej nie rozwalać kapliczek, ale jeśli trzeba - to chyba nie ma zagrożenia.
Moim zdaniem bogowie nie trzęsą się nad każdą zafajdaną kapliczką im poświęconą. Główna świątynia kultu - owszem, ale jakieś kapliczydła? Czy będzie ryzykował zachwianie równowagi i interwencje antagonistycznych bóstw? Wątpię. Od takiej przeczulicy do wojny bogów tylko krok. Bóg raczej będzie zza węgła wspierał nieznacznie swoich wyznawców.
Bezpieczniej nie rozwalać kapliczek, ale jeśli trzeba - to chyba nie ma zagrożenia.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Jak ładnie powiedziane: "zakres interwencjonizmu bogów" - sam bym tego lepiej nie ujął
Właśnie na poznaniu Waszego poglądu na ten temat mi zależało. Podzielam opinię na temat małego znaczenia prowincjonalnych obiektów kultu, ale co z poważniejszymi występkami przeciwko wrogom wiary? Jaki świętokradczy czyn mógłby wywołać przepychanki na gruncie niebiańskim? Zabójstwo kapłana z POZ 5 lub wyższym? Spalenie świątyni w wiosce warownej czy w mieście? Kradzież relikwii?
-
czegoj
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 3844
- Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
Dla mnie głównym powodem do interwencji nieprzychylnego bóstwa są pobudki kapłana. Jeśli kapłan spokojnie próbuje przekonać społeczność do własnej religii i potem w konsekwencji wspólnej decyzji, adoptuje dane miejsce kultu na nowe, to wszystko ok (metoda Mrufona - małe kroczki). Jeśli natomiast namawia do zniszczenia kaplicy, a wyznawców do spalenia na stosie to już powód to interwencji jest. I teraz jak to rozegrać mechanicznie. Najpierw rzut na zauważenie przez nieprzychylne bóstwo, jeśli jest wyjdzie to wtedy dopiero rzut na wiarę i zauważenie czy jego własna wiara go ocaliła przed interwencją.
Dodatkowo przez co można modyfikować:
1. Jeśli kapłan przeprosił boga przed tym uczynkiem, którego świątynie zamierza zmienić na miejsce kultu własnego. Znają podstawy religioznawstwa, więc bez problemu mogą taki uczynek zrobić, wszak jest to objaw szacunku dla innego boga.
2. Święci ziemię, na której ma powstać nowa świątynia.
3. Zachowuje należyty szacunek do miejsca jaki i do boga, któremu zamierza odebrać jego cząstkę.
itd.
Teraz dlaczego tak to widzę. Uważam, że bogowie nie patrzą cały czas na to co się dzieje na świecie śmiertelnych. Jednak bodźce dochodzą do świata bogów. Jeśli bodziec jest silny (interpretacja MG) to bóg zwróci swój wzrok w tym kierunku, jeśli to jakaś błahostka to nawet tego nie zauważy.
Dodatkowo przez co można modyfikować:
1. Jeśli kapłan przeprosił boga przed tym uczynkiem, którego świątynie zamierza zmienić na miejsce kultu własnego. Znają podstawy religioznawstwa, więc bez problemu mogą taki uczynek zrobić, wszak jest to objaw szacunku dla innego boga.
2. Święci ziemię, na której ma powstać nowa świątynia.
3. Zachowuje należyty szacunek do miejsca jaki i do boga, któremu zamierza odebrać jego cząstkę.
itd.
Teraz dlaczego tak to widzę. Uważam, że bogowie nie patrzą cały czas na to co się dzieje na świecie śmiertelnych. Jednak bodźce dochodzą do świata bogów. Jeśli bodziec jest silny (interpretacja MG) to bóg zwróci swój wzrok w tym kierunku, jeśli to jakaś błahostka to nawet tego nie zauważy.
Dla mnie każdy przejaw agresji wobec bóstwa, jego przedstawiciela (kapłana) czy miejsca kultu bez względu na jego wielkość w tak nasyconym bogami świecie to powód do interwencji. Rzut na zauważenie obowiązkowy. Oczywiście z pewnymi modyfikatorami jeśli dopuszczający się tego czynu jest chroniony przez moc swojego własnego patrony.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia