PBF - Chłopcy z East Marina
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Wątek techniczny
Pewnie mi się w głowie kręci masakrycznie, ale czy mam możliwość stwierdzić, czy i ilu boosterów popędziło za Sarą i Eugenem? Bo jeśli całość ruszyła na nas, to spadajmy stąd jak najszybciej! Para naszych druhów dostała dość czasu, żeby się zaszyć gdzieś ulicę dalej (a przynajmniej taką mam nadzieję).
Pewnie mi się w głowie kręci masakrycznie, ale czy mam możliwość stwierdzić, czy i ilu boosterów popędziło za Sarą i Eugenem? Bo jeśli całość ruszyła na nas, to spadajmy stąd jak najszybciej! Para naszych druhów dostała dość czasu, żeby się zaszyć gdzieś ulicę dalej (a przynajmniej taką mam nadzieję).
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Strefa Walki; 80 Aleja; 21/07/2020 1032hrs
- Za dużo ich! Spieprzajmy! - Krzyknął Kurani.
Fixer podniósł na chwilę głowę stwierdził, że trudno nie było przyznać racji ocenie starego solo. Pomiędzy autami, za winklami murów kilkunastu Rzeźników skupiało swoją uwagę na postrzelanym Nissanie Navarra i jego żywej zawartości. I wyglądało na to, że nie martwili się specjalnie czy Alt będzie żywa lub martwa. Przesuwali się w stronę upatrzonych ofiar niczym komando Lazarusa osaczjące grupkę partyznatów gdzieś w Nikaragui. Wykorzystywali każdą dostępną osłonę, sporadycznie strzelając. Garcia nie czekał długo, krzyknął do kierowcy:
- Wypierdalajmy!
Auto ruszyło na najwyższych obrotach i ostrym driftem skręciło w najbliższą przecznicę. Dopiero teraz szum ulewy przestał być przerywany kanonadą szerokiego sortu broni krótkiej. Thompson wypuścił głośno powietrze z płuc, wyciągnął telefon i wybrał numer do Weba:
- Stary ewakuuj nas! Jedziemy na...
- Powiedz mu, że będziemy na parkingu przy zamkniętym Walmarcie na 81. - Wtrąciła się nagle wybudzona Alt: - Tam jest parking. Będzie bezpiecznie lądować. - Potem krzyknęła do chłopaków na pace:
- Wasz kumpel jest na Wschodnim Targu! Cały kwartał był kiedyś marketem bliskowschodnim! Powoli przesuwa się w kierunku północnym. Co z nim?
Wątek techniczny
Zniknęliście z linii strzałów. Niestety tym samym nie wiecie też co czynią dalej boosterzy. Może pobiegli dalej tropem Sary (i Czarnego), a może pędzą do rogu ulicy aby ostrzeliwać Was dalej.
Chyba się udało... Jesli tylko Schwarz odnalazł zgubę i uda im się bezpiecznie prysnąć z okolicy, gdzie kręci się niebezpieczny gang.
Alt zasugerowała przesiadkę do Avki, ale co dalej? Co zrobicie z wozem Czarnego? Dokąd odlecicie z Webem? I co w zasadzie z Czarnym? Zostawicie go własnemu losowi?
- Za dużo ich! Spieprzajmy! - Krzyknął Kurani.
Fixer podniósł na chwilę głowę stwierdził, że trudno nie było przyznać racji ocenie starego solo. Pomiędzy autami, za winklami murów kilkunastu Rzeźników skupiało swoją uwagę na postrzelanym Nissanie Navarra i jego żywej zawartości. I wyglądało na to, że nie martwili się specjalnie czy Alt będzie żywa lub martwa. Przesuwali się w stronę upatrzonych ofiar niczym komando Lazarusa osaczjące grupkę partyznatów gdzieś w Nikaragui. Wykorzystywali każdą dostępną osłonę, sporadycznie strzelając. Garcia nie czekał długo, krzyknął do kierowcy:
- Wypierdalajmy!
Auto ruszyło na najwyższych obrotach i ostrym driftem skręciło w najbliższą przecznicę. Dopiero teraz szum ulewy przestał być przerywany kanonadą szerokiego sortu broni krótkiej. Thompson wypuścił głośno powietrze z płuc, wyciągnął telefon i wybrał numer do Weba:
- Stary ewakuuj nas! Jedziemy na...
- Powiedz mu, że będziemy na parkingu przy zamkniętym Walmarcie na 81. - Wtrąciła się nagle wybudzona Alt: - Tam jest parking. Będzie bezpiecznie lądować. - Potem krzyknęła do chłopaków na pace:
- Wasz kumpel jest na Wschodnim Targu! Cały kwartał był kiedyś marketem bliskowschodnim! Powoli przesuwa się w kierunku północnym. Co z nim?
Wątek techniczny
Zniknęliście z linii strzałów. Niestety tym samym nie wiecie też co czynią dalej boosterzy. Może pobiegli dalej tropem Sary (i Czarnego), a może pędzą do rogu ulicy aby ostrzeliwać Was dalej.
Chyba się udało... Jesli tylko Schwarz odnalazł zgubę i uda im się bezpiecznie prysnąć z okolicy, gdzie kręci się niebezpieczny gang.
Alt zasugerowała przesiadkę do Avki, ale co dalej? Co zrobicie z wozem Czarnego? Dokąd odlecicie z Webem? I co w zasadzie z Czarnym? Zostawicie go własnemu losowi?
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Strefa Walki; 80 Aleja; 21/07/2020 1032hrs
W głowie Garcii dudnił olbrzymi pneumatyczny młot, pulsujący potwornym bólem porównywalnym z przeraźliwym cierpieniem promieniującym z miejsc, w których fikser został wcześniej postrzelony. Wydarzenia ostatnich kilkunastu minut zlały się Latynosowi w jeden szaleńczy ciąg brutalnych obrazów, z których każdy dźwięczał inną nutą raptownej i krwawej śmierci.
- Objedź kwartał! - wydusił z siebie Hector, potrząsając bezwolnie głową w nadziei na uwolnienie się od przeraźliwego dzwonienia w uszach i próbując przekonać samego siebie, że niemożliwym było, by jego organiczny system audio uległ uszkodzeniu wskutek wystawienia na zbyt silne wstrząsy - Jeśli nasi uciekli na przeciwną ulicę, może zgarniemy ich po drodze!
Wątek techniczny
Plan polega na objechaniu kwartału i zapuszczeniu się w równoległą do Osiemdziesiątej aleję, gdzie powinni się pojawić lada chwila nasi zbiegowie! Może Web zdąży ich wypatrzeć wcześniej? Hector chciałby zgarnąć Sarę i Schwarza do auta Kuraniego!
Czy Navarra była legalnie zarejestrowana na Eugena?
W głowie Garcii dudnił olbrzymi pneumatyczny młot, pulsujący potwornym bólem porównywalnym z przeraźliwym cierpieniem promieniującym z miejsc, w których fikser został wcześniej postrzelony. Wydarzenia ostatnich kilkunastu minut zlały się Latynosowi w jeden szaleńczy ciąg brutalnych obrazów, z których każdy dźwięczał inną nutą raptownej i krwawej śmierci.
- Objedź kwartał! - wydusił z siebie Hector, potrząsając bezwolnie głową w nadziei na uwolnienie się od przeraźliwego dzwonienia w uszach i próbując przekonać samego siebie, że niemożliwym było, by jego organiczny system audio uległ uszkodzeniu wskutek wystawienia na zbyt silne wstrząsy - Jeśli nasi uciekli na przeciwną ulicę, może zgarniemy ich po drodze!
Wątek techniczny
Plan polega na objechaniu kwartału i zapuszczeniu się w równoległą do Osiemdziesiątej aleję, gdzie powinni się pojawić lada chwila nasi zbiegowie! Może Web zdąży ich wypatrzeć wcześniej? Hector chciałby zgarnąć Sarę i Schwarza do auta Kuraniego!
Czy Navarra była legalnie zarejestrowana na Eugena?
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Utajniony wpis dla Schwarza 4
Old Eastern Market; 21/07/2020; 1032hrs
Czarny sunął nadal w półmroku wąziutkich alejek targu stopniowo tracąc nadzieje na odnalezienie Sary. Być może dziewczyna nie ukryła się tylko mknęła dalej, a on zostawał w tyle przeszukując targ. Mogła już być bardzo daleko, a może już ją capnęli i teraz... Schwarz odrzucił tę myśl. Zresztą co innego skupiło jego uwagę. Strzelanina przygasła, ale gdzieś z dużo bliższej odległości do uszu technika zaczynały dobiegać dzikie wrzaski boosterów. Musieli już być na targowisku.
- Kurwa jebana. Zapierdolą mnie tu, jak się będę miał takie streszczenie. - Pomyślał i wtedy doszedł go cichy, żałosny szept z mroku:
- To ty?
Serce Eugene'a rozparła nagła, całkowicie uzasadniona radość. W zypełnie ciemnym zaułku siedziała skulona Sarah. Schwarz doskoczył do niej i przytulił mocno:
- Ja pierdolę, już myślałem, że Cię nie znajdę. Sarah musimy stąd spierdalać, bo są blisko.
Wyskoczyli z ciemności w alejkę kierując się w stronę przeciwną do wrzasków. Czarny pchnął dziewczynę przodem i jeszcze obejrzał się za siebie. Dostrzegł coś co w ułamku sekundy podniosło mu tętno do stanu, jaki ledwo mogło wytrzymać ludzkie ciało.
U wylotu zaułku, kilkanaście metrów od nich widać było wielką sylwetkę Tanka, który krzyknął tylko:
- Tutaj są!
Old Eastern Market; 21/07/2020; 1032hrs
Czarny sunął nadal w półmroku wąziutkich alejek targu stopniowo tracąc nadzieje na odnalezienie Sary. Być może dziewczyna nie ukryła się tylko mknęła dalej, a on zostawał w tyle przeszukując targ. Mogła już być bardzo daleko, a może już ją capnęli i teraz... Schwarz odrzucił tę myśl. Zresztą co innego skupiło jego uwagę. Strzelanina przygasła, ale gdzieś z dużo bliższej odległości do uszu technika zaczynały dobiegać dzikie wrzaski boosterów. Musieli już być na targowisku.
- Kurwa jebana. Zapierdolą mnie tu, jak się będę miał takie streszczenie. - Pomyślał i wtedy doszedł go cichy, żałosny szept z mroku:
- To ty?
Serce Eugene'a rozparła nagła, całkowicie uzasadniona radość. W zypełnie ciemnym zaułku siedziała skulona Sarah. Schwarz doskoczył do niej i przytulił mocno:
- Ja pierdolę, już myślałem, że Cię nie znajdę. Sarah musimy stąd spierdalać, bo są blisko.
Wyskoczyli z ciemności w alejkę kierując się w stronę przeciwną do wrzasków. Czarny pchnął dziewczynę przodem i jeszcze obejrzał się za siebie. Dostrzegł coś co w ułamku sekundy podniosło mu tętno do stanu, jaki ledwo mogło wytrzymać ludzkie ciało.
U wylotu zaułku, kilkanaście metrów od nich widać było wielką sylwetkę Tanka, który krzyknął tylko:
- Tutaj są!
Ostatnio zmieniony 20 października 2012, 01:18 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.
Zimna kropla potu spłynęła po skroni Eugena, gdy po czym złożywszy się do strzału wypalił do sylwetki Tanka.
Dalej Sarenko!- radosny jakby sunąc na narkotykowym odlocie Czarny klepnął siarczyście Sarę w tyłek, pogoniając ją niczym dziecko w przeciwnym kierunku. Obróciwszy się rzucił jeszcze okiem w stronę wrzeszczących zakapiorów. Miał nawet ochotę coś do nich krzyknąć, ale nie chciał kusić losu ponieważ raz, ten jeden decydujący raz dopisało mu w życiu szczęście. Cokolwiek się zdarzy teraz będzie bronił swojej kobiety.
Dalej Sarenko!- radosny jakby sunąc na narkotykowym odlocie Czarny klepnął siarczyście Sarę w tyłek, pogoniając ją niczym dziecko w przeciwnym kierunku. Obróciwszy się rzucił jeszcze okiem w stronę wrzeszczących zakapiorów. Miał nawet ochotę coś do nich krzyknąć, ale nie chciał kusić losu ponieważ raz, ten jeden decydujący raz dopisało mu w życiu szczęście. Cokolwiek się zdarzy teraz będzie bronił swojej kobiety.
Ostatnio zmieniony 20 października 2012, 15:07 przez koszal, łącznie zmieniany 1 raz.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Strefa Walki; 80 Aleja; 21/07/2020 1034hrs
- Na 81 Aleji jest główna brama na targ, dokładnie po drugiej stronie od miejsca gdzie zniknęli! Jedź tam! - Rzuciła Alt sprawdzając coś w smartfonie.
Garcii niemal robiło się słabo, gdy patrzył na bladą jak ściana dziewczynę, co chwilę stękającą z bólu, gdy złamana ręka poruszała się bezwiednie na zakrętach i wybojach ulicy. A Kurani bynajmniej nie prowadził delikatnie, tylko wyciskał z auta więcej niż było chyba możliwe. Trzeba było przyznać, że stary choombata prowadził jak na rasowego rajdowca przystało.
Chwilę później Navarra zatrzymała się przed niewielkim pasażem, którym neigdyś tysiące emigrantów z krajów bliskiego i dalekiego wschodu wchodziło i wychodziło na targowisko.
Wilson prowizorycznie zeskoczył z auta wciąż celując w głąb targu z Vipera. Mash także wyszedł ze środka. Kurani wciąż siedział za kółkiem, gotów ruszyć w każdej chwili.
Z terenu targowiska dochodziły nienaturalne hałasy walących się konstrukcji, tłuczonego szkła i ogólnie pojętej, destrukcji.
Gladzio niemal nie nacisnął odruchowo spustu, gdy zupełnie niespodziewanie do pasaża wbiegli Sarah z Czarnym. Tempo mieli wyjątkowo dobre jakby uciekali przed samymi łowcami organów. Ktokolwiek tak pomyślał, nie pomylił się zbyt wiele. Oto bowiem eternitowa scianka jednego z boksów wyfrunęła z hukiem w powietrze staranowana przez Tanka sunącego na przełaj przez bazar w orgii niszczenia niczym stalowy czołg.
Booster był dokładnie za parą, którą dzieliło jeszcze od auta około dziesięć metrów wąskiego pasażu.
Wątek techniczny
Są i Wasze zguby! Nawet o jedną za dużo!
Wkleję potem utajnione posty. Ich działanie nie było idealne, bo choć Keth i Araven frustrowali się nie wiedząc co dzieje się z Koszalem, to on sam miał dostęp do głównego wątku pbfa. Ale i tak było fajnie, nie?
A co teraz? Tank jest biegnie dokładnie za plecami zakochanej pary. Strzał będzie bardzo ryzykowny. Uskoczyć w boki nie ma za bardzo jak, a ogromne szpony boostera miszą być piekielnie ostre.
Aha, auto jest legalnie zarejestrowane na Eugene'a Schwarz'a
- Na 81 Aleji jest główna brama na targ, dokładnie po drugiej stronie od miejsca gdzie zniknęli! Jedź tam! - Rzuciła Alt sprawdzając coś w smartfonie.
Garcii niemal robiło się słabo, gdy patrzył na bladą jak ściana dziewczynę, co chwilę stękającą z bólu, gdy złamana ręka poruszała się bezwiednie na zakrętach i wybojach ulicy. A Kurani bynajmniej nie prowadził delikatnie, tylko wyciskał z auta więcej niż było chyba możliwe. Trzeba było przyznać, że stary choombata prowadził jak na rasowego rajdowca przystało.
Chwilę później Navarra zatrzymała się przed niewielkim pasażem, którym neigdyś tysiące emigrantów z krajów bliskiego i dalekiego wschodu wchodziło i wychodziło na targowisko.
Wilson prowizorycznie zeskoczył z auta wciąż celując w głąb targu z Vipera. Mash także wyszedł ze środka. Kurani wciąż siedział za kółkiem, gotów ruszyć w każdej chwili.
Z terenu targowiska dochodziły nienaturalne hałasy walących się konstrukcji, tłuczonego szkła i ogólnie pojętej, destrukcji.
Gladzio niemal nie nacisnął odruchowo spustu, gdy zupełnie niespodziewanie do pasaża wbiegli Sarah z Czarnym. Tempo mieli wyjątkowo dobre jakby uciekali przed samymi łowcami organów. Ktokolwiek tak pomyślał, nie pomylił się zbyt wiele. Oto bowiem eternitowa scianka jednego z boksów wyfrunęła z hukiem w powietrze staranowana przez Tanka sunącego na przełaj przez bazar w orgii niszczenia niczym stalowy czołg.
Booster był dokładnie za parą, którą dzieliło jeszcze od auta około dziesięć metrów wąskiego pasażu.
Wątek techniczny
Są i Wasze zguby! Nawet o jedną za dużo!
Wkleję potem utajnione posty. Ich działanie nie było idealne, bo choć Keth i Araven frustrowali się nie wiedząc co dzieje się z Koszalem, to on sam miał dostęp do głównego wątku pbfa. Ale i tak było fajnie, nie?
A co teraz? Tank jest biegnie dokładnie za plecami zakochanej pary. Strzał będzie bardzo ryzykowny. Uskoczyć w boki nie ma za bardzo jak, a ogromne szpony boostera miszą być piekielnie ostre.
Aha, auto jest legalnie zarejestrowane na Eugene'a Schwarz'a
Ostatnio zmieniony 20 października 2012, 01:19 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Wątek techniczny
W głowie mi się kręci po tych wszystkich postrzałach, ale tak sobie myślę, że gdyby Eugen i Sara padli płasko na ziemię, moglibyśmy pruć z wszystkich luf nad ich głowami - MG, jakie jest ryzyko, że przez przypadek postrzelilibyśmy nisko leżących kompanów? Jeśli to możliwe, walmy seriami - Garcia pociągnie nawet z mokrego Vipera, najwyżej się zatnie!
W głowie mi się kręci po tych wszystkich postrzałach, ale tak sobie myślę, że gdyby Eugen i Sara padli płasko na ziemię, moglibyśmy pruć z wszystkich luf nad ich głowami - MG, jakie jest ryzyko, że przez przypadek postrzelilibyśmy nisko leżących kompanów? Jeśli to możliwe, walmy seriami - Garcia pociągnie nawet z mokrego Vipera, najwyżej się zatnie!
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Wątek techniczny
Na boki nie bardzo jest gdzie pryskać, bo pasaż jest wąski. Strzał byłby bardzo ryzykowny, ale gdyby padli na ziemie, to tylko przy wyniku na kości 1 założyłbym, że kule mogą sięgnąć Czarnego lub Sary. Booster wciąż jest kawał drogi za parą i teoretycznie powinniście zdążyć odjechać z ostatnimi pasażerami Navarry. Mają 10metrów przewagi, więc kiedy oni będą wsiadać do auta, Tank będzie dopiero wbiegał do pasażu. To około 2-3 sekundy przewagi, no chyba że booster w ramach modyfikacji cybernetycznych zamontował sobie silnik rakietowy w tyłku;)
Na boki nie bardzo jest gdzie pryskać, bo pasaż jest wąski. Strzał byłby bardzo ryzykowny, ale gdyby padli na ziemie, to tylko przy wyniku na kości 1 założyłbym, że kule mogą sięgnąć Czarnego lub Sary. Booster wciąż jest kawał drogi za parą i teoretycznie powinniście zdążyć odjechać z ostatnimi pasażerami Navarry. Mają 10metrów przewagi, więc kiedy oni będą wsiadać do auta, Tank będzie dopiero wbiegał do pasażu. To około 2-3 sekundy przewagi, no chyba że booster w ramach modyfikacji cybernetycznych zamontował sobie silnik rakietowy w tyłku;)
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Wątek techniczny
Skoro sprawy tak się mają, otwierajmy drzwi i czekajmy, aż nasi dobiegną! Czy tylna szyna auta jest kompletna czy dziurawa? Jeśli dziurawa, Hector wystawi lufę Vipera przez dziurę, wykona maksymalne celowanie (+3), a potem chętnie strzał mierzony w głowę Tanka. Jeśli szyba jest cała, nie będę się narażał Kuraniemu i wychylę się przez uchylone drzwiczki (reszta deklaracji taka sama).
Skoro sprawy tak się mają, otwierajmy drzwi i czekajmy, aż nasi dobiegną! Czy tylna szyna auta jest kompletna czy dziurawa? Jeśli dziurawa, Hector wystawi lufę Vipera przez dziurę, wykona maksymalne celowanie (+3), a potem chętnie strzał mierzony w głowę Tanka. Jeśli szyba jest cała, nie będę się narażał Kuraniemu i wychylę się przez uchylone drzwiczki (reszta deklaracji taka sama).
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Strefa Walki; 81 Aleja; 21/07/2020 1036hrs
Widok potężnego boostera wzbudził w fikserze wściekłość, której istnienia Hector nigdy wcześniej by u siebie nie podejrzewał. Szczerze wstrząśnięty brutalnością wcześniejszych walk Latynos zapomniał znienacka o bólu promieniującym z postrzałowych ran i łoskocie w głowie mogącym zwiastować poważny wstrząs mózgu.
Jego rozzłoszczony wzrok skoncentrowany był wyłącznie na postaci ścigającego przyjaciół Tanka. Przestawiony palcem w tryb pojedynczych strzałów Viper wymierzył prosto w wykrzywioną nienawistnie kanciastą twarz Rzeźnika.
- Idź do diabła, skurwysynie - wysyczał Garcia, powoli zwiększając nacisk wsuniętego w kabłąk palca na spust broni.
Wątek techniczny
Podtrzymuję wcześniejszą deklarację. Co do utajniania pewnych postów, nie zrozumcie mnie źle - ten komentarz odnośnie frustracji był żartem (dałem tym samym do zrozumienia, że znienacka padłem ofiarą tej samej sztuczki, którą wcześniej stosowałem przeciwko swoim graczom). Utajnianie niektórych postów zdecydowanie podnosi atrakcyjność zabawy!
Widok potężnego boostera wzbudził w fikserze wściekłość, której istnienia Hector nigdy wcześniej by u siebie nie podejrzewał. Szczerze wstrząśnięty brutalnością wcześniejszych walk Latynos zapomniał znienacka o bólu promieniującym z postrzałowych ran i łoskocie w głowie mogącym zwiastować poważny wstrząs mózgu.
Jego rozzłoszczony wzrok skoncentrowany był wyłącznie na postaci ścigającego przyjaciół Tanka. Przestawiony palcem w tryb pojedynczych strzałów Viper wymierzył prosto w wykrzywioną nienawistnie kanciastą twarz Rzeźnika.
- Idź do diabła, skurwysynie - wysyczał Garcia, powoli zwiększając nacisk wsuniętego w kabłąk palca na spust broni.
Wątek techniczny
Podtrzymuję wcześniejszą deklarację. Co do utajniania pewnych postów, nie zrozumcie mnie źle - ten komentarz odnośnie frustracji był żartem (dałem tym samym do zrozumienia, że znienacka padłem ofiarą tej samej sztuczki, którą wcześniej stosowałem przeciwko swoim graczom). Utajnianie niektórych postów zdecydowanie podnosi atrakcyjność zabawy!