PBF - Chłopcy z East Marina
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Charter Hill, Budynek Concorde, mieszkanie 0627, 21/07/2020, 0155hrs
Kurani cierpliwie wysłuchał opowieści punków. Potem na chwilę zniknął z mieszkania i wrócił z wielką sportową torbą. Ze środka wyciągnął ciemne, taktyczne ubrania i szybko przebrał się. Teraz dopiero chłopaki dostrzegli, że nogi murzyna są wytworem nowoczesnej techniki. Wilson deyskretnie zerknął do pakunku Kuraniego. W torbie dostrzegł sprzęt, za który dałby się normalnie pokroić.
Na dnie spoczywały dwa podłużne, plastikowe pudła z uchwytami. Jedno napisem Stein & Wasserman i drugie Sternmeyer. Ta pierwsza firma produkowała Rolls & Royce'y wśród karabinów. Sternmeyer też miał ugruntowaną pozycję na rynku, choć najbardziej popularnym rynkiem zbytu dla Sternmeyera była Europa Zachodnia. Paul na chwilę rozmarzył się myśląc jaką siekę zrobiłby z Rzeźników takimi spluwami. Niemal nieświadomie odezwał się:
- Nieźle...
Kurani spojrzał na młodego solo spod cybernetycznych, matowych oczu i wypowiedział słowa, które młody solo wziął sobie bardzo do serca:
- Inwestycja w życie synu. W takim fachu nie można sobie żałować i kupować jakieś koreańskie gówno. - Garcia od razu pomyślał o swoim Streetmasterze spoczywającym w platikowej siatce: - Więc chcecie tam pojechać i rozwalić wszystkich. Skołowaliście już jakieś auto lub dwa? Taksówką chyba nie chcecie jechać na taką masakrę.
- No Thompson wziął gdzieś moją Navarrę. Powinien być tu rano. - Odezwał się Czarny. Kuraniego bynajmniej nie uspokoiły słowa technika:
- Super. Chcesz jechać swoim wozem na miejsce potencjalnego przestępstwa. Ktoś zobaczy Navarrę, kto inny zapamięta numery rejestracyjne, a stare babsko z naprzeciwka jeszcze cyknie foty dla policji i jesteś ujebany. Musicie szybko skroić jakąś furę. A tak w ogóle to macie chociaż dowód życia? Potrzebny będzie netrunner co w razie czego namierzy rozmowę i zabezpieczy wasze łącze.
- Nie mamy... - zgodnie odpowiedziały punki. Nawet nie wiedzieli, czy tak naprawdę dziewczyna wciąż żyje.
- W zasadzie to Alt się zajmuje telefonem. - Dodał Hector i wtedy zdał sobie sprawę, że Alt miała się z nimi skontakcić po dane telefonu Wilsona, pod który mieli dzwonić porywacze. Tymczasem minęło już niemal pięć godzin, a pani Thompson wciąż milczała jak głaz. Przełknął ślinę nerwowo: - O kurwa. Miała do nas zadzwonić...
Wątek techniczny
Oj chyba jeszcze nie położycie się spać. Alt zniknęła, a może już ją dorwali Rzeźnicy. I jeszcze fura by się jakaś lewa zdała.
Kurani cierpliwie wysłuchał opowieści punków. Potem na chwilę zniknął z mieszkania i wrócił z wielką sportową torbą. Ze środka wyciągnął ciemne, taktyczne ubrania i szybko przebrał się. Teraz dopiero chłopaki dostrzegli, że nogi murzyna są wytworem nowoczesnej techniki. Wilson deyskretnie zerknął do pakunku Kuraniego. W torbie dostrzegł sprzęt, za który dałby się normalnie pokroić.
Na dnie spoczywały dwa podłużne, plastikowe pudła z uchwytami. Jedno napisem Stein & Wasserman i drugie Sternmeyer. Ta pierwsza firma produkowała Rolls & Royce'y wśród karabinów. Sternmeyer też miał ugruntowaną pozycję na rynku, choć najbardziej popularnym rynkiem zbytu dla Sternmeyera była Europa Zachodnia. Paul na chwilę rozmarzył się myśląc jaką siekę zrobiłby z Rzeźników takimi spluwami. Niemal nieświadomie odezwał się:
- Nieźle...
Kurani spojrzał na młodego solo spod cybernetycznych, matowych oczu i wypowiedział słowa, które młody solo wziął sobie bardzo do serca:
- Inwestycja w życie synu. W takim fachu nie można sobie żałować i kupować jakieś koreańskie gówno. - Garcia od razu pomyślał o swoim Streetmasterze spoczywającym w platikowej siatce: - Więc chcecie tam pojechać i rozwalić wszystkich. Skołowaliście już jakieś auto lub dwa? Taksówką chyba nie chcecie jechać na taką masakrę.
- No Thompson wziął gdzieś moją Navarrę. Powinien być tu rano. - Odezwał się Czarny. Kuraniego bynajmniej nie uspokoiły słowa technika:
- Super. Chcesz jechać swoim wozem na miejsce potencjalnego przestępstwa. Ktoś zobaczy Navarrę, kto inny zapamięta numery rejestracyjne, a stare babsko z naprzeciwka jeszcze cyknie foty dla policji i jesteś ujebany. Musicie szybko skroić jakąś furę. A tak w ogóle to macie chociaż dowód życia? Potrzebny będzie netrunner co w razie czego namierzy rozmowę i zabezpieczy wasze łącze.
- Nie mamy... - zgodnie odpowiedziały punki. Nawet nie wiedzieli, czy tak naprawdę dziewczyna wciąż żyje.
- W zasadzie to Alt się zajmuje telefonem. - Dodał Hector i wtedy zdał sobie sprawę, że Alt miała się z nimi skontakcić po dane telefonu Wilsona, pod który mieli dzwonić porywacze. Tymczasem minęło już niemal pięć godzin, a pani Thompson wciąż milczała jak głaz. Przełknął ślinę nerwowo: - O kurwa. Miała do nas zadzwonić...
Wątek techniczny
Oj chyba jeszcze nie położycie się spać. Alt zniknęła, a może już ją dorwali Rzeźnicy. I jeszcze fura by się jakaś lewa zdała.
Ostatnio zmieniony 09 września 2012, 14:46 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
To musimy skołować jakąś furę. Garcia, Czarny macie jakieś pomysły gdzie to można załatwić, albo przez kogo, by było szybko i tanio? Ja też podumam nad tą sprawą. A ty Kurani, rozgość się.
Techniczny:
Fure musimy ukraśc sami, czy znamy jakiś złodziejaszków, którzy by nam udostępnili lewe auto na akcję?
Techniczny:
Fure musimy ukraśc sami, czy znamy jakiś złodziejaszków, którzy by nam udostępnili lewe auto na akcję?
Ostatnio zmieniony 09 września 2012, 18:24 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Wątek techniczny
Czarny ma całkeim niezłe umiejki, które mogłyby Wam pomóc.
Znacie pewno kogoś, kto może to zrobić. Możecie w środku nocy spróbować wynająć jakiś złodziejaszków, ale robota będzie ekspresem. Ekstra płatna. A jak coś pójdzie nie tak, to zawsze będzie kilka osób więcej wiedzących o skradzionym aucie.
Czarny ma całkeim niezłe umiejki, które mogłyby Wam pomóc.
