PBF - Chłopcy z East Marina

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 03 października 2012, 09:31

Skoro wiemy gdzie oni są to może Kurani by tam podjechał wcześniej z mężem Alt? Zajeli by pozycje, a my dopiero nieco po nich, zwasze możemy zlapac gumę czy coś i się nieco spóźnić myslał na głos Wilson...

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 03 października 2012, 21:43

Strefa Walki, 21/07/2020; 1015hrs

Garcia wraz z Eugenem i Alt odczekali kilka minut, aż Mash poinformował ich, że już są w drodze do California Plaza. Schwarz będąc świadomym, że mogą być obserwowani, otworzył maskę Chevrolletta i zaczął udawać, że grzebie w silniku. Hector rozglądał się dyskretnie w różnych kierunkach, ale nie potrafił dostrzec potencjalnego obserwatora. Zresztą dostrzeżenie kogoś w setkach okien, zaułków, dachów zakrawało na szaleństwo. Jesli ktokolwiek gdzieś w okolicy patrzył na trójkę ludzi w zaułku przy starym budynku DHL, mógł robić to całkowicie bezkarnie. Zrezygnowany fixer przestał rzucać oczyma na boki. W końcu powiedział krótko:

- Dobra. Już czas. Musimy się pośpieszyć. Mamy tylko kwadrans.

Po chwili silnik Suburbana zaskoczył i wóz ruszył w stronę oddalonego o kilka mil biurowca Microsoftu. Był to niemal dwudziestopiętrowy zrujnowany budynek w centrum California Plaza. Wieżowiec firmy odróżnieniu od innych budynków w okolicy, ze względu na jego charakterystyczną budowę nie został zamieniony w squat. Stalowa ramowa konstrukcja, teraz pozbawiona wiekszości okien nie była przyjazna dla nikogo, kto chciałby znaleźć tam schronienie przed deszczem. Stał więc pusty zapewne okazjonalnie służąc gangom za arenę do załatwiania porachunków.

Krople grubego deszczu zaczęły spadać na szybę Chevrolletta. Schwarz prowadzący auto właczył wycieraczki. Początkowo powoli, uderzenia wody zamieniały się w jeden nieustający szum. Do celu pozostało nieco ponad dziesięć minut jazdy. Paul wraz z Kuranim i Mashem mieli kilka minut przewagi, co powinno pozwolić im rozlokować się niepostrzeżenie gdzieś w pobliżu biurowca. A miasto tymczasem zaczynał ogarniać szalony, nieujarzmiony żywioł.


Wątek techniczny

Okolica plazy wygląda jak uboga kopia Plazy z centrum Night City. Ta zrujnowana w sterfie walki składa się z dwóch umieszczonych jeden w drugim okręgów jezdni. W środku mniejszego, umieszczonego centralnie kręgu stoi wieżowiec Microsoftu. Pomiędzy dwoma ringami ulic zbudowano sześć mniejszych biurowców teraz "zamieszkanych" przez meneli i outsiderów. Mam nadzieję, że udało mi się to jakoś opisać sensownie:) Czekam na ewentualne deklaracje co do zmiany planów itp.
Ostatnio zmieniony 03 października 2012, 21:58 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 03 października 2012, 22:04

Strefa Walki, 21/07/2020; 1015hrs

Hector włożył na głowę schowany dotąd w torbie kask, podniósł nieznacznie jego przyłbicę oblizując spierzchnięte usta. Lada chwila miało się zacząć coś, co do tej pory fikser zwykł widywać jedynie na ekranie plazmowego telewizora.


Wątek techniczny

Dojeżdżamy, rozglądamy się...

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 04 października 2012, 19:44

California Plaza, Stary biurowiec Microsoftu, 21/07/2020 1030hrs

Wilson wraz dwoma krawędziarzami czekali już na pozycjach. Kurani dyskretnie dostał się na pierwsze piętro budynku stojącego dokładnie naprzeciw miejsca wymiany. Gladzio i Mash czekali ukryci na parterze, gotowi w każdej chwili strzelać lub przebiec kilkanaście metrów dzielących ich o czegoś, co niegdyś było foyer wieżowca i gdzie jak się domyślali czekali Rzeźnicy.

- Jest jakiś ruch na parterze. Ktoś tam czeka i nie wygląda bynajmniej na bezdomnego. Słabo widać w taką ulewę, ale to może nawet lepiej dla nas. - cicho zakomunikował murzyn do telefonu. Alt kilka minut temu ustanowiła połączenie konferencyjne pomiędzy członkami grupy, toteż każdy słyszał teraz głośny oddech Schwarza, Garcię przebierającego nerwowo nogami w Suburbanie i obgryzane paznokcie Wilsona. Chevrollet w strugach deszczu nieubłaganie zbliżał się do głównego wejścia do budynku. Czarny przezornie stanął tak, aby nie zasłaniać widoku reszcie chłopaków ukrytych naprzeciw.

Pierwszy na deszcz wysiadł Garcia i i otworzył drzwi Alt. Złapał ją pod rękę, tak jakby była więźniem. Tą mistyfikację trzeba było grać do końca. Z auta wyskoczył Czarny i całą trójka ruszyła szybko w strugach deszczu do drzwi głównych.

- Kurwa, co teraz? - spytał zdenerwowany Eugene, próbując trzymać łapska jak najdalej od spluwy.

- Wchodzimy. - Garcia powoli odgarnął butem resztki szkła wystającego z dolnej częśći framugi potłuczonych, głównych wrót biurowca. Weszli ostrożnie do środka, jeśli można było tak powiedzieć. Temperatura nie różniła się wcale, wiało tak samo. Jedyną różnicą było to, że tu nie padało.

Kawałki szkła złowieszczo chrzęszczały pod naciskiem butów chłopaków. Fixer wyostrzył słuch do maksimum, próbując uchwycić jakiekolwiek dźwięki, które mogłyby pomóc w oszacowaniu sił Rzeźni. Słyszał coś jakby dochądzący z oddali podobny chrzęst szkła. Ktoś czekał tu z pewnością, ale nie wiadomo co czekało trójkę powoli sunącą środkiem lobby.

W pewnym momencie fixer aż podskoczył przerażony. Jego wyczulonym słuchem targnął okropny dźwięk dzwoniącego telefonu Czarnego. Technik nerwowo wyciągnął komórkę, spojrzał w ekran, cichym szeptem mówiąć:

- Numer nieznany...

Po czym odebrał telefon...

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 04 października 2012, 19:59

California Plaza, Stary biurowiec Microsoftu, 21/07/2020 1025hrs

- Eugene!!! Ratuj mnie! Spieprzyłam im, ale mnie ścigają! Jestem... Nie wiem gdzie jestem! Gdzieś w strefie. Tu jest jakiś stary oddział HSBC i dataterm. Nie wiem gdzie to! Ratuj mnie! Musze uciekać!

- Ale...- Chciał coś powiedzieć Czarny, gdy połączenie zostało zerwane, choć może nie tyle zerwane, co Sarah trzasnęła słuchawką telefonu, który wciąż nadawał szum deszczu. Wszyscy stanęli zupełnie osłupiali niemal na środku foyer. Każdy słyszał co krzyczała przerażona dziewczyna. Sytuacja zmieniła się diametralnie. Zanim ktokolwiek coś zdążył zrobić, dostrzegli jak zza ścianki wychodzi dwóch azjatów w długich płaszczach, w przeciwsłonecznych okularach, założonych kretyńsko pomimo bezsłonecznej pogody...

- O kurwa... Jesteśmy w dupie... - półgłosem odezwała się Alt.


Wątek techniczny

Taki mały zwrocik akcji;) Każdy słyszał co krzyczała dziewczyna do swojego chłopaka. Czarny najchętniej pobiegłby już szukać laski, ale póki co nikt nie prowadzi gracza, więc technik dostosuje się do Waszych rozkazów, no chyba, że wymyslicie mu coś bardzo głupiego. Czekam na Wasze deklaracje.

Jakieś pomysły, kim jest dwóch panów z Azji?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37<