PBF - Czas wichrów, czas ognia

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 11 września 2012, 15:42

Watek techniczny

Powinnismy sie rozdzeilic. To mam nadzieje ulatwi poszukiwania. Elf skoczy do kapitanatu i bedzie szukal w rejestrach. Zawsze moze wpadnie jakis trop. Ktos idzie ze mna?

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 11 września 2012, 15:49

Barrak-Var

Kether ruszył w stronę targowisk, pomimo jego starań i wszelkich sztuczek nie zdołał dowiedzieć się niczego ważnego na temat szukanej przez Was "płytki", natomiast co chwila był zaczepiany przez mniej lub bardziej natarczywych kupców i ich czeladników którzy próbowali sprzedać swoje towaru podróżnemu. Kether jeśli chcesz coś kupić to jest dobra okazja.Z tobą jest jeden z braci Killian to człowiek najemnik Gotmunda Waszego zleceniodawcy.
Amras razem z Hadrimem ruszył do biblioteki, pomimo przerzucania tysięcy stronic z ksiąg miasta i pojawiających się przed nim kolejnych tomów, przynoszonych przez Hadrima, elf nie był w stanie odnaleźć żadnego śladu płytki czy nawet wzmianki o niej. Amras spędza kilka długich godzin na poszukiwaniach. Nie nie wiecie jak ten krasnolud miał na imię, ale pamiętajcie, że w świątyni w Halladorze streszczono Wam tylko pamiętnik Hergara Rudobrodego, a nikt z Was nie pytał o takie rzeczy. Jakby co to pamiętnik masz TY Amrasie. Z Tobą jest Kelorn drugi z braci..
Reszta krasnoludów udała się do udostępnionej przez radę dla Was jednej z komnat dla gości.
Aalmangar ruszył w stronę kapitanatu tak jak chwilę wcześniej ustalili między sobą, do obstawy ma Kenrona trzeciego z braci. W kapitanacie mimo usilnych poszukiwań i spędzonych kilku godzin gdzie 6 osób wertowało listy przewozowe z tamtych czasów, nic nie ma o płytce ani o tajemniczym krasnoludzie. Ale uwagę Aalmangara przykuła informacja, że do portu dobił wczoraj Latający Jeleń ten sam statek który wypłynął z Halladoru jakiś dzień przed Wami. Z listów towarowych wynika, że nie miał wiele towaru na swoim pokładzie.

Wątek tech:
Póki co poszukiwanie nie przynoszą żadnego rezultatu. Co zamierzacie?
Ostatnio zmieniony 11 września 2012, 15:56 przez mordimer00, łącznie zmieniany 1 raz.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 12 września 2012, 01:09

Watek techniczny

Czy listy towarowe wskazuja gdzie towary mogly byc zabrane, lub co w nich bylo? Jesli nie to pojde pogadac z dokerami, ktorzy rozladowywali statek, a potem po nitce do klebka.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 12 września 2012, 07:24

Barrak-Var, port.

Aalmangar nie dowiedział się co przewoził Latający Jeleń, po godzinie poszukiwań w końcu natrafił na pracujących w porcie dokerów, którzy pracowali przy rozładunku Jelenia. Do wiedział się od nich, że ze statku wyciągnięto tylko kilka skrzyń, ale na ląd zeszło kilkunastu podróżnych razem z końmi, skrzynie zapakowano na wozy i pojechały gdzieś w stronę miasta.
W porcie nadal stoi Latający Jeleń, cumuje w niewielkiej odległości od innych statków, na jego pokładzie nie widać zbyt wielkiego ruchu.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

morgliht
Reactions:
Posty: 379
Rejestracja: 08 czerwca 2011, 13:04

Post autor: morgliht » 12 września 2012, 09:36

Amras przypomniał sobie o pamiętniku Rudogłowego i postanowił dokłatnie go przeczytać miejąc nadzieje że na coś interesującego wyczyta w tych streszczeniach.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 12 września 2012, 10:10

Watek tech:
Amras niestety nie zna języka w którym został napisany pamiętnik.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 12 września 2012, 10:47

Barrak-Var, biblioteka.

Zainteresowany pamiętnikiem który Amras starał się przeczytać, Hadrim podjął się jego tłumaczenia. Po szybkim streszczeniu przez elfa czego chciałby się dowiedzieć krasnolud szybko odnalazł interesujące Amras jak i Was wszystkich informacje.
Z płytkami zostali wysłani:
Gnori do władców krasnoludzkich na Gotam-guru,
Fadrig do Barrak-Var,
Malon do Ostrogaru do Świątyni Gotam-gora,
Hergast ukrył swoją płytkę gdzieś na wyspie na której znajduję się skarb.

Aalmangar w porcie dowiedział się również iż z pokładu Latającego Jelenia zeszło ok 20 zbrojnych w większości półorków i ludzi, ale było też kilku krasnoludów z nimi.

Wątek tech:
Dobra znacie imiona ale co dalej?
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

morgliht
Reactions:
Posty: 379
Rejestracja: 08 czerwca 2011, 13:04

Post autor: morgliht » 12 września 2012, 13:26

Znając imiona, do kogo płytki zostały wysłane ( lub gdzie ) i mniejwięcej czas kiedy było Amras proponuje:
Sprawdźmy jeszcze raz bibliotekę i port może coś tam natrafimy, z drugiej strony jeżeli adresatem płytki byli władcy Gotam-guru to może mają ją dalej w swoim skarpcu ?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 12 września 2012, 14:07

Aalmangar zaczął kręcić się w pobliżu Jelenia, czekając aż dostrzeże kogoś załogi statku. Liczył, że kilka sztuk złota rozwiąże języki podpitych już zapewne bosmanów i marynarzy. Tawern nie brakowało. Był gotów spić któregoś z nich i wyciągnąć ile się da.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 12 września 2012, 15:49

Barrak-Var, Port.

Elf spędził dwie godziny w tawernie na nadbrzeżu, rozmawiając z marynarzami z Jelenia o wszystkim i o niczym,(stawiając piwo i gorzałkę spragnionym wilkom morskim) dowiedział się, że jakiś szlachcic (półork) wynajął statek w Halladorze, na pokładzie było z 20 zbrojnych i jakieś skrzynie które przewozili, dzisiaj rano zeszli na ląd a statek ma na nich czekać, potem podobno mają się udać do ciągu wysp Gutum-Guru a dalej nic nie wiedzą.
Amras znając imiona jeszcze raz przeszukiwał księgi w poszukiwaniu znanych mu już imion, znalazł ich kilkadziesiąt ale wszyscy z nich to byli mieszkańcy wyspy, żadnej wzmianki o nieznajomym przybyszu z płytką.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

morgliht
Reactions:
Posty: 379
Rejestracja: 08 czerwca 2011, 13:04

Post autor: morgliht » 13 września 2012, 09:36

Amras pomimo niepowodzeń nie poddaje się pyta się :
Może ta płytka co jest odnaleziona pochodzi z Gotam-guru, a jak nie to jeżeli Gnori miał ją dostarczyć władcom Gotam-guru, to pewnie leży gdzieś teraz w otchłani ich skarpca i jej nie odnjdziemy.
Może powinniśmy skupić się na przybyszach z Jelenia, poobserwować ich, może wiedzą coś więcej od nas ?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 13 września 2012, 10:59

Ja próbuje coś znaleźć o tym Fadrigu jaki został wysłany do barak-Var, czy aby napewno tu nie dotarł? Może jednak dotarła, ale ktoś go ubił, próbuję coś wyczytać w Bibliotece, w archiwach miejskich, z jakiego był rodu ten wysłannik i skąd pochodził, może tak dało by sie odtworzyć jego losy.


Techniczny:
Nie wiem jak dawno ich wyslano z tymi płytkami, jak dawno zostają archiwa i biblioteka, jak niezbyt dawno takze pytania wśród zyjących.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 13 września 2012, 13:26

Barrak-Var, biblioteka.

Amras po raz kolejny przerzucał strony ksiąg ale pomimo swojego uporu nie znalazł nic o przybyszu imieniem Fadrig, za to po raz kolejny odnalazł innych o tym samym imieniu.

Kether mimo wszystko rozpytywał wszędzie gdzie tylko mógł ale pomimo usilnych starań nic nie uzyskał w tym temacie.

W porcie, w bibliotece nie ma ani jednej wzmianki o Fadrigu oraz płytce.
Powoli zapada zmrok i na ulicach coraz częściej spotyka się patrole straży oraz latarników którzy rozpalają stojące w mieście latarnie.
Spotykacie się na wspólnej wieczerzy w jednej z komnat oddanych Wam do dyspozycji. Nie ma w niej 5 krasnoludów, podobno poszli do karczmy.

Watek tech:
Jesteście razem, możecie przedyskutować wszystko jeszcze raz, czy może coś jeszcze chcecie zbadać?
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 13 września 2012, 21:23

Wątek techniczny

Jak będę miał trochę czasu musze przeczytać od początku pbfa i zrobić krótką analizę tego co wiemy itp. Na razie ciężko mi fakty powiązać. Na razie myślę, że trzeba trzymać się okrętu. Może nas doprowadzi do czegoś więcej.

morgliht
Reactions:
Posty: 379
Rejestracja: 08 czerwca 2011, 13:04

Post autor: morgliht » 14 września 2012, 12:12

Po bezowocnym przejrzeniu kolejnych tomów nudnych ksiąg, Amras zaczął rozmyślać gdzie tu można jeszcze sprawdzić, i pozostała tylko miejscowa świątynia Gotam-Gora, skoro te płytki mają wartość dla kultu tego boga i że jedna z tych płytek trafiła do świątyni w Ostrogarze to może tu jest jakiś trop. Poza tym kapłani zapewne prowadzą dokładniejszą archiwizację niż jakiś urzędas w porcie czy na dworze władcy. Jak tylko będzie rano Amras zaproponuje abyśmy się udali do miejscowej świątyni, jak to nie wypali to pozostanie tylko przekopać skarbiec włądcy ( choć to za pewne nie wchodzi w gre :) )

ODPOWIEDZ