El był ostatnio 06 stycznia. Jest z wami ale jako NPC, dopóli nie wróci, jak nie wróci będzie stałym NPC-em. Właśnie problem, w niezauważonym pójściu po te kamienie, bo jak was ghule zobaczą, albo wyczują to będziecie mieć inne problemy niż zamykanie wejść do kurhanu. 
PBF - Mrok nad Delamirą
Racja. Nie wiemy, jak szybko i daleko te ghule mogą za nami biec. Może lepiej przyczajmy się i zaczekajmy, aż Daulos wyjdzie z szamanem? Nie wiem już co gorsze - cały zastęp ghuli czy pojedyńczy potwór... ach! nie możemy zapominać o modliszkach. Pewnie ten ktoś, kto je nasłał na nas, obserwuje nasze poczynania z ukrycia...
No tośmy utknęli, jak wszy na bezdomnej dziwce. Z jednej strony kurewska dziura, a z drugiej stado śmierdzących kutafonów. -skrzywił się Vanko patzrąc kolejno na otwór w kurhanie i powłóczące trupojady.
Skądże mamy u licha wiedzieć, czy im tam na dole dobrze idzie? Cadmon jako rzekł, trochę to potrwa, a ogniska tu chyba rozpalać nie będziemy, zaraz ciemność ogarnie okolicę i wówczas nie wykazemy się wojaczką, nawet jeśli trzeba będzie, a to ścierwo tam jako dzieci mroku dobrze widzieć nas będzie, kto wie czy tylko na to nie czekają.
Skądże mamy u licha wiedzieć, czy im tam na dole dobrze idzie? Cadmon jako rzekł, trochę to potrwa, a ogniska tu chyba rozpalać nie będziemy, zaraz ciemność ogarnie okolicę i wówczas nie wykazemy się wojaczką, nawet jeśli trzeba będzie, a to ścierwo tam jako dzieci mroku dobrze widzieć nas będzie, kto wie czy tylko na to nie czekają.
Druss z początku postanowił przemilczeć kłótnie o "kamyczki" tak samo jak kolejny przycinek Vanko o tchórzostwie, takie oskarżenie z ust zamorianina można by wręcz uznać za komplement biorąc pod uwagę jego objawy"bohaterstwa". Miał nadzieje że reszta przemówi pijakowi do rozsądku co było oczywiście zgubną nadzieją. Dlatego w końcu zdecydował się odezwać ściszonym głosem:
- Cadmon kazał nam nie wychodzić po za kamienie, więc przestańcie trajkotać jak stado bab na rynku bo ściągniecie tu wszystkie ghule z okolicy.
Druss nie ma zamiaru kłaść spać, ewentualnie jak wynikły by z tego jakieś tarcia to ustąpi ale bez ogródek stwierdzi że chce być na warcie z Vanko bo prędzej sam sobie poderżnie gardło niż da mu pilnować siebie podczas snu.
Co do tych kamieni to naprawdę dałbym spokój bo zablokowanie wejść równie dobrze może uniemożliwić wejście ghula do środka jak i naprowadzić je że coś jest nie tak z kurhanem. A przede wszystkim spowolnią szybka ewakuacje ze środka na wypadek gdyby coś złego zaczęło się tam dziać.
- Cadmon kazał nam nie wychodzić po za kamienie, więc przestańcie trajkotać jak stado bab na rynku bo ściągniecie tu wszystkie ghule z okolicy.
Druss nie ma zamiaru kłaść spać, ewentualnie jak wynikły by z tego jakieś tarcia to ustąpi ale bez ogródek stwierdzi że chce być na warcie z Vanko bo prędzej sam sobie poderżnie gardło niż da mu pilnować siebie podczas snu.
Co do tych kamieni to naprawdę dałbym spokój bo zablokowanie wejść równie dobrze może uniemożliwić wejście ghula do środka jak i naprowadzić je że coś jest nie tak z kurhanem. A przede wszystkim spowolnią szybka ewakuacje ze środka na wypadek gdyby coś złego zaczęło się tam dziać.
Widocznie ta okolica nie lubi ciszy, gdyż zaraz po krótkiej utarczce słownej między Vanko a Drussem w oddali było słychać szurania i mlaskania trupojadów, traktujących pobojowisko niczym szwedzki stół. Zorian postanowił zostać na miejscu i się nie ruszać. Zaraz zaczął śnić na jawie, o piciu wina w karczmie i podszczypywaniu panienek, dostarczających coraz to nowe butelki do stołu...
Potrząsnął się z przyjemnych wizji. Nie może zasnąć, nie teraz.
Załadował bełt na kusze, po czym oparł ją o jeden z menhirów, ale by była w zasięgu ręki. Spojrzał na Vanko i dał mu znać, by dał sobie spokój, chociaż ten jeden raz.
Szkoda było kusić losu.
Potrząsnął się z przyjemnych wizji. Nie może zasnąć, nie teraz.
Załadował bełt na kusze, po czym oparł ją o jeden z menhirów, ale by była w zasięgu ręki. Spojrzał na Vanko i dał mu znać, by dał sobie spokój, chociaż ten jeden raz.
Szkoda było kusić losu.
Zorian póki co czatuje. Stara się nie usnąć... ale chętnie przystanie na drugą zmianę warty, pozwalając mu tym samym zdrzemnąć się przez najbliższy czas.
Rad zatem jestem, że Cadmon nie zażyczył sobie, byśmy wetknęli sobie łby do zadków i paradowali w kółeczko w tym tu polu, gdzie uprawiana jest śmierć. Niech zatem będzie, jak woli większość, bo i tak to nocleg spokojniejszy niż w Asgardzkiej Tawernie.
Vanko chętnie przystanie na wartę z Drussem- sam to miał zaproponować, bardziej jednak jego będzie miał na oku niż okolicę.