PBF - Mrok nad Delamirą

Waylander
Reactions:
Posty: 476
Rejestracja: 08 listopada 2012, 08:12

Post autor: Waylander » 11 stycznia 2013, 22:28

- Ja pójdę o ile Daulos nie jest Ci potrzebny do uspokojenia ducha - mówiąc cicho te słowa spojrzał na Vanka i z kamienną twarzą odparował na jego ostatnią sugestie:

- Jak znajdę w drodze powrotnej choćby nową gałązkę na naszej drodze pijaczyno to wyśle Cię kopem w dupę na spotkanie z tymi głodomorami -ostatnie słowa wzbogacił gestem pokazującym najbliższą grupę ghuli i złagodził delikatnym uśmiechem, choć równie dobrze uśmiech ten mógł być efektem rozmarzenia spowodowanego wyimaginowanym obrazem lecącego na spotkanie ghuli zamorianina trzymającego się za bolący zadek.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 11 stycznia 2013, 22:50

- Ja zostanę. Mam przeczucie że tutaj bardziej się przydam. Za to Daulos powinien przynajmniej spróbować piwa którego nawarzył całej Delamirze - rzekł ranger, pokazując Daulosowi zejście do kurhanu.
Cholera, wykrakałem te ghoule!! Szykuje się niespokojna noc... Niech nikt nie wychodzi poza czworokąt obelisków dopóki nie wróci Cadmon.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 11 stycznia 2013, 23:09

To możliwe Drussie, bo pewnie jak zwykle będziesz pilnować tyłów i czaił się za plecami. Aż dziw bierze, żeś na tyle dzielny i nie dałeś jeszcze nogi.
- odparował na zaczepkę cymeryjczyka poirytowany Vanko.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 12 stycznia 2013, 09:30

Cadmon rzekł, racja Cymeryjczyku wezmę Daulosa, musi błagac ducha szamana o wybaczenie, będę pośredniczył w ich rozmowie, jak nie wrócimy do rana uciekajcie stąd. I jak mówi Tranicos nie wyłaźcie poza menhiry.
Jak sie zachowujecie, ktoś śpiewa? krzyczy, strzela do ghuli, rzuca czymś w nie? Cadmon, Daulos i jeden Liguryjczyk wczołgali sie do kurhanu. A wy co dalej robicie?

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 12 stycznia 2013, 09:43

Jeśli w pobliżu są jakieś kamienie/głazy to jak da radę warto by przywalić wejście tym czymś, tak na wszelki wypadek.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 12 stycznia 2013, 10:46

Radzę nie atakować ghouli dopóki one nie zaczną nas atakować. Może nie są głodne...

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 12 stycznia 2013, 12:05

Tecumseh popatrzył na Vanka jak na wariata, wino całkiem wypaliło ci mózg, pojebało cię, może od razu zabij tych co wchodzą do kurhanu, zamiast odcinać im jedyną droge ucieczki.
Ale kamieni wokól jest dużo można po nie pójść ale trzeba wyjśc zza kręgu menhirów.
Co robicie?

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 12 stycznia 2013, 12:08

Trzymajmy warty na przemian, jest nas dziewięciu, więc pilnuje trzech, reszta śpi, zmiana co cztery godziny.