Znacie pewno kogoś, kto może to zrobić. Możecie w środku nocy spróbować wynająć jakiś złodziejaszków, ale robota będzie ekspresem. Ekstra płatna. A jak coś pójdzie nie tak, to zawsze będzie kilka osób więcej wiedzących o skradzionym aucie.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Charter Hill, Budynek Concorde, 21/07/2020, 0155hrs
Chociaż Hectorowi zaczynało się powoli kręcić w głowie z niewyspania, fikser wciąż nie potrafił oderwać wzroku od Kuraniego. Czarnoskóry solo zrobił na Latynosie piorunujące wrażenie, dając pokaz profesjonalizmu kojarzącego się Garcii dotąd z filmów dokumentalnych o Arasace czy Lazarusie. Gość czynił konkretne spostrzeżenia, prezentując wiedzę z poziomu dużo wyższego od dotychczasowych doświadczeń ulicznych łobuzów z Mariny.
Ale jego pytania coraz to bardziej jeżyły Hectorowi włosy na głowie.
- Kurna, dzwonię do niej - sapnął fikser wyciągając z kieszeni kurtki swojego smartfona.
Wątek techniczny
Najpierw dzwonię do Alt, potem w razie niepowodzenia do Masha, jako trzeci w kolejce jest Johny.
Chociaż Hectorowi zaczynało się powoli kręcić w głowie z niewyspania, fikser wciąż nie potrafił oderwać wzroku od Kuraniego. Czarnoskóry solo zrobił na Latynosie piorunujące wrażenie, dając pokaz profesjonalizmu kojarzącego się Garcii dotąd z filmów dokumentalnych o Arasace czy Lazarusie. Gość czynił konkretne spostrzeżenia, prezentując wiedzę z poziomu dużo wyższego od dotychczasowych doświadczeń ulicznych łobuzów z Mariny.
Ale jego pytania coraz to bardziej jeżyły Hectorowi włosy na głowie.
- Kurna, dzwonię do niej - sapnął fikser wyciągając z kieszeni kurtki swojego smartfona.
Wątek techniczny
Najpierw dzwonię do Alt, potem w razie niepowodzenia do Masha, jako trzeci w kolejce jest Johny.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Charter Hill, Budynek Concorde, 21/07/2020, 0200hrs
Hector wybrał numer Alt. Po chwili operator komórkowy połączył aparat Garcii. Fixer usłyszał sygnał połączenia.
Jeden...
Drugi...
Trzeci...
Czas z każdym sygnałem wydłużał się coraz bardzie. Garcia już był święcie przekonany,że coś jest nie tak, że może netrunnerka została przechwycona przez boosterów z Rzeźni. Ale w końcu fixer usłyszał głos w słuchawce, który początkowo obrał za początek powitania na poczcie głosowej:
- Cześc, tu Alt... Sorry, miałam do Was zaraz zadzwonić. Trochę mi zeszło z całym stuffem. Daj mi numer Wilsona, ustawię bezpieczne połączenie i lokalizację numeru dzwoniącego. Będę jutro u Was o 0800hrs. Mąż pewnie też jakoś tak.
- No to spox. Już się martwiłem, że coś się stało. Miałaś drydnąć. - Hector odetchnął z wyraźną ulgą. Gdyby Rzeźnia capnęła Mrs Thompson, to Sarah pewno byłaby już martwa. Przekazał dziewczynie numer Paula. Alt podziękowała tłumacząc, że ma jeszcze trochę roboty i skonczyła rozmowę.
Sprawa przerażała młodego punka coraz bardziej. Zdał sobie właśnie sprawę, że Alt jakby przeczytała myśli Kuraniego. Niezapytana dokładnie odpowiedziała na pytanie, jakie kilka minut wcześniej zadał stary solo. Zrobiła dokładnie to, czego oczekiwano od profesjonalnego netrunnera. W jakąkolwiek awanturę nie wplątali się to wpadli pomiędzy starych krawędziarzy znających się świetnie na rzeczy i na pewno nie będących młodymi dziewicami jak trzech ziomków z East Marina.
- Łącze jest załątwione - Potwierdził Kuraniemu Garcia. - A netrunnerka i Mash będą tu jutro rano.
