Absurdy w świecie KC

Przemo
Reactions:
Posty: 174
Rejestracja: 22 czerwca 2009, 18:03

Post autor: Przemo » 30 listopada 2009, 11:48

Czegoj, nie widzę problemu w tym, że ktoś był fryzjerem i został czarnoksiężnikiem. Pewnie, że mógł. Chodzi mi raczej o sytuację, gdzie w mieście 20 tys. nie znajdę żadnych zwykłych ludzi, bo wszyscy MUSZĄ być jednocześnie jakimiś magami czy zabójcami. A jak nie są, to okazuje się, że są za młodzi, żeby być. Postacie z bestiariuszy to oczywiście wojownicy, bo postacie z profesjami są bardziej „przydatne” w grze – to są przeciwnicy, których należy pokonać.
Myślę, że ogromna większość fryzjerów, to po prostu fryzjerzy i niewielki ich odsetek zdecyduje się na to, żeby zostać kimś innym... Jasne, że żebrak może być z gildii, może być nawet którymś z bogów itp., ale robienie z tego zjawiska powszechnego jest wg mnie niezgodne z KC, a co ważniejsze – niegrywalne. Okazuje się bowiem, że właśnie najbardziej wyjątkowi są ci, którzy nie rzucają magicznych pocisków i nie poginają z mieczami...
Hauerine, mam wrażenie, że jesteś takim inkwizytorem, który sto-dwieście lat temu zinterpretował KC i uznał, że Twoja interpretacja to właśnie sam system i teraz wszystkich różniących się od swojej interpretacji ganił.
Nadużywasz określeń w rodzaju „przerastało Cię” „wydumany” itp. w stosunku do interlokutorów. Zmień ton nawet na bardziej złośliwy, a mniej obraźliwy, dobra?

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 30 listopada 2009, 12:06

robienie z tego zjawiska powszechnego jest wg mnie niezgodne z KC, a co ważniejsze – niegrywalne.
Ale to wg ciebie.
Okazuje się bowiem, że właśnie najbardziej wyjątkowi są ci, którzy nie rzucają magicznych pocisków i nie poginają z mieczami...
Znaczy się kupcy ? zresztą nawet wojownik nie musi zaraz biegac z mieczem.
Hauerine, mam wrażenie, że jesteś takim inkwizytorem, który sto-dwieście lat temu zinterpretował KC i uznał, że Twoja interpretacja to właśnie sam system i teraz wszystkich różniących się od swojej interpretacji ganił.

Ty sie popatrz na siebie. Wszedłeś na forum ze swoją interpretacja KC, przy tym zarzucasz jej, że jest absurdalna (ta Twoja interpretacja), a kto się z Twoją interpretacją nie zgadza ten nie ma racji "bo nie", a inna interpretacja jest nie dość, że niezgodna z KC (bo ???) to jeszcze "niegrywalna" (ciekawe dlaczego??). Otóż zapewniam Cie, ze gramy od lat conajmniej 15 w KC i nasza interpretacja jest bardzo grywalna.
Nadużywasz określeń w rodzaju „przerastało Cię” „wydumany” itp. w stosunku do interlokutorów.
Stwierdzam fakty. Kapłan - piekarz najwyraźniej cie przerósł, skoro twierdzisz, ze piekarzem jest tylko w piątki. Przestań podawac takie wydumane przykłady, to przesanę pisać, że są wydumane.

Nadal po Twojej stronie pozostaje kwestia udowodnienia, że jest jakieś ograniczenie w dostepie do profesji w KC.
Ostatnio zmieniony 30 listopada 2009, 12:09 przez Hauerine, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 30 listopada 2009, 12:21

Powiedziałem wcześniej. Co złego w tym, że fryzjer ma profesję czarnokiężnika. Zakładamy, że jego ojciec był czarnoksiężnikiem i nauczyło go tej profesji. W wieku powiedzmy 17 lat chłopak widział jak na jego oczach jakiś trup wymyka się z pod kontroli i pozbawia jego ojca życia. On sam nie był w stanie nic zrobić, ponieważ tak go sparaliżował strach, że tylko się temu przyglądał. Obiecał sobie, że zrobi wszystko, żeby jego los nie przebiegał tak samo jak ojca. Został fryzjerem i jest nim do dziś, ale czy przeszkadza mu w tym fakt, że zna czarny pocisk? To jest szukanie problemów na prawdę mocno na siłę. To jest tak jak powiedzmy u nas wybieranie szkoły dla dziecka. To, że dziecko nie skończyło żadnej szkoły to jest raczej wyjątkowość niż reguła. Podobnie może być w KC, profesja jest pewnego rodzaju regułą, choć nie znaczy to, że 100% osób się w niej mieści, są tz. wyjątki. I to raczej te wyjątki są w moim rozumieniu niezwykli (bo nie mają profesji) a w Twoim rozumieniu zwykli (bo Ci co ją mają są niezwykli). Ot i tyle w tym temacie. Pytanie czy dla graczy istotniejsi są Ci zwykli (w moim mniemaniu mający profesję) czy Ci niezwykli (w moim mniemaniu Ci nie mający profesji). Odpowiedź jest raczej oczywista gracze będą chcieli się zadawać z tymi, którzy będą mogli ich czegoś nauczyć. Choć oczywiście znajdą się i tacy, którzy będą poszukiwać tych bez profesji, żeby np. przekazać im swoją wiedzę. Jednak za pewne będą szukać wśród młodzieży lub dzieci, którzy jeszcze mają przed sobą ten wybór, niż wśród 30 letnich rybaków, fryzjerów lub żebraków.
Ostatnio zmieniony 30 listopada 2009, 12:26 przez czegoj, łącznie zmieniany 1 raz.

Przemo
Reactions:
Posty: 174
Rejestracja: 22 czerwca 2009, 18:03

Post autor: Przemo » 30 listopada 2009, 12:38

"Ty sie popatrz na siebie. Wszedłeś na forum ze swoją interpretacja KC, przy tym zarzucasz jej, ze jest absurdalna (ta Twoja interpretacja), a kto się z Twoja interpretachja nie zgadza ten nie ma racji "bo nie", a inna interpretacja jest nie dość, ze niezgodna z KC ( ???) to jeszcze "niegrywalna" (ciekawe dlaczego?). Otóż zapewniam Cie, ze gramy od lat conajmniej 15 w KC i nasza interpretacja jest bardzo grywalna".


Przepraszam, ale to bełkot semantyczny... Może dwa głębokie wdechy, setka i mniej skrótów myślowych? :)


Widzisz, ja może mam po prostu inną naturę: czytam tekst i go interpretuję, Ty czytasz i wiesz na 100%. I przepraszam, że wchodząc na forum przyszedłem ze swoją głową, a nie Twoją, naprawdę mi przykro. Ale robienie ze wszystkich postaci profesyjnych, to jest Twój odczyt, a ja mówię, że słabo grywalny i że w KC słowa o tym nie ma. Mogę tak myśleć? Czy oznacza to, że nie mieści mi się coś w głowie?
Czegoj, jasne, Twój przykład z fryzjerem jest fajny i uzasadniony. Nie mam nic przeciwko temu. Różnimy się zasadniczo tym, że ja uważam, że jakieś 20% ludności ma profesję, a reszta to normalni wieśniacy, zwykli grabarze itd. Jasne, że mogą stać się kimś, kto ma profesję, ale to właśnie jest ta granica, kiedy porzucają bezpieczny zawód myśliwego, by stać się łowcą (czyt. awanturnikiem) lub z handlarza chlebem - kupcem. To taki półbóg Zagar, który sprzedaje wszystko, aby kupić pancerz i ruszyć w świat. Odcina się od bezpiecznego życia w imię niepewnej przyszłości.
Jasne, możecie grać inaczej i uszanujmy wzajemne różnice - Wy możecie powiedzieć, że mój świat jest bardziej nudny, ja, że Wasz niegrywalny i tyle. Możemy się nawzajem przekonywać. I rozmawiać. I chyba na tym polega forum.

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 30 listopada 2009, 12:49

Jasne, możecie grać inaczej i uszanujmy wzajemne różnice - Wy możecie powiedzieć, że mój świat jest bardziej nudny, ja, że Wasz niegrywalny i tyle. Możemy się nawzajem przekonywać. I rozmawiać. I chyba na tym polega forum.
Jeśli w takim duchu jest wypowiedz, to jak najbardziej. Hauerine inaczej się wypowiada, niż większość użytkowników i jest z tym spory problem. Czy jednak to zmienia fakt, że część argumentów jest trafna? Chyba nie, dlatego jeśli mamy się szanować to się szanujmy. Jak wypowiedzi gościa Cię obrażają lub denerwują to se wejdź na PW i tam sobie dawaj do woli. Nie koniecznie na forum. Sam tego doświadczyłem i wiem, co mówię. Odpowiadanie na forum publicznym nie wnosi nic do tematu natomiast inni muszą się przez to przebijać, by wyciągnąć dla siebie interesujące sprawy. To, że nie lubię wypowiedzi użytkownika nie zmienia faktu, że jeśli chcemy mieć