PBF - Chłopcy z East Marina

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 02 listopada 2012, 18:52

Streszczenie:

Trzech młodych punków, utożsamiających się z imprezowym gangiem Piranii wraz z Sarah - dziewczyną jednego z nich, wracają z piatkowej imprezy. Wikłają się w bójkę, która zamienia się w ostrą strzelaninę. Udaje im się uratować Masha i Alt, parę, którą zaatakował gang Brzytw. Wraz z uratowanymi udają się do kliniki ripperdoca, którą okazauje się niemal w pełni przekształocona w kota dziewczyna o imieniu Kitty. Rany zostają opatrzone, a znajomy Masha podwozi chłopaków AV we wskazane miejsce.

Następnego dnia dostają telefon od Johny Cabbage aka Kapusty, znanego w mieście fixera i w dodatku bozyszcze wszystkich Piranii. Fixer jest przyjacielem Masha i ten jak się okazuje szepnął kilka słówek, gdzie trzeba. Kapusta chce się z nimi spotkać tego samego dnia wieczorem. Chłopaki zanim udali się na spotkanie, podpytali o strzelaninę i Brzytwiarzy gości z lokalnego gangu Dzikusów. Jeden z nich - Suchy, widział wczoraj kręcących się boosterów po dzielni. Kelenerka z baru pod sutereną w jakiej mieszkają chłopaki też widziała boosterów, którzy czaili się na kogoś pasującego opisem do Masha.

Garcia umawia się z Mashem na wieczór w Mallplexie aby omówić szczegóły. Najpierw jednak spotykają się z Johnym, który oferuje im udział w imprezce, która ma się odbyć w Westbrook,w willi Pana Daniela Vincenta - członka rady nadzorczej Militechu. Oczywiście pod jego nieobecność. Punki mieli by się tam za wczsau włamać i udawać krewniaków Vincenta. Chłopaki wchodzą w to. Kapusta obiecuje im skołowanie ciuchów i odpowiedniej fury aby wyglądali przekonująco. Pomóc ma im także netrunnerka Alt - dziewczyna Masha.

Garcia i Wilson spotykają się wieczorem z Mashem. Mash jest ex boosterem, który miał sporozatargów z Rzeźnią i Brzytwami. Natomiast Alt może być poszukiwana przez Arasakę, tylko po co ścigałyby ją Brzytwy. Mash daje kilka stówek zaliczki i zleca chłopakom dowiedzenie się tego i owego.

Wracając ze spotkania spotykają Suchego, który szantażując chce forsy za milczenie i podkapowanie Brzytwom, kto imspuścił łomot. Fixer daje mu na odczepne 50eb i planuje się spotkać z Lizzy, liderką Dzikusów, aby powiadomić ją, że ma wtykę. Znajdują ją na jakiejś melinie, ale Lizzy jest zaćpana i umawiają się na nastepny dzień.

Rano chłopaki odbierają także zaliczkę od Kapusty, dwa patole na drobne wydatki. Potem spotykają się z Lizzy, która obiecuje rozprawić się z Suchym i 400eb obiecuje, że jej chłopaki coś się może dowiedzą o napadzie Brzytw. Potem Czarny napędza im stracha, bo siedzi w domu z wyłączonym telefonem i kupą kasy. Chłopaki znajdują go śpiącego w mieszkaniu. Kasa na szczęście nie zniknęła jak przypuszczali gwiźnięta przez Suchego.

Nastepnego dnia 20/07/2020 punki udają się do luksusowego domu towarowego Marshalla, gdzie kontakt Kapusty - Aileen dobiera im eksluzywne ciuszki warte kupe forsy (razem jakieś 15 patoli w ciuchach!).

Kapusta tymczasem przekłada imprę na następny tydzień. Chłopaki wracają na swój kwadrat i o godzinie 19 Brzytwiarze w towarzystwie dwóch naprawdę groźnych Rzeźników składają im niezapowidzianą wizytę. Zabierają Sarah jako zakładniczkę, żądając odnalezienie Alt i wymiany jej na Sarah. Biorą numer telefonu Wilsona

Boosterzy znikają z dziewczyną, a punki ewakuują się z mieszskania do apartamentu, który nakręcił im na poczekaniu Mash. Tam spotykają się z Alt i Mashem, którzy zoobowiązują się pomóc w odzyskaniu Sarah. Mash rozpoznaje w jednym z Rzeźników Tanka, z którym ma stare porachunki. Wyjaśnia także, że Brzytwy są jak gdyby młodzieżówką Rzeźni. O ile pierwsi nie są groźni to Rzeźnia to zupełnie inna liga.

Kapusta zoorganizuje chłopakom wsparcie w postaci Kuraniego, solo z reputacją i doświadczeniem. Kurani instaluje się w apartamencie. Punki kupują motocyklowe kombinezony w Mallplexie, a Mash pozycza furę Czarnego i jedzie w niewiadomym kierunku skołować trochę broni. Wraca rano z pistoletami maszynowymi i kilkoma granatami. Wcześniej w nocy punki kradną za radą Kuraniego auto, którym mają zamiar jechać na zadymę. Czarny podczas pierwszego podejścia do kradzieży dostaje łomot od policji, ale na szczęscie obywa się bez aresztu. Alt bierze namiar komórki Wilsona z zamiarem próby trackingu dzwoniących porywaczy.