- Wypas. To ja walę w kimę, lepeij być wyspanym przed taką draką. Skołujcie jakiś transport w razie czego. - Murzyn w skonczył składać do kupy karabin Stein and Wassermanna, odłożył go na stół, po czym rozwalił się w fotelu zamykając ocy i zupełnie wyłączając się na otoczenie, jakby usypiając w mgnieniu oka.
Wątek techniczny
Kurani śpi, Mash zaginął w akcji, a Alt pracuje w cyberprzestrzeni.
To co uderzacie w miasto w poszukiwaniu fury? Chyba nie będzie dane Wam pospać;) Jaz dać znać, jak zapatrujesz się na opcję zarąbania auta z ulicy. Czekam na deklaracje, jak chcecie to ewnetualnie zrobić.
Hector wybrał numer Alt. Po chwili operator komórkowy połączył aparat Garcii. Fixer usłyszał sygnał połączenia.
Jeden...
Drugi...
Trzeci...
Czas z każdym sygnałem wydłużał się coraz bardzie. Garcia już był święcie przekonany,że coś jest nie tak, że może netrunnerka została przechwycona przez boosterów z Rzeźni. Ale w końcu fixer usłyszał głos w słuchawce, który początkowo obrał za początek powitania na poczcie głosowej:
- Cześc, tu Alt... Sorry, miałam do Was zaraz zadzwonić. Trochę mi zeszło z całym stuffem. Daj mi numer Wilsona, ustawię bezpieczne połączenie i lokalizację numeru dzwoniącego. Będę jutro u Was o 0800hrs. Mąż pewnie też jakoś tak.
- No to spox. Już się martwiłem, że coś się stało. Miałaś drydnąć. - Hector odetchnął z wyraźną ulgą. Gdyby Rzeźnia capnęła Mrs Thompson, to Sarah pewno byłaby już martwa. Przekazał dziewczynie numer Paula. Alt podziękowała tłumacząc, że ma jeszcze trochę roboty i skonczyła rozmowę.
Sprawa przerażała młodego punka coraz bardziej. Zdał sobie właśnie sprawę, że Alt jakby przeczytała myśli Kuraniego. Niezapytana dokładnie odpowiedziała na pytanie, jakie kilka minut wcześniej zadał stary solo. Zrobiła dokładnie to, czego oczekiwano od profesjonalnego netrunnera. W jakąkolwiek awanturę nie wplątali się to wpadli pomiędzy starych krawędziarzy znających się świetnie na rzeczy i na pewno nie będących młodymi dziewicami jak trzech ziomków z East Marina.
- Łącze jest załątwione - Potwierdził Kuraniemu Garcia. - A netrunnerka i Mash będą tu jutro rano.
- Wypas. To ja walę w kimę, lepeij być wyspanym przed taką draką. Skołujcie jakiś transport w razie czego. - Murzyn w skonczył składać do kupy karabin Stein and Wassermanna, odłożył go na stół, po czym rozwalił się w fotelu zamykając ocy i zupełnie wyłączając się na otoczenie, jakby usypiając w mgnieniu oka.
Wątek techniczny
Kurani śpi, Mash zaginął w akcji, a Alt pracuje w cyberprzestrzeni.
To co uderzacie w miasto w poszukiwaniu fury? Chyba nie będzie dane Wam pospać;) Jaz dać znać, jak zapatrujesz się na opcję zarąbania auta z ulicy. Czekam na deklaracje, jak chcecie to ewnetualnie zrobić.
Ostatnio zmieniony 10 września 2012, 00:04 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.
Czarny blyskawicznie podjal decyzje.
- Panowie dajcie mi pol godziny to sie przygotuje.
Nie czekajac na odpowiedz zlapal torbe ze sprzetem i zniknal w drugim pokoju.
Szybko wyjal telefon, wlaczyl palmtopa. Zaladowanie falszywych danych do gpsu w telefonie zajelo mu kilka sekund. Troche dluzej zeszlo mu z przygotowaniem trojana do sklonowania telefonu. Gdy sprawdzil czy wszystko gