PBF - Chłopcy z East Marina

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 19 grudnia 2012, 00:10

Na razie Czarny i Wilson chcą się ulotnić z rodzinnego miasta i zapuścić korzenie w jaskini hazardu w Nevadzie. Nie wiem co mysli jeszcze o tym wszystkim Garcia i czy będzie optował za werbunkiem Lewego, kombinował w innym kierunku czy też spakuje walizy, ale jeżeli decydujecie się na wyjazd do Las Vegas, to chyba w tym miejscu zakończymy przygodę, bo trzeba by zaczynać wszystko zupełnie od początku.

Możemy wtedy się ewentulnie umówić, że przeyślę temat, odpoczniemy trochę od CP2020 i za jakis czas zaczne dla Was nową przygodę realiach Las Vegas. W zasadzie Chłopcy z East Marina wyszli już bardzo dawno z ram pierwotnego scenariusza, ale dla mnie CP2020 piszą się same, a nie przez MG.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 19 grudnia 2012, 00:30

Dokładnie za to samo uwielbiam cyberka :) Co do grania to od tego piątku do 2 stycznia będę miał codziennie zapierdol w robocie, więc jestem jak najbardziej za przerwą.

A w kwestii opuszczenia miasta, to po prostu chwilowe i chyba zrozumiałe ciśnienie, które może przejść chłopakom ;)
Ostatnio zmieniony 19 grudnia 2012, 09:28 przez koszal, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 19 grudnia 2012, 17:42

Charter Hill, Budynek Concorde; 24/07/2020 1800hrs

Hector siedział od dłuższej chwili z ponurą miną, z jednej strony nie ważąc się przeciwstawić argumentującym za ucieczką do Las Vegas kumplom, z drugiej zaś nie chcąc wcale iść w ich ślady. Porzucenie Night City nie mieściło mu się w głowie, chociaż i fikser czuł palącą się mu pod nogami ziemię.

Telefon od Sary zmienił znienacka wiele w posępnej układance wypełniającej myśli Latynosa.

- Nie wiem jak wy, pacany, ale ja się jeszcze stąd nie zawijam - rzucił Hector podrywając się z sofy i rozpoczynając marsz pomiędzy dwiema przeciwległymi do siebie ścianami - Za głęboko w to wlazłem, żeby teraz odpuścić. Ciągle jeszcze możemy z tego wyjść cali i zdrowo obkuci.

Myślący gorączkowo Hector uderzył się kilka razy pięścią w udo, potrząsnął raptownie głową.

- Lewy może się przydać jako informers odnośnie Arasaki i Rzeźni - stwierdził oczywistą oczywistość - Jeszcze się zobaczy, czy damy radę opchnąć te info na obie strony, ale spróbuję coś z tego wycisnąć. Gdzieś rzucił ten kurewski telefon?
Garcia zadzwoni do Sary, żeby dowiedzieć się, gdzie znajduje się teraz Lewy i czego właściwie Sara od niego oczekuje.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 19 grudnia 2012, 18:27

Gość mi upierdolił dłoń, a Ty chcesz z nim się umówić na browar?

Super.

Jedziemy razem albo zostajemy razem. Ja z tym trepem nie mam o czym gadać, jebany bohater, mydli oczy mojej kobiecie, a sam ją w to wpakował.


Jak coś pójdzie źle to nas odstrzelą, na ten moment wydaje się, że Arasaka nam odpuściła, ale jak zaczniemy z nimi zadzierać, to żaden szmal nas nie ocali i nie zdziwiłbym się też, jakby te cyngle, co nas podwoziły lodówką też brały korporacyjny dodatek.

Mogą też mówić prawdę, wystawimy im Lewego, zgarniemy kasę za cynk od znajomka Kapusty i co potem?

Będziemy komuś jeszcze potrzebni? Policja zapewni nam ochronę? Wystawią i nas, jak my wystawimy Lewego. Nie to, żebym się jego losem przejmował, ale tak to działa.


Jak mamy zostać to najpierw musimy zapewnić sobie jakiś bezpieczny azyl. Cholera wie, może ojciec Alt wziąłby nas pod swoje skrzydła?
Eugen wychował się w Night City i decyzja o ucieczce jest raczej uczuciem przymusu, świat w ciągu kilku dni się rozsypał, a fakt, że Sara kontaktuje się z Lewym po prostu przepełnił jego próg odporności.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 19 grudnia 2012, 20:04

Charter Hill, Budynek Concorde; 24/07/2020, 1830hrs

- Nie rzucaj słuchawką jak ze...- Ryknęła przez telefon Sarah, gdy tylko odebrała telefon z wyświetlonym numerem Czarnego. Nie wiedziała, że teraz dzwoni Hector, a nie jak się spodziewała jej chłopak. Dziewczyna słynęła z temperamentu, choć na pierwszy rzut oka wydawała się bardzo spokojną osobą. Fixer odezwał się najszybciej jak tylko mógł:

- Tu Hec. Nie wrzeszcz na mnie. O co chodzi z tym Lewym?

- Pomógł mi nawiać jak byłam porwana, ale się jego starzy kumple połapali i chcieli go sprzątnąć. Przypadkiem się jarnął i spieprzył im w ostatniej chwili. Zabunkrował sie gdzieś w strefie i zadzwonił do mnie, bo do kogo innego mógł przekręcić. Życie mi uratował i czuje się zoobowiązana pomóc mu, ale kto mi pomoże? Ja spłacam swoje długi mawet jeśli jestem winna coś takiemu chujowi jak Lewy, a Czarny od razu myśli, że pewno mu daję dupy. Kurwa jacy faceci są płytcy to ja pierdolę. Ale jebać to, jak Eugene się uniósł swoim ego i nie chce mi pomóc to znajdę kogoś innego, bo napewno tego nie zostawie.

- Spoko kobieto. Ale wiesz, że Lewy sprzedał naszą chatę i jeszcze upierdolił Czarnemu rękę. - Hector podjął się bronić racji kumpla.

- Wiem co zrobił Eugene'owi. Ale nas nie podpierdolił. Nie wiedział, że to my tam będziemy. Ja w to wierzę, bo po co by mi pomagał? Dla kaprysu?

- No dobra. Ale rozumiesz ile kurwa narobił i nie dziw się, czemu Czarny nie pali się do ruszenia z odsieczą dupkowi.

- Ale chyba też powinien kurwa zrozumieć, że to dla mnie ważne i jakby nie ten kretyn Lewy, to by dziś na moim pogrzebie pewno stał. Kurwa miły jest. Wyście pomogli znajomkom Kapusty i Kapusta nie pierdział nic, tylko przyjął Was, jak swojaków pod skrzydła. Dobra zadzwoń do mnie jakbyście chcieli pomóc... - Dziewczyna rozłączyła się.

Sarah była wyraźnie zła. Hec nie musiał się nawet starać aby to wyczuć. Normalnie nie przeklinała, ale technik musiał ją wyprowadzić z równowagi, bo gdy tylko sprowadziła rozmowę na temat Eugene'a zaczęła bluzgać jak stara Dzikuska. Para jaką tworzyła ze Schwarzem była dość malownicza, ale oboje pasowali do siebie pomimo dzielących ich różnic.
Ostatnio zmieniony 19 grudnia 2012, 23:47 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt: