PBF - Los Najemnika

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 12 stycznia 2013, 09:43

Watek techniczny

Czy sa jakies slady magii, lub wyssania energii zyciowej (np jakby to byl martwiak - wampir)?

Moze niech Radagast sprawdzi to pod katem zaklocenia rownowagi sil.

No! takze teraz nie klamac przede mna bo normalnie bede Was czytal jak otwarte ksiazki!;)

Tak nawiasem mowiac, to jak maja sie nasze umiejki do umiejek elfki, bo mamy k4-k12, a w postaci Astraroth tylko rozne cyferki. Czy umiejka 1 to k4, a k12+2 to 7?
Ostatnio zmieniony 12 stycznia 2013, 09:51 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 12 stycznia 2013, 11:41

Półork zmarszczył twarz widząc trupa. Szybkim ruchem dłoni zatrzymał odchodzących towarzyszy.
- Powolutku - powiedział stanowczo.
- Zadepczecie ślady.

-Hm, hm, hm - mruczał obchodząc miejsce zbrodni.
- Powęsz tu mały - powiedział do Raraga.

Mała czerwonoskóra istotka wymknęła się z jego kieszeni.
Radagast nieźle radził sobie z wykrywaniem magii, ale jego zdolności w tym kierunku były niczym w porównaniu z możliwościami impa.

Druid podszedł do ciała. Przyjrzał się mu i obszukał.

Trup nie wyglądał najlepiej mimo, że był świeży. Blada przypominająca mleczny marmur twarz była wykrzywiona przerażeniem.

- Już zimny - zaczął półork - blady jak dupa elf.... e to znaczy ... hmm.
Zerknął zmieszany na elfkę.

- Bardzo blady. Coś wyssało z niego krew. Zdążył poczuć, że umiera. Widać to po jego twarz. Poczekajcie gdzieś muszą być rany.

Druid zaczął szukać śmiertelnych ran.

- Może był to nietoperz - mówił oglądając okolicę ważniejszych tętnic - taki jak te, które ścigały elfkę, a może coś całkiem innego. Sprecyzuję jak znajdę ranę.

Tymczasem Rarag biegał po okolicy szperając, zaglądając, wąchając i prychając.
Radagast przeszukuje okolicę w której leży trup. W zamierzchłych czasach gdy jeszcze graliśmy na mechanizmach KC, był Łowcą. Szuka śladów zbrodzienia :).
Imp niech poniucha za magią. Jednocześnie druid stara wyczuć zachwiania równowagi sił. Jeżeli zrobiło to głodne zwierze, to wszystko będzie zgodne z naturą. Jeżeli istota rozumna, to różnie. W zależności od intencji.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 12 stycznia 2013, 11:51

Caratris i deliad szukali śladów, tak fizycznych jak i magicznych.

Arusie nietoperze są drapieżcami, raczej nie mają nic wspólnego z Nekrosferą, ale niekiedy ktos im narzuca swoją wolę, by zabijały na rozkaz.
Z typa wyssano energię życiową, krew i chyba duszę. Nie ma fizycznych śladów.
Umiejka k4 to poziom1. A k12+2 to poziom 7 inny sposób zapisu tego samego.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 12 stycznia 2013, 11:56

Vader partrzyl tylko na Radagasta i impa uwijajacych sie przy trupie. Sam nie podjal zadnych krokow, bo choc poslugiwanie sie magia mial w malym palcu to wolal to zostawic prawdziwemu fachowcowi. Sugestia Deliarta o nietoperzach bylaby bardzo prostym wytlumaczeniem tego co zaszlo w tym miejscu, ale uruk mial zle przeczucia.

Gestem reki przywolal do siebie Arusa i szepnal mu, tak aby nie doslyszal tego nikt z obcych:

- Arusie, bieglys w nekromantycznch praktykach. Sprawdz dyskretnie czy z jakims martwiakiem ten biedak nie mial do czynienia, jeno tak aby mi sie ten trup tu ruszac nie zaczal. Tylko czy moze prawdziwego wampira to sprawka byla, lub jakis insze ciemne moce w tym palcow nie maczaly.

Watek techniczny

Skoro Arus jest czarnoksieznikiem to moze ma naturalne predyspozycje zeby sprawdzic to pod katem nekromantycznym.
Ostatnio zmieniony 12 stycznia 2013, 12:06 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 12 stycznia 2013, 11:59

Ledwie zakończyliście oględziny a widzicie, że nadchodzi kilku obcych Elfów z waszymi zwiadowcami. Jestem Galladan mówi przywódca obcych, co robicie na ziemaich ludu Thiltarr, przy ciele jednego z naszych wojowników?
Arus po wstępnym badaniu ciała, zaniepokoił się nieco, ale nim mógł coś powiedzieć nadeszły obce elfy.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 12 stycznia 2013, 12:05

Barth znudzony kolejnym zblizajacym sie przesluchaniem nawet nie zaszczycil spojrzeniem zadnego z elfow, ktore sie to pojawily. Mial juz dosyc tlumaczenia sie jakims byle hymzom z lasu. Ale Silvarela obdarzyl spojrzeniem, w ktorym nie mozna bylo wyczytac nic innego jak niemy i nie znoszacy sprzeciwu rozkaz zabrania glosu. W koncu to Silvarel ich prowadzil przez te dzicz.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 12 stycznia 2013, 12:08

Radagast pochylający się nad trupem wyprostował się i rzekł.

- Witaj. Jestem el Radagast. Staramy się ustalić przyczynę jego śmierci. Wygląda to na robotę jakiejś magicznej istoty. Nie ma ran, a mimo pozbawiono go całej energii dającej życie. Brak też krwi. Wydaje mi się, że utracił coś jeszcze... W moich stronach takie zwłoki poddajemy ciałopaleniu, bo istnieje ryzyko, że przebudzą się pod inną postacią. Wy jednak zdecydujecie co z nim zrobić.
Czy w waszych stronach często macie do czynienia z takimi przypadkami?

Pytanie zawisło w powietrzu widać elf czekał pierw na swoje odpowiedzi.

- Sprowadza nas tu zagrożenie jakie niosą ze sobą Władcy.

morgliht
Reactions:
Posty: 379
Rejestracja: 08 czerwca 2011, 13:04

Post autor: morgliht » 12 stycznia 2013, 12:32

Umarli i może jeszcze żywymi, którzy za chwile staną się umarłymi sprawiają że elf nabiera wigoru i chęci do pracy czekał z niecierpliwością aż druid wykona swoje badania. Usłyszawszy słowa Vadera z wielkim zapałem zaczął sprawdzać zwłoki wykonał niby lekarz na żywym kilka testów, diagnoza była niepokojąca lecz nim ją mógł zaszeptać Vaderovi zjawiły się obce Elfy.Staram się określić czy z tego ciała powstanie martwiak, jak tak to określam typ i rodzaj, następnie dziele się tą informacją z Urukiem. Staram się określić kto to nieszczęśnika tak załatwił i jakie są metody obrony na niego.
Czy niewidzialność dla umarłych pozwala na ukrycie witalności, jak nie czy mam taką zdolność jak ukrycie witalności ?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 12 stycznia 2013, 12:34

Analiza druida wywołala niepokój u Elfów, tak Galladana jak i Sivariela oraz kilku ich wojowników. Władcy powiadasz, mamy bardziej realne zagrożenia jak np. ataki szczepu Iranian, to pewnie ich robota...

Sivariael dodał, wszyscy tutaj obecni to są goście Telerich, prowadze ich na rozmowy z Radą Klanów, w której i wy pewnie weźmiecie udział. Galladanie czy możemy pójśc z wami do waszej osady? Odpoczniemy nieco i od razu zaprosze waszych wodzów na Radę Klanów Pradawnej Puszczy, to co tu widzimy to może być robota zła z Czarnej Twierdzy, nie zaś śmiertelnych istot.
Morghlith, tak Nieiwdzialnośc dla Umarłych działa jak ukrycie witalności. Nie wiesz na 100% co go tak załatwiło, niby wampir, ale coś nie pasuje. Masz za mało czasu na dokładniejsze analizy.
Link do czarów do MERPA jakie dał Dobro: http://www.uploader.pl/file/289393/czary.pdf.html to Pdf. Wiele ciekawych Mocy i czarów zawiera, może się Wam coś przyda, do wymyslania własnych Mocy.
Ostatnio zmieniony 12 stycznia 2013, 13:04 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 12 stycznia 2013, 12:39

Radagast z ciekawością przyglądał się zabiegom Arusa. Nowy członek kompani pojawił się tak niespodziewanie. Komunikował się głównie na osobności z samym Vaderem. Druid sam nie wiedział co o nim myśleć. W "służbach" pracowali różni "ludzie".

morgliht
Reactions:
Posty: 379
Rejestracja: 08 czerwca 2011, 13:04

Post autor: morgliht » 12 stycznia 2013, 13:07

Na dodatkowe testy i badania na ciele pewnie ci barbarzyńcy z etycznych powodów nie pozwolą, ale zdaje sobie sprawę że "ojca tego dzieła" spotka na swojej drodze i wie że będzie to najpotężniejsza istota z jaką przyszło mu się zmierzyć, musi na to spotkanie jak najlepiej się przygotować. Może miejscowi magowie/szamani/kapłani coś więcej wiedzą przy nadarzającej okazji postara się skonsultować z nimi.
Widząc jak druid przygląda się jak ciężko pracuje, po dokonaniu badań szepcze druidowi
Potężna istota to zrobiła, czeka nas ciekawa misja.
Zwraca się do Amrasa i Vadera
Jeśli nie ma zgody na dalsze badanie zwłok to ciało należy spalić, gdyż może powstać i zasilić szeregi wroga.

Astaroth
Reactions:
Posty: 279
Rejestracja: 05 stycznia 2013, 00:33

Post autor: Astaroth » 12 stycznia 2013, 13:16

Elfka uśmiechnęła się tylko słysząc barwne porównanie el Radagasta. Zajęła się potem sprawdzaniem śladów i otoczenia w pobliżu ciała. To coś albo pojawiło się znikąd, albo gdzieś się przyczaiło.

Gdy pojawiły się elfy i kompani dokonali formalnych czynności związanych z przedstawianiem i podawaniem powodu przebywania na ziemiach ludu Thiltaar, Caratris wróciła do badnia ciała i okolicy.

Wątek techniczny:
Czy mam jakieś przypuszczenia co to mogło tak urządzić elfa? Czy są one zbieżne z tym, czego domyślili się towarzysze, czy może dowiedziałam się czegoś dodatkowego.
Dodatkowo, czy wiem coś na temat elfów, które się pojawiły (ich nastawienia do innych plemion, zachowań itp.)?

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 12 stycznia 2013, 13:16

- Yhm - przytaknął druid na oba stwierdzenia Arusa.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 12 stycznia 2013, 13:36

Vader dostrzegl lekkie zmieszanie Radagasta. Przyjacielowi nalezalo sie wytlumaczenie wszystkiego, ale sposobnosci ku temu nie bylo, bo wszedzie mnostwo obcych uszu bylo. Uruk odczekal na sposobny moment, aby z innej strony zaprezentowac Deliartowi i Amrasowi utalentowanego Arusa. Cichym, konfidencjonaln glosem wyajsnil wszystko kompanom:

- Arus specjalizuje sie w czarnoksiestwie. Wywiad musial cos wiedziec wiecej niz my skoro przydzielili nam kogos takiej profesji. Mam nadzieje, ze bedzie nam sie dobrze wspolpracowalo.

Elf i polork kiwneli glowami i juz mieli sie oddalic gdy Barth kiwnal jeszcze na Radagasta:

- Deliarcie, pozwol jeszcze na slowo. Wiem, ze Tobie jako druidowi nie w smak takowe praktyki, a i mnie czarnoksiestwo mierzi, choc prawo samo takich rzeczy nie zabrania. Ale pamietaj, ze my tu o wielka stawke gramy i jesli nekromancka wiedza Arusa nam pomoze, to musimy na bok nasze swiatopoglady odlozyc. Niezbadane sa katanskie wyroki.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 12 stycznia 2013, 13:56

Vader bacznie obserowal Caratris wpierw rozmawiajaca z elfami, a potem szukajaca sladow.

Wzork uruka nie umknal uwadze elfki. W oczach postawnego rycerza bylo cos dziwnego. Pomimo blasku bezwglednosci i nieokielznanego plomienia fantycznej wiary w boska manifestacje Kartana budzil zrozumialy strach, ale cos w tych oczach mowilo, ze mozna mu ufac.

Uruk byl postacia ktora wpadala w oko. Caratris nie widziala go jako kogos atrakcyjnego, bo byl orkiem, choc wysokiej krwi to tylko orkiem. Ale potrafila sobie wyobrazic ludzkie czy orcze kobiety lgnace do nadzwyczaj charyzmatycznego rycerza. Rozmawiala z nim troche i coraz bardziej utwierdzala sie w przekonaniu, ze tan Vader jest postacia nietuzinkowa. Glos uruka byl butny i wladczy. Z jednej strony brzmiacy wojskowym drylem i panskim gestem, ale z drugiej zdradzajacy staranne wyksztalcenie i wrodzony talent oratorski. Zdecydowanie byl kims kto na swoj mlody jeszcze wiek widzial juz bardzo duzo, a skoro zapuscil sie w elfia puszcze, to co takiego sprowadzilo uruk - hai do w te strony. Jeszcze nie wiedziala, jak blisko jest uzyskania tej odpowiedzi. Barth czekal...

Watek techniczny

Pozwolilem sobie na lekkie przyblizenie nowym graczom mojej postaci przez pryzmat oczu Caratris. Z Deliadem i Mordim juz wiele przeszlismy, ale inni jeszcze nic nie wiedza o uruku.

ODPOWIEDZ