Dobra, wiele w mechanice gotów jestem w spokoju zostawić. Jest jednak coś, co mnie najbardziej nurtuje - TR i OBR.
RTR, jak wszyscy wiedzą, liczymy aktualnie z różnicy między TR i OBR. Różnica owa daje wartość, w której musimy się zmieścić podczas testu trafienia. Wiemy jak liczy się TR - sprawia to, że przeciwnicy o dużej SF i ZR mają gigantyczne wartości TR (duże zwierzęta - bawół opas np.). Nie zawsze idzie to w parze z realizmem - duże TR opasa czy ogonem przez smoka czy maczugą giganta to trochę zagadkowe zagadnienie, nie wiem skąd miałoby takie być - zręczna postać spokojnie będzie sobie odskakiwała przed tymi atakami. W zasadach jednak tego nie uwzględnia się i przeciwnik wobec takich nieruchawych mastodontów jest bezradny - TR zawsze ponad 100%. No lipa, panowie, gdzieś tu coś nie gra.
Co proponuję?
Rozdział TR i OBR - nie liczyć RTR z różnicy - ale osobno testować TR i potem OBR. Nie ukrywam - jak w Cieniu.
TR wylicza się z cech i wyszkolenia i testuje. Udany test oznacza automatyczne trafienie TYLKO W NIERUCHOMĄ POSTAĆ!!!! W życiu jednak rzadko jest taki komfort...
OBR liczy się również z cech i wyszkolenia - i testuje po udanym trafieniu wykonanym przez wroga.
Przykład?
Strzyga ma TR=140%. Niemal zawsze trafia diablica jedna. Uderza złodziejaszka grobów - rzut 64, trafia. No, gdyby złodziejaszek stał jak słup soli - byłby trupem. Ale nie stoi.
Złodziej Arcalen ma OBR=66. Niezły cwaniak - rzut obronny - wypada 54. Uniknął trafienia przez strzygę.
Żeby nikt nie zarzucił, że z obroną 90 to nie da się kogoś trafić, powiem tylko jedno - po każdych DWÓCH testach obrony ta spada o 5% (broniący męczy sie tymi unikami potwornie). W ten sposób jeśli nawet Acralen obroni się długo przed strzygą, to nie na zawsze... W końcu padnie, jeśli kumple nie przyjdą.
Kwestia obrony
No cóż, tej kwestii chyba bym nie poruszał bo trzeba by zastanowić się nie tylko nad poruszaną przez Ciebie kwestią. Przecież są jeszcze zbroje. Przykład?
Mamy dwie postacie, obie o ZR 100. Jeden to czarodziej w zwykłym ubraniu dającym mu OB+3 oraz bonus ze zręczności +50. Daje mu to OB 53+ ewentualnie broń, dajmy na to sztylet (+10). Drugi to rycerz w zbroi płytowej płaszczyznowej OB+105, nie ba bonusu ze zręczności bo są jej ograniczenia 1/3. Czyli daje mu to dokładnie OB 105 plus ew. sztylet dla równowagi. I gdzie tu sprawiedliwość? Przeciążony rycerz, w płytowej zbroi, o niższej akt.ZR którego trudniej trafić i do tego zadać obrażenia (wyparowania zbroi).
Trzeba by cały system poprawiać w tej kwestii
Mamy dwie postacie, obie o ZR 100. Jeden to czarodziej w zwykłym ubraniu dającym mu OB+3 oraz bonus ze zręczności +50. Daje mu to OB 53+ ewentualnie broń, dajmy na to sztylet (+10). Drugi to rycerz w zbroi płytowej płaszczyznowej OB+105, nie ba bonusu ze zręczności bo są jej ograniczenia 1/3. Czyli daje mu to dokładnie OB 105 plus ew. sztylet dla równowagi. I gdzie tu sprawiedliwość? Przeciążony rycerz, w płytowej zbroi, o niższej akt.ZR którego trudniej trafić i do tego zadać obrażenia (wyparowania zbroi).
Trzeba by cały system poprawiać w tej kwestii
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
-
Mrufon
- Reactions:
- Posty: 2627
- Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
Zgadzam się - dlatego (bo i o tym myślałem tworząc naszą mechę) u nas PANCERZ REDUKUJE OBRONĘ! Nie podnosi jej.
Wtedy nie dochodzi do takich kuriozalnych sytuacji, o których piszesz.
Przykład?
Mag o ZR=90 bez ograniczeń ma obronę 40, rycerz ma ZR= 90 (to jak akrobata
) i obronę ograniczoną (przez blachy) 0 np. 40% (kwestia sposobu redukcji dyskusyjna - czy to %-nty, liczba, ułamek jak dotąd), czyli zostaje 64. Obrona 14. Już lepiej.
Wtedy nie dochodzi do takich kuriozalnych sytuacji, o których piszesz.
Przykład?
Mag o ZR=90 bez ograniczeń ma obronę 40, rycerz ma ZR= 90 (to jak akrobata
Ostatnio zmieniony 24 stycznia 2009, 18:44 przez Mrufon, łącznie zmieniany 1 raz.
Można zmniejszać OB oferowaną przez zbroję, jednak na wyższych POZ doprowadzi to do szybkiej śmierci średnio- i ciężkozbrojnych z rąk lżej opancerzonych żołnierzy polegających na wysokiej ZR, ponieważ trafienia będą w zasadzie pewne, skuteczność broni wzrośnie wskutek wysokich biegłości i SF, zaś wyparowania tego nie zrekompensują.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
Myślałem kiedyś nad wykorzystaniem OB zbroi jako współczynnika określającego jej "twardość", co w konfrontacji z wytrzymałością oręża mogłoby sprawić, że wskutek zadawanych nim ciosów sam doznawałby przy tym uszkodzeń. Wspominam o tym tak, żeby ten temat nie uleciał mi z pamięci, gdy już powstanie podforum poświęcone grzebaniu w mechanice.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35