Miło, że jesteśmy wreszcie na łonie cywilizacji. Dzięsiętniku, kiedy będziemy mogli odebrac nasz sprzęt, ja bez broni to jak bez ręki się czuje.
Oddaję broń.
PBF - Narodziny legendy
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Helgen, 9 dzień Pierwszych Mrozów
Starając się nie okazywać swego rozdrażnienia Llorvas ściągnął z pleców zdobyczny sajdak i wręczył go najbliższemu żołnierzowi w taki sposób, aby przypadkiem nie dotknąć swymi smukłymi palcami skóry człowieka. Sam legionista dołożył takich samych starań jak nie lubiący ludzkiego gatunku dunmer, spoglądając z wyrysowaną na twarzy podejrzliwością w krwiście czerwone oczy mrocznego elfa.
- Tylko niczego nie zgubcie - oznajmił szorstko wojownik z Morrowindu, świdrując cesarskiego żołnierza nieprzyjaznym wzrokiem - Będzie trzeba, zaniesie się skargę do podsetnika!
Nie potrafiąc zdzierżyć zachowania, które wydawało mu się rozmyślnym upokorzeniem, Llorvas podniósł mimowolnie głos, ale nawet on nie spodziewał się reakcji wyciągającego dłoń po sajdak żołnierza.
Cesarski legionista zbladł w okamgnieniu, jego pucołowate oblicze stężało znienacka w dziwnym grymasie. Mężczyzna cofnął się gwałtownie krok w tył, a jego prawica opadła błyskawicznie na rękojeść noszonego przy pasie prostego wojskowego miecza.
Wątek techniczny
Czyżby komuś puszczały nerwy? Miejmy nadzieję, że wybitnie rasistowski elf nie trafił na równie szowinistycznego człowieka, bo incydent może zakończyć się poszerzoną pulą głów do ścięcia!
Poniższa fotka ma obrazować wygląd cesarskich oficerów, noszących stalowe pancerze znacznie mocniejsze od lekkich zbroi szeregowych żołnierzy.

Starając się nie okazywać swego rozdrażnienia Llorvas ściągnął z pleców zdobyczny sajdak i wręczył go najbliższemu żołnierzowi w taki sposób, aby przypadkiem nie dotknąć swymi smukłymi palcami skóry człowieka. Sam legionista dołożył takich samych starań jak nie lubiący ludzkiego gatunku dunmer, spoglądając z wyrysowaną na twarzy podejrzliwością w krwiście czerwone oczy mrocznego elfa.
- Tylko niczego nie zgubcie - oznajmił szorstko wojownik z Morrowindu, świdrując cesarskiego żołnierza nieprzyjaznym wzrokiem - Będzie trzeba, zaniesie się skargę do podsetnika!
Nie potrafiąc zdzierżyć zachowania, które wydawało mu się rozmyślnym upokorzeniem, Llorvas podniósł mimowolnie głos, ale nawet on nie spodziewał się reakcji wyciągającego dłoń po sajdak żołnierza.
Cesarski legionista zbladł w okamgnieniu, jego pucołowate oblicze stężało znienacka w dziwnym grymasie. Mężczyzna cofnął się gwałtownie krok w tył, a jego prawica opadła błyskawicznie na rękojeść noszonego przy pasie prostego wojskowego miecza.
Wątek techniczny
Czyżby komuś puszczały nerwy? Miejmy nadzieję, że wybitnie rasistowski elf nie trafił na równie szowinistycznego człowieka, bo incydent może zakończyć się poszerzoną pulą głów do ścięcia!
Poniższa fotka ma obrazować wygląd cesarskich oficerów, noszących stalowe pancerze znacznie mocniejsze od lekkich zbroi szeregowych żołnierzy.

-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-Nic się nie troskaj cesarczyku, oddaje swoją broń pod TWOJĄ opiekę, i mam nadzieję dostać ją kiedy będziem wyjeżdżać a jeśli coś zginie albo nie dostanę wszystkiego to....
Dunmer oddaje swoją broń, ale zaznacza, że zgłosi się po nią, a jeśli jej nie otrzyma z powrotem.....
Potem ruszam na rynek przypatrzyć się kuźni skazańca, a po wszystkim idę do karczmy, wynajmuje pokój, biorę gorącą kąpiel, mają mi wyprać ubranie a ja chcę się w końcu wyspać, sam bez żadnych obcych osób. No chyba, żeby się coś działo to wtedy niech mnie budzą.
Wątek tech:
O cholera rzymscy legioniści, znaczy się przerąbane:-)
Dunmer oddaje swoją broń, ale zaznacza, że zgłosi się po nią, a jeśli jej nie otrzyma z powrotem.....
Potem ruszam na rynek przypatrzyć się kuźni skazańca, a po wszystkim idę do karczmy, wynajmuje pokój, biorę gorącą kąpiel, mają mi wyprać ubranie a ja chcę się w końcu wyspać, sam bez żadnych obcych osób. No chyba, żeby się coś działo to wtedy niech mnie budzą.
Wątek tech:
O cholera rzymscy legioniści, znaczy się przerąbane:-)
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Helgen, 9 dzień Pierwszych Mrozów
Niewysoki, ale masywny mur otaczający Helgen wzniesiono z dużych głazów, starannie spojonych murarską zaprawą. W razie zwyczajnej napaści bez trudu sprostałby on ciosom maczug i okutym stalą taranom, ale tym razem po prostu pękł na dziesiątki kawałków, rozlatując się w ułamku chwili i siejąc kamiennymi odłamkami na wszystkie strony.
Huk okazał się ogłuszający, toteż stojący przy bramie podróżni i towarzyszący im legioniści mimowolnie złapali się za uszy, okręcając się w biodrach i wbijając osłupiałe spojrzenia w wielki przerażający kształt, który spadł z zawrotną szybkością na kamienny mur kilkanaście stóp dalej.
Sięgający po sajdak Llorvasa żołnierz pierwszy dostrzegł spadającą na rozłożonych szeroko skrzydłach bestię, mknącą ku Helgen niczym upiorna inkarnacja śmierci z prastarych ludowych podań. Dostrzegł smoka, ale nie zdążył niczego uczynić, nie miał dość czasu, by chociaż zakrzyknąć, bo budzący grozę potwór poruszał się z niebywałą szybkością!

Wątek techniczny
Wszystkiego mogliście się spodziewać, ale nigdy tego! Smoki zniknęły z Tamriel całe wieki temu, unicestwione przez walczących z nimi o prawo istnienia ludzi! W obecnych czasach pojawiały się jedynie w opowieściach bajarzy, legendach z zamierzchłej przeszłości! BG powinni teraz poczuć skrajny, paraliżujący wręcz szok, całkowitą niewiarę w to, co zobaczyli: ucieleśnienie czegoś, co rzekomo było odległą przeszłością!
Niewysoki, ale masywny mur otaczający Helgen wzniesiono z dużych głazów, starannie spojonych murarską zaprawą. W razie zwyczajnej napaści bez trudu sprostałby on ciosom maczug i okutym stalą taranom, ale tym razem po prostu pękł na dziesiątki kawałków, rozlatując się w ułamku chwili i siejąc kamiennymi odłamkami na wszystkie strony.
Huk okazał się ogłuszający, toteż stojący przy bramie podróżni i towarzyszący im legioniści mimowolnie złapali się za uszy, okręcając się w biodrach i wbijając osłupiałe spojrzenia w wielki przerażający kształt, który spadł z zawrotną szybkością na kamienny mur kilkanaście stóp dalej.
Sięgający po sajdak Llorvasa żołnierz pierwszy dostrzegł spadającą na rozłożonych szeroko skrzydłach bestię, mknącą ku Helgen niczym upiorna inkarnacja śmierci z prastarych ludowych podań. Dostrzegł smoka, ale nie zdążył niczego uczynić, nie miał dość czasu, by chociaż zakrzyknąć, bo budzący grozę potwór poruszał się z niebywałą szybkością!

Wątek techniczny
Wszystkiego mogliście się spodziewać, ale nigdy tego! Smoki zniknęły z Tamriel całe wieki temu, unicestwione przez walczących z nimi o prawo istnienia ludzi! W obecnych czasach pojawiały się jedynie w opowieściach bajarzy, legendach z zamierzchłej przeszłości! BG powinni teraz poczuć skrajny, paraliżujący wręcz szok, całkowitą niewiarę w to, co zobaczyli: ucieleśnienie czegoś, co rzekomo było odległą przeszłością!
Ostatnio zmieniony 31 października 2012, 22:36 przez Keth, łącznie zmieniany 1 raz.