Jestem jak najbardziej za spotkaniem z szamanem. Co do liguryjczyków to nie wiadomo czy oni nie są sprawcami naszych problemów, może ten uciekinier to jakiś czarownik?
Będzie trzeba jeszcze Tecumseha się spytać po rozmowie z wodzę co myśli o całym pomyśle, czy sądzi że Niedźwiedzie nie wywiną nam jakiegoś paskudnego numeru?
Tak czy siak zabierajmy się za opatrywanie rannych i ruszajmy w drogę.
PBF - Mrok nad Delamirą
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Odeszliście do swoich a Xotalanc do swoich. Tecumseh uważa, że słowo Wodza nie zostanie złamane. 50 Piktów jako eskorta nie zaszkodzi, a taka liczba nie zagraża karawanie. Nie3dźwiedzie i wilki tocz ą wojne, Wódz mówił prawdę. Teraz czas na udzielanie Piewrszej pomocy rannym i Wam samym. Najlepsi z was w udzielaniu pierwszej pomocy będa pomagac i wam i innym. Siebie samego leczyć nie można, poza doraźnym opatrzeniem własnych ran. Wyniki leczenia przedstawię w osobnym poscie. Czyli eskortowani po bokach przez 50-ciu Niedźwiedzi ruszacie po opatrzeniu rannych ku Delamirze. Z szamanem sie spotkacie w ich świetym gaju, Tecumseh wie gdzie on jest.
LECZENIE. To co wam zostało można wyleczyć magia szamańską, albo naturalnie k3 punkty na tydzień lub do 2k3 przy dobrej opiece i niewielkiej aktywności.
Tranicos został opatrzony przez Belvasa z pomocą Vanka, Tranicos ma 30 HP, zostały mu 3 rany na prawej nodze i 3 ogólne (bo ogólne to suma obrażeń z kończyn).
Tranicos z pomocą Vanka znającego nieco medycynę opatrzył Drussa. Druss ma 39 HP, 1 ranę na lewej ręce i 2 obrażenia na lewej nodze, razem 3 ogólne to daje.
Tranicos opatrzył Vanka z pomocą Belvasa. Vanko ma 31 HP, zostały mu 2 obrażenia na głowie tym samym też 2 ogólne.
Tranicos opatrzył też Belvasa z pomocą Vanka. Belvas ma 31 HP, zostały mu 4 obrażenia na prawej nodze i tym samym 4 ogólne.
Pomagaliście też opatrywać osadników. 3 zginęło. W tym dwóch starców i jeden młodzik. 15 osób jest rannych 5 ciężko. Zorian wyszedł bez obrażeń, to pomagał osadnikom.
Tranicos został opatrzony przez Belvasa z pomocą Vanka, Tranicos ma 30 HP, zostały mu 3 rany na prawej nodze i 3 ogólne (bo ogólne to suma obrażeń z kończyn).
Tranicos z pomocą Vanka znającego nieco medycynę opatrzył Drussa. Druss ma 39 HP, 1 ranę na lewej ręce i 2 obrażenia na lewej nodze, razem 3 ogólne to daje.
Tranicos opatrzył Vanka z pomocą Belvasa. Vanko ma 31 HP, zostały mu 2 obrażenia na głowie tym samym też 2 ogólne.
Tranicos opatrzył też Belvasa z pomocą Vanka. Belvas ma 31 HP, zostały mu 4 obrażenia na prawej nodze i tym samym 4 ogólne.
Pomagaliście też opatrywać osadników. 3 zginęło. W tym dwóch starców i jeden młodzik. 15 osób jest rannych 5 ciężko. Zorian wyszedł bez obrażeń, to pomagał osadnikom.
Ostatnio zmieniony 15 listopada 2012, 13:11 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
Zanim nadejdzie kolejny dzień, ustalmy przy kolacji plan działania. Jeśli inni się zgodzą, to uważam, że Balthus ma prawo wiedzieć co i jak, więc moglibyśmy zasiąść do posiłku wspólnie.
Sugeruję Balthusowi w pierwszej kolejności zająć się umocnieniami Delamiry. Należałoby też wystawić nocne straże.
Co do dalszych działań- rozmowa z szamanem niedźwiedzi, potem z liguryjczykami- by dowiedzieć się od jak dawna szukają swego kompana i czy ten czas jest zbliżony do kłopotów w Delamirze. Czas określenia początkó problemów pomoże nam ustalić Tecumseh, lub Daulos.
Na mój gust i pewnie nie tylko mój mamy tu do czynienia z czarownikiem, któy jednak wydaje się działać w określonym celu- może na zlecenie? Wszyscy zaczynają sie prać ze wszystkimi, kwestia dowiedzieć się kto i co na tym zyskuje?
Chłopaki dorzucajcie do paleniska, co o tym myślicie.
Sugeruję Balthusowi w pierwszej kolejności zająć się umocnieniami Delamiry. Należałoby też wystawić nocne straże.
Co do dalszych działań- rozmowa z szamanem niedźwiedzi, potem z liguryjczykami- by dowiedzieć się od jak dawna szukają swego kompana i czy ten czas jest zbliżony do kłopotów w Delamirze. Czas określenia początkó problemów pomoże nam ustalić Tecumseh, lub Daulos.
Na mój gust i pewnie nie tylko mój mamy tu do czynienia z czarownikiem, któy jednak wydaje się działać w określonym celu- może na zlecenie? Wszyscy zaczynają sie prać ze wszystkimi, kwestia dowiedzieć się kto i co na tym zyskuje?
Chłopaki dorzucajcie do paleniska, co o tym myślicie.
Ostatnio zmieniony 15 listopada 2012, 14:56 przez koszal, łącznie zmieniany 1 raz.
Co do wtajemniczenia we wszystko Balthusa to choć sądzę że to bardzo dobry pomysł to wydaje mi się że najpierw powinniśmy uzgodnić to z Tecumsehem. Niby szef osadników sam się wszystkiego dowie od mieszkańców ale jak co to będziemy kryci wobec pracodawców w kwestii tego że niczego mu bez pozwolenia nie wyjawiliśmy.
Oczywiście straże i umocnienie osady to też dobry pomysł, było wspominane że palisada jest podniszczona w takim wypadku Druss z chęcią pomoże najpewniej ścinając świeży materiał na umocnienia. Na pewno powinniśmy się spotkać z szamanem niedźwiedzi.Co do odwiedzin u liguryjczyków to zdecydowałbym się na to dopiero na podstawie tego co usłyszymy u Niedźwiedzi.
Na pewno mamy do czynienia z czymś magicznym czy to wynajęty czarownik trudno zgadnąć ale jest to prawdopodobna możliwość. Rzeczywiście trzeba by zorientować się kto na tym wszystkim zyska. Popytam Tecumseha o ogólna historie założenia osady, chodzi mi o to kto by skorzystał a kto stracił na fiasku przedsięwzięcia, chodzi np. o to czy jakiś możny szczególnie zaangażował się w rozwój osady i jej upadek mógłby mu zaszkodzić. Rozważyłbym też włączenie do rozmów starszego wioski Derusa i dowódcę jej obrony Svurta ale tak jak ostatnio wszystko za zgodą Tecumseha.
Oczywiście straże i umocnienie osady to też dobry pomysł, było wspominane że palisada jest podniszczona w takim wypadku Druss z chęcią pomoże najpewniej ścinając świeży materiał na umocnienia. Na pewno powinniśmy się spotkać z szamanem niedźwiedzi.Co do odwiedzin u liguryjczyków to zdecydowałbym się na to dopiero na podstawie tego co usłyszymy u Niedźwiedzi.
Na pewno mamy do czynienia z czymś magicznym czy to wynajęty czarownik trudno zgadnąć ale jest to prawdopodobna możliwość. Rzeczywiście trzeba by zorientować się kto na tym wszystkim zyska. Popytam Tecumseha o ogólna historie założenia osady, chodzi mi o to kto by skorzystał a kto stracił na fiasku przedsięwzięcia, chodzi np. o to czy jakiś możny szczególnie zaangażował się w rozwój osady i jej upadek mógłby mu zaszkodzić. Rozważyłbym też włączenie do rozmów starszego wioski Derusa i dowódcę jej obrony Svurta ale tak jak ostatnio wszystko za zgodą Tecumseha.