Rano dzwoni Rzeźnik/Brzytwa podając miejsce wymiany. Chłopaki włóczą się trochę po Strefie Walki, przeżywają dwie strzelaniny, dowiadują się, że Sarze udało się zwiać. Odnajują szczęśliwym zbiegiem okoliczności dziewczynę. Garcia odstrzeliwuje Tankowi - hersztowi Rzeźni pół głowy. W końcu docierają do kliniki Kitty i wracają do tymczasowego lokum na Charter Hill


Wątek techniczny

Wrzuciłem krótkie streszczenie kilku ostatnich, bogatych w wydarzenia, dni z życia chłopaków z East Mariny. Gramy już kawałek, zmieniali się gracze, toteż pomyślałem, że warto abyśmy mieli taką ściągę;)


namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 03 listopada 2012, 20:12

Witam Chłopców z East Marina.
W ciągu ostatnich kilku dni udało mi się pochłonąć całą niemałą dawkę treści tego PBFa. Do przeczytania zostało mi jeszcze tylko powyższe streszczenie (dla odświeżenia i utrwalenia wcześniej zdobytej wiedzy). Ogłaszam zatem, że od jutra możemy startować.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 03 listopada 2012, 20:53

Wątek techniczny

Witam zatem oficjalnie Namakemono aka Paula Wilsona aka Gladzia.

Czekam na wypracowanie jakiegoś planu, co robicie dalej i jedziemy z koksem. Niestety tempa takiego jak w Narodzinach Legendy to nie dam rady narzucić, ale pogramy sobie powoli.

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 04 listopada 2012, 16:02

Ja bym był za tym, żeby na razie odpuścić sprawę weryfikacji Alt. Weźmy się powoli za organizowanie imprezy. Spróbujmy wkręcić w to jakoś Alt i Masha, możemy zasugerować, że będzie nam potrzebna pomoc netrunnera, wtedy będziemy mieli więcej okazji do pogadania i wyciągnięcia od niej tego i owego. Nie wydaje mi się, żeby cała afera rozbijała się o to, że ojciec (Arasaka) szuka krnąbrnej córki. Nie byłoby przy tym tyle trupów. To prawda, że w większości przypadków strzelaninę inicjowała nasza dzielna drużyna, ale strona przeciwna chętnie odpowiadała ogniem. Zatem jak dla mnie na chwilę obecną najbardziej prawdopodobną wersją jest ta, wg której Alt ma jakieś informacje, które Arasaka chce z niej wydobyć. Gdy będziemy ją mieli przy sobie - coś niecoś się dowiemy. Jak będziemy mieli jeszcze Masha, może dowiemy się czegoś więcej, może przy mężu będzie mniej ostrożna czując się bezpieczniej. A tak naprawdę każdy z nas przy Mashu będzie się lepiej czuć. Z Arasaką i tak już zadarliśmy, czyli odsunięcie jak najdalej Masha i Alt chyba nic nam nie da.

Przyznam się, że to, że przeczytałem całość w krótkim czasie, wcale nie stawia mnie w lepszej sytuacji. Raczej zrobił mi się niezły mętlik, więc poprawcie mnie, jeśli piszę bzdury.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 04 listopada 2012, 18:34

Eugen sterczał przy oknie. Od kilku minut bezmyślnie wgapiał się w budynek Hiltonu popijając zimny substytut herbaty. Regularne, drażniące trzewia drgania wywołane przelatującymi aerodynami zdawały się nie mącić jego grobowego nastroju. Pomimo dość pozytywnych faktów- wszyscy żyli, siedzieli na wydawało się bezpiecznym póki co azylu- nie potrafił przezwycięzyć poczucia utkwienia w martwej dupie. Dokładnie tak samo czuł się w dniu, w którym przygnieciony kolanem Lewego bezradnie przygladał się jak tępy skurwysyn odrąbywał jego rękę. Spojrzawszy na rozprostowaną cybernetyczną dłoń po chwili zacisnął ją w pięść, gwałtownie odwrócił się do swobodnie rozlokowanej po salonie paczki przyjaciół..

- Dobra, teoretycznie tkwimy w tym po uszy. Z jednej strony możemy odciąć się od tematu, bo właściwie tylko Atl i Mash wiązą nas z tym wszystkim i wypierdolić stąd na Madagaskar.

- Tyle, że nie wiem jak Wy, ale ja mam zamiaru spierdalać. To jest jebane moje miasto i żaden jebany nadziany skurwysyn na drewnianym stołku nie będzie mną pomiatał!

Oszołomieni nagłym słowotokiem Czarnego towarzysze przyglądali się mu w osłupieniu. Sarah właśnie miała zapytać Eugena co tym razem cichcem wciągnął, gdy Schwarz po chwili z równie zdumiewającym, skrajnym do wcześniejszego wybuchu spokojem kontynuował:

- Mimo, że to korporacja i cwaniaki pod każdym względem są do przodu mamy kilka przewag. Jedną z nich jest czas. Życie korporacji jest szybsze, nastawione na efekty, tam szczur zżera wolniejszego szczura. My zaś czasu mamy w cholerę, a tam, w tej Burejsuce ktoś przed kimś musi się wykazać.
Dlatego proponuję kontrę i odskok, a jak trzeba będzie to poprawimy. Nie chcę sterczeć w jakiejś ciemnej dupie czekając, aż ktoś przyjdzie, żeby mi odstrzelić lampę.

- Jeśli szukają Alt, zróbmy tak, by myśleli, że nie żyje, ustawmy temat na zasadzie, że chcemy ją im wystawić, potem rozpiździjmy coś w powietrze i niech myślą, że ona tam zeszła. Zyskamy parę dni spokoju zanim się zorientują.


Techniczny:
Mówiąc krótko proponuję kontrę i sfingowanie śmierci Alt. Niech wiedzą, że zadarli z chłopcami z East Marina.
Ostatnio zmieniony 04 listopada 2012, 19:32 przez koszal, łącznie zmieniany 1 raz.