Martwiaki
-
czegoj
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 3844
- Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
Według mnie nie ma żadnego znaczenia czyj był martwiak. Martwiak nie jest własnością. Dodatkowo jak pisze Oggy znalazłby lukę prawną i ją obszedł. To trochę tak jakby czarodziej nie rzucałby czarów z amuletów bez blokady, bo chciałby się dowiedzieć, czyje one są. Oczywiście mówię tu o praworządnych czarodziejach. Trochę idiotyczne. Jak się martwiak pałęta samopas, a mi jest potrzebny to go biorę. Jeśli znajdzie się właściciel to będę myślał. Jeśli natomiast jemu ktoś zakosi to szuka swojego, lub przejmuje innego. Martwiak rzecz nabyta nie wydaje mi się, żeby etos prawny miał tu cokolwiek do powiedzenia, no chyba, że martwiaki na Orchii są ewidencjonowane i np. liczone. Swoją drogą to ciekawy pomysł, żeby stworzyć miejsce, gdzie martwiaki są całkowicie legalne, ale mają swoją przynależność - do kogoś są przypisane - z wszelkimi konsekwencjami. Ciekawa tabliczka przy drodze - za szkody wyrządzone przez martwiaki odpowiedzialnością obarczani są ich właściciele.
tia - spis żyjącej martwej ludności 
Martwiak w 99% należy do innego martwiaka (1% martwiaków jest "sztucznie" stworzona). Dlatego też przejęcie czy to przez kapłanów czy czarnych nie budzi praworządnych dylematów.
Jeśli ktoś przejął i kontroluje martwiaka nie znaczy , że należy do niego - po prostu ma nad nim władzę.
Gdybym był czarnym rycerzem i "pożądał" jakiegoś martwiaka ale nie chciałbym "ukraść" go komuś...jest tylko jedno rozwiązanie
hihi
Martwiak w 99% należy do innego martwiaka (1% martwiaków jest "sztucznie" stworzona). Dlatego też przejęcie czy to przez kapłanów czy czarnych nie budzi praworządnych dylematów.
Jeśli ktoś przejął i kontroluje martwiaka nie znaczy , że należy do niego - po prostu ma nad nim władzę.
Gdybym był czarnym rycerzem i "pożądał" jakiegoś martwiaka ale nie chciałbym "ukraść" go komuś...jest tylko jedno rozwiązanie
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]
[/center]
[center]
[/center]Ok - dziękuję za jakże ożywione (dosłownie i w przenośni
) komentowanie.
Zatem rozwinięcie kwestii - w opisie zdolności "pozyskanie Martwiaka" jest bodajże "obłaskawienie" łącznie z podarowaniem prezentu. Ktoś ma szerszą wiedzę na ten temat? Próbowaliście? Jedyny prezent jaki mi się kojarzy z dawaniem nieumarłemu, to żywiec (nie mylić z Żywcem).
Zatem rozwinięcie kwestii - w opisie zdolności "pozyskanie Martwiaka" jest bodajże "obłaskawienie" łącznie z podarowaniem prezentu. Ktoś ma szerszą wiedzę na ten temat? Próbowaliście? Jedyny prezent jaki mi się kojarzy z dawaniem nieumarłemu, to żywiec (nie mylić z Żywcem).
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy
-
Oggy
- Reactions:
- Posty: 766
- Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
- Has thanked: 24 times
- Been thanked: 10 times
Właśnie to oznacza. Jeżeli ktoś ma prawo do posiadania własności (to nie jest oczywiste, np niewolnik nie może posiadać czegokolwiek) to prawo tą własność chroni. Nie wynika to z altruistycznych pobudek i dążenia do czynienia dobra lecz przeciwdziałania chaosowi. Państwo Katanów to nie grajdołek jakiegoś watażki w centralnej Afryce, gdzie ludzie z AK mogą robić co chcą. Pruski porządek być musi.To że ktoś jest praworządny (sztucznie, w ramach charakteru narzuconego przez system RPG) nie znaczy. że nie może kraść albo przywłaszczyć cudzej własności.
Martwiak to narzędzie, to fakt, ale narzędzia też do kogoś należą i nie można nimi swobodnie dysponować.
Spis martwiaków i ich ewidencja wcale nie są absurdalne. Po raz: martwiaki swoją obecnością wysysają energię życiową z otoczenia. Ich zbyt duża koncentracja na jakimś obszarze może prowadzić do wyniszczania ludności, zwierzyny, bydła i wyjaławiania pól. Sądzę że orki dbają o swoje. Po dwa: martwiaki to potężna siła militarna i nie patrzenie na ręce czarnych rycerzy i ich sojuszników to wielka nierozwaga mogąca skończyć się guzem.
Oczywiście powyższe argumenty nie odnoszą się do jakiś pojedyńczych martwiaków, mówimy tutaj o ilościach hurtowych.
astrolog/alchemik 10/10 POZ