Post
autor: 8art » 19 grudnia 2012, 20:04
Charter Hill, Budynek Concorde; 24/07/2020, 1830hrs
- Nie rzucaj słuchawką jak ze...- Ryknęła przez telefon Sarah, gdy tylko odebrała telefon z wyświetlonym numerem Czarnego. Nie wiedziała, że teraz dzwoni Hector, a nie jak się spodziewała jej chłopak. Dziewczyna słynęła z temperamentu, choć na pierwszy rzut oka wydawała się bardzo spokojną osobą. Fixer odezwał się najszybciej jak tylko mógł:
- Tu Hec. Nie wrzeszcz na mnie. O co chodzi z tym Lewym?
- Pomógł mi nawiać jak byłam porwana, ale się jego starzy kumple połapali i chcieli go sprzątnąć. Przypadkiem się jarnął i spieprzył im w ostatniej chwili. Zabunkrował sie gdzieś w strefie i zadzwonił do mnie, bo do kogo innego mógł przekręcić. Życie mi uratował i czuje się zoobowiązana pomóc mu, ale kto mi pomoże? Ja spłacam swoje długi mawet jeśli jestem winna coś takiemu chujowi jak Lewy, a Czarny od razu myśli, że pewno mu daję dupy. Kurwa jacy faceci są płytcy to ja pierdolę. Ale jebać to, jak Eugene się uniósł swoim ego i nie chce mi pomóc to znajdę kogoś innego, bo napewno tego nie zostawie.
- Spoko kobieto. Ale wiesz, że Lewy sprzedał naszą chatę i jeszcze upierdolił Czarnemu rękę. - Hector podjął się bronić racji kumpla.
- Wiem co zrobił Eugene'owi. Ale nas nie podpierdolił. Nie wiedział, że to my tam będziemy. Ja w to wierzę, bo po co by mi pomagał? Dla kaprysu?
- No dobra. Ale rozumiesz ile kurwa narobił i nie dziw się, czemu Czarny nie pali się do ruszenia z odsieczą dupkowi.
- Ale chyba też powinien kurwa zrozumieć, że to dla mnie ważne i jakby nie ten kretyn Lewy, to by dziś na moim pogrzebie pewno stał. Kurwa miły jest. Wyście pomogli znajomkom Kapusty i Kapusta nie pierdział nic, tylko przyjął Was, jak swojaków pod skrzydła. Dobra zadzwoń do mnie jakbyście chcieli pomóc... - Dziewczyna rozłączyła się.
Sarah była wyraźnie zła. Hec nie musiał się nawet starać aby to wyczuć. Normalnie nie przeklinała, ale technik musiał ją wyprowadzić z równowagi, bo gdy tylko sprowadziła rozmowę na temat Eugene'a zaczęła bluzgać jak stara Dzikuska. Para jaką tworzyła ze Schwarzem była dość malownicza, ale oboje pasowali do siebie pomimo dzielących ich różnic.
Ostatnio zmieniony 19 grudnia 2012, 23:47 przez
8art, łącznie zmieniany 1 raz.