PBF - Narodziny legendy

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 21 grudnia 2012, 22:42

Czarnygłaz, 11 dzień Ostatnich Siewów

Barr'teh skoczył z wysokości schodów wejściowych na próbującego założyć strzałę na cięciwę łucznika, wysuwając z giętkich palców ostre jak brzytwa pazury. W tej samej chwili z wyciągniętej dłoni dunmera wystrzeliła wiązka oślepiającego światła, trzaskająca magicznymi płomieniami, które w jednej chwili dosięgnęły próbującego napiąć łuk rzezimieszka.

Ogarnięty ogniem, człowiek wrzasnął przeraźliwie upuszczając swą broń i tłukąc się po całym ciele w próżnej nadziei na zdławienie parzących go płomieni.

Khajiit dopadł go w następnym ułamku chwili, wznosząc do ciosu jedną z pazurzastych łap i zagłębiając swe szpony w gardle palącego się żywcem człowieka. Wrzaski mężczyzny urwały się w jednej chwili, przeszły w bulgoczący dźwięk, który niemal natychmiast zupełnie ucichł.
Moc Llorvasa wynosi 15, bonus +1 do sztuki Zniszczenia. Podnoszę poziom trudności do problematycznego ze względu na okoliczności: kipiąca w żyłach krew, walka i ogólnie niesprzyjający czarowaniu klimat. Rzucam 4k20 z wynikami 16, 9, 11, 15. Zaklęcie za dwa sukcesy!

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 21 grudnia 2012, 22:47

No to mogę spokojnie wrócić do moich noży. Jeżeli ktoś pojawi się w zasięgu wzroku, dostanie ode mnie płomieniami po twarzy.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 21 grudnia 2012, 22:51

Khajit jeszcze przez chwilę obracał się na czworaka w niesamowitym tempie szukając następnej ofiary. Schował w końcu jednak obnażone kły i pazury, nieco rozczarowany, że wokół zostali już tylko sami sojusznicy. Zwolnił oddech i i wyprostował się zaczynając znów postrzegać świat w sposób jaki ludzi nazwaliby zapewne ludzkim:

- Człowieki zaraz przyjdą zooczyć, co się stało. Polowanie się nie skonczyło. - Khajit znów pokazał kły w parodii usmiechu.
Dobra trzeba zabezpieczyć teren. Zaraz mogą się tu zjawić kolejni zbóje, a ci juz nie dadzą się pewnie tak łatwo zaskoczyć. Proponuje jednak obstawić wejście i się tam na nich zaczaić.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 22 grudnia 2012, 00:43

Co z moim czarem leczenie? Udało się czy co................. Czy z tarasu jest dobre miejsce obserwacyjne na wejście do Czarnygłazu? Jeśli tak to tam szykuje sobie pozycję strzelecką (nie wiem ustawiam jakieś luźne kamienie czy coś tam tak aby mieć dobry kąt ostrzału wejścia a jednocześnie tak abym sam był bezpieczny. I zmieniam zbroję na skórzaną! Czy ci zabici mają coś przy sobie? Kasa, broń i....
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 22 grudnia 2012, 11:08

Trzeba podleczyć Hasstura, rzucam 2 czary leczące na niego.
Sprawdzam potem ekwipunek zbirów, kasę zabieramy.

Trihikilius
Reactions:
Posty: 267
Rejestracja: 15 października 2009, 23:34

Post autor: Trihikilius » 22 grudnia 2012, 12:37

Z tego co wyczytałem, to teraz Trond jest najbliżej drzwi do których biegł łucznik. W rękę topór i szybko, ale cicho pod drzwi. Jeżeli otwierają się na lewo to staje po prawej, jeżeli na prawo to odwrotnie. Mam nadzieję, że jest tam miejsce w którym można by się chwilowo schować, nie narażając się od razu na wykrycie, a jednocześnie stanąć za plecami ewentualnej odsieczy i zaatakować od tyłu. Jak Trond dopadnie drzwi to nie wchodzi tylko staje przyciśnięty do ściany i nasłuchuje czy ktoś nie idzie.

Proponuję łucznikom porozstawiać się po kontach i szybko zrzucić zwłoki z tarasu. Jak usłyszę jakieś głosy i rozpoznam ilu jest przeciwników to daję znać kilkakrotnymi machnięciami ręki. Czekajcie tylko z reakcją, aż będę poza linią strzału, najlepiej jak zejdą troszkę niżej. Wtedy rzucam się na niedobitków z toporem robiąc wściekle na lewo i prawo. Nie wiem czy moja rasa ma jakiś bonus w czasie furii, czy jakiś mrożący krew w żyłach okrzyk bojowy, jeżeli tak to używam tego.

No tak, ja tu "sritu titu", a będzie pewnie całkiem inaczej :).

Jeszcze jedna, bardzo ważne dla mnie deklaracja, na chwilkę wyjrzę za krawędź aby sprawdzić czy mogę w razie czego zejść niepostrzeżenia na dół.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt: