PBF - Chłopcy z East Marina

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 22 października 2012, 02:11

Strefa Walki; 80 Aleja; 21/07/2020 1034hrs

Chyba tylko wskakujący do szoferki Czarny i Sarah nie dostrzegli tego co się stało. Kurani jeszcze zanim trzasnęły drzwi, ruszył gwałtownie spod targowiska. Wtedy rozpędzony Tank już niemal wbiegał do pasaża, a z automatu Garcii, dosłownie w ostaniej chwili wyfrunęła kula. Tylko jedna, choć fixer wdusił spust broni do oporu. Tym razem przemoczony Viper odmówił posłuszeństwa. Ułamek sekundy po tym jak wyzionął pierwszy nabój, zamek zaklekotał głuchym szczękiem zaciecia. Jedna kula prostym torem w w setnej części sekundy przebyła dziesięć metrów zaułka, zbliżając się ku swemu przeznaczeniu.

I dotarła... Twarz boostera ekspolodowała trafiona ciężkim dziesięciomilimetrowym nabojem. Nie było ani czasu, ani nawet możliwości aby przypatrywać się jak Tank pada rażony niczym młotem na ziemię. Z zabudowań targu wybiegali kolejni Rzeźnicy.

Nissan już znikał z zaułka nabierając gwałtownie prędkości. Fixer starcił równowagę na pace auta i przysiadł głucho stekając. Jedynie on jeszcze przez chwilę, nim wszystko zagłuszył ryczący dwu i półlitrowy silnik Navarry, dosłyszał nieludzki, gasnący charkot dochodzący do czułego systemu audio z Bliskowschodniego Bazaru.

- Zaciał się... - Cicho powiedział Hector, patrząc na swój pistolet maszynowy

- Kurwa, a ja myślałem, że tak miało być! Ale mu wyjebałeś! Trupnął padem skurwysyn! - Gladzio klepnął fixera uśmiechając się. Hector syknął tylko z bólu. Adrenalina powoli odpuszczała punkom, dopuszczając do głosu ból, a także w końcu mysli o zupełnie trywalnych sprawach. Czarny rozejrzał się po wnętrzu Nissana:

- Ja pierdolę... Moja fura. Przedwczoraj ją myłem...

Odpowiedział mu tylko głośny śmiech pasażerów...



Wątek techniczny

Strzelił tylko Hec, bo Gladzio wedle instrukcji zawiesił ostrzał, jeśli udałoby im się uciec.

Garcia naciska spust w ostaniej chwili, gdy już Czarny i Sarah dobiegają do auta. Strzał z 10m. Pełna seria 30 kul, czyli z modyfikatorem +3. Po uwzględnieniu wszystkich modyfiakatorów (za strzał w głowę, deszcz, rany poważne) na kości musi wypaść 8,9,0. Toczę k10 i wypada 9!!! Dwie kule są trafne. W związku z przemoczoną bronią, każdy nabój miał 10% na niewypał. Niestety na drugiej z kul wypada 1 i broń się zacina. Pierwsza jednak dosięga celu i Tank dostaje headshota o podwojonej wartości 16 obrażeń! Masakra!

Odjeżdżacie na parking i wskakujecie do Avki? Co z autem? Są tam pewnie Wasze próbki DNA, które siłą rzeczy zostały tam przez lata użytkowania, poza tym auto bez problemu można powiązać z osobą pana Schwarza, który jest właścicielem samochodu. Porzucić samochód źle, zatrzymać też niedobrze, bo obstrzelany jak po ruskim patrolu w Afganistanie, a co za tym idzie lekko rzuca się w oczy.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 22 października 2012, 09:42

Chyba nam się udało. Spadajmy stąd jak najszybciej i jak najdalej. Pozostaje pytanie co dalej?

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 22 października 2012, 10:07

Co kurwa dalej?!- wybuchł nagle Eugen

Nie mam fury, nie mam nawet chaty! Miałem w bagażniku... kurwa!- Czarny walnął kilkukrotnie pieścią w zagłówek siedzenia przed sobą.
Po chwili zamilkł, spogladając na Sarę, mocno przytulił ją do siebie i utkwił wzrok w jakimś nieistniejącym punkcie za mokrą szybą szybko mknącego nocą samochodu.

...Dzięki chłopaki...- ledwo słyszalnie wykrztusił po dłuższej chwili.

Czule całując Sarę po czole błądził myślami między logicznym rozumowaniem, a czystą wściekłością. Powinien złożyć doniesienie o kradzieży auta, ale w tej chwili nie miał do tego łba, nie miał też dobrego alibi, gdyby gliny zaczęły wypytwać o ostatnie dni. Jednocześnie chciał gołymi rękoma wydusić po kolei Brzytwy i Rzeźnię... Sara omal nie zginęła... Nie wiedzieć czemu poczuł nagle silną potrzebę odjechania na prochu.

Techniczny:
W bagażniku były nieistotne dla kogokolwiek z ekipy klamoty, lecz dla Schwarza stanowiące mobilne źródło działania - kable, śrubokręty, mierniki i takie tam.
Ostatnio zmieniony 22 października 2012, 17:27 przez koszal, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 22 października 2012, 23:32

Parking Walmartu; 81 Aleja; 21/07/2020; 1045hrs


Było cicho, zaskakująco cicho jeśli punki porównałyby to z wydarzeniami ostatnich kilkunastu minut. Z kakofonii wrzasków, strzałów, gniecionej stali do kompletnego chilloutu, przerywanego jedynie monottonnym warkotem silnika i sporadycznymi odgłosami wielkiego miasta.

Nissan odjechał niemal półtora mili od targowiska i wjechał na parking, który niegdyś przyjmował setki i tysiące klientów Walmarta. Teraz wielka hala sklepu stała zamknięta na cztery spusty, a parking przejęli w posiadanie lokalni kierowcy. Na wielkim placu stało kilkaset aut. Niektóre chyba od długiego czasu, pokryte warstwą brudu i rdzy. Kilkadziesiąt spalonych wraków przypominało o wojnach gangów, lub porachunkach miejscowych, które eskalowały do takich właśnie form vendetty.

- Tam stoi. - Mash wskazał ręką stojący na samym końcu parkingu kształt AVki Weba.

Pickup podjechał pod sam aerolot. Pilot stał przed swym pojazdem ćmiąc truskawkowego marlborasa:

- O ja kurwa pieprze. Widze, że grubo było.

- No raczej... - Alt podeszła do AVki, krzywiąc się z bólu ze złamanej ręki. Web spytał tylko, patrząc na podziurawione auto:

- Kogo i co zabieramy ziomki, bo kumam, że lekko się nam spieszy...


Wątek techniczny

Decisions time panowie! Wciąż nie mam deklaracji, czy cokolwiek robicie z autem Czarnego. Jesteście dwa kilometry od miejsca, gdzie fixer palnął w łeb Tankowi, ale jeśli boosterom uda zakosić się jakieś fury, lub mają w pobliżu jakiś transport to mogą tu być dość szybko.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 23 października 2012, 01:57

Zrobimy wysokie kółko nad moją furą, może uda się coś z niej skrzesać. - oznajmił decydująco Czarny, po czym wpakował się do szoferki.

Wątek techniczny

Co z moją furą? Mimo, że wyskoczyłem stamtąd jak booster z zakładu dla cyberpsycholi, to może uda mi się skojarzyć, czy fura nada się do odpalenia? Nie było mnie tam przy jatce, więc nie wiem, czy została dodatkowo ostrzelana, podpalona, czy zjedzona przez świrów z Rzeźni.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 23 października 2012, 02:17

Watek techniczny

W zasadzie to poza zreperowaniem kilkunastu przestrzelin, wymiana dwoch szyb, tylnej lampy, czesci tapicerki i kilkunastu innych dupereli, auto jest calkowicie na chodzie. Kapcie cale, silnik zdrowy. Ta fura w