PBF - Los Najemnika

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 16 stycznia 2013, 20:19

-Barth i Radegaście wiecie, że za Wami pójdę wszędzie nie ważne gdzie, ale to nie są orki, czy ludzie którzy dla władzy i zasług zabiją swojego ojca aby tylko dać się przypodobać władcy. To są elfy moja krew, może i gdzieś tu jakiś mój krewny jest, nie możemy z nimi tak postępować jak z innymi. Nie rozumiem ich podejścia do tej sytuacji i nie chcę tego rozumieć, nie wiem czemu toczą te swoje chore wojny między sobą! Ale wiem jedno dopóki się nie zjednoczą i nie zaczną współdziałać zginą! Po kolei każde plemię zdechnie jak zbity pies, a ja nie chcę do tego dopuścić i nie dopuszczę! Tylko to oni sami muszą to zrozumieć, tu na nic nie zda się siła i groźby, oni sami muszą zobaczyć co im grozi. Mam dość tego! Idźmy na tą twierdzę i zróbmy z nią porządek, bo już dłużej nie mogę patrzeć jak moi rodacy tak żyją!
Wkuriwony Amras rzucił do ogniska szczapę drewna którą do tej pory trzymał w ręce, jego towarzysze zdziwili się na aż taki wybuch elfa, który do tej pory nie okazywał emocji i uczuć. Barth mógłby przysiądz iż po policzkach elfa spłynęły łzy.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 16 stycznia 2013, 20:28

- Nic tu po nas. Ruszmy sie i znajdzmy jakiegos jezyka. Caratris, czy zechcesz ruszyc z nami? Jednak z gory uprzedzam, ze jesli zlapiemy jenca, to moga zdarzyc sie rzeczy niemile oczom i uszom niewiasty. Mam na mysli tortury, ktore ze wzgledu na niesprzyjajace warunki i brak czasu moga miec bardzo brutalny przebieg.

Jak daleko jest twierdza? Musimy tak wyliczyc wyruszenie stad aby tam znalezc sie wczesnym rankiem. Bedziemy miec caly dzien na w miare spokojna inflirtacje terenu.



Watek techniczny

Zbieramy manele. Zostawiamy naszych giermkow w obozie z przykazem obyczajnego zachowywania sie. Zadnego oblapiania elfek, pyskowek, pijanstwa itp, bo innaczej wybije im nahajem na dupskach row w poprzek. Zerknijmy na mapy i zasiegnijmy jezyka. Caratris z pewnoscia moze byc nam przewodnikiem, jesli pojedzie z nami.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 16 stycznia 2013, 20:35

-Ruszajmy, rzekł przygnębiony Amras.

Proszę jeśli można o jakieś latarnie i pochodnie i kilka kołczanów strzał, żywność i wodę na kilka dni, jeśli nie to płacę za to.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 16 stycznia 2013, 20:50

Twierdza jest około 30 km stąd, ekwipunek i żywność na kilka dni dostaniecie. Kiedy wyruszacie?

morgliht
Reactions:
Posty: 379
Rejestracja: 08 czerwca 2011, 13:04

Post autor: morgliht » 16 stycznia 2013, 20:51

Arus korzystając z chwili gdy Vader znajdował się sam rzekł szeptem do niego
Panie naszymi przeciwnikami zapewne będą osoby parające się magią nekromancką oraz martwiaki. Nie żebym wątpił w Naszą siłę i odwagę, ale jak odejdziemy kawałek stąd mogę przeprowadzić małe szkolenie dla naszego małego oddziału z tego co nas może czekać. Pokaże może nic nadzwyczajnego ale jeśli komuś to uratuje życie to nasza misja będzie miała większą szanse na sukces. Osoby które ie będą chciały uczestniczyć w pokazie z przyczyn światopoglądowych, etycznych możemy wysłać na mały zwiad, tak aby tego nie widziały.

Astaroth
Reactions:
Posty: 279
Rejestracja: 05 stycznia 2013, 00:33

Post autor: Astaroth » 16 stycznia 2013, 21:06

- Zawsze do usług, książę - odrzekła Caratris na podziękowania Amrasa. Mrugnęła do niego i wykonała głęboki ukłon.

Potem w ciszy przysłuchiwała się dalszym rozmowom towarzyszy. Gdy ust Tana Vadera padła propozycja, by do nich dołączyła elfka długo się zastanawiała. Przecież miała się tutaj tylko wszystkiemu przypatrywać, a nie łazić do Twierdzy. Ciarki przeszły jej przez plecy, bo ona, tak jak wielu innych, czuła strach przed przeklętym miejscem. Ale obiecała pomóc. Poza tym, jak pójdą sami, to pewnie się zgubią, trafią na grzęzawiska, moczary bądź inne ciekawe miejsca, na które zawsze trafiają obcy. Nie to żeby ją obchodził los jakiegoś tam orka, półorka, czarnoksiężnika! i księcia Waluzji. Nieeee... ale po co mają się potopić w błocie. Wymyśliwszy jeszcze tuzin mniej lub bardziej rozsądnych powodów by ruszyć do Twierdzy, elfka zdecydowała, że zaprowadzi ich do celu.

- Ruszajmy zatem. Zaznaczyć jedynie bym chciała, że wcale nie musimy od razu chwytać za broń i rzucać się na czarne kamienie Twierdzy. Jeśli uda nam się wcześniej uzyskać jakieś dowody, bądź informacje, które przekonają plemiona do konieczności walki, powinniśmy jak najszybciej wrócić.

Po chwili zastanowienia elfka mówi jeszcze:

- Jeśli stanę na czarnej ziemi i moja krew zamieni się w popiół, to przysięgam, że będę Was nawiedzać do końca Waszych dni!

Trudno orzec ile w tym stwierdzeniu było czystej chęci przekomarzania się, a ile prawdziwej obawy. Nim zdążyliście się głębiej nad tym zastanowić elfka podjęła nowy temat:

- Przy okazji, rada bym była wiedzieć, czy są jakieś sposoby by bronić się przed Władcami. Na obszerne instrukcje może być za późno, gdy już dotrzemy na miejsce.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 16 stycznia 2013, 21:46

Amras zabiera po