Linia metra do centrum NC; 21/07/2020; 1830hrs
Garcia usadowił się wygodniej na podrapanym plastikowym siedzeniu wagonika, przymykając nieco oczy i pozwalając ponieść się myślom. Blade elektryczne światło podsufitowych lamp mieszało się z poświatą barwnych holoprojekcji reklamowych wyświetlanych na oknach składu, tworząc feerię kolorów padających na twarze siedzących w metrze ludzi.
Skład był zaniedbany i brudny, kursując najwyraźniej wyłącznie po tej samej, łączącej mniej prestiżowe podmiejskie dzielnice linii. Korzystający z tego środka komunikacji Kalifornijczycy należeli do niższej klasy społecznej i fikser dostrzegł natychmiast ich nieufne spojrzenia, słane pod adresem właściwie każdego innego pasażera. Na podmiejskich liniach często dochodziło do napadów w wagonach metra lub na stacjach, a policja kolejowa nie przykładała się tam do swej pracy równie gorliwie jak w korporacyjnym centrum.
Hector był zadowolony z tego, że zabrał ze sobą X-38, wciśnięty w kieszeń starej wypłowiałej kurtki.
Oczywiście mam nadzieję, że dojedziemy do celu bez ekstra emocji, ale strzeżonego Pan Bóg strzeże (lub w innej bajce Imperator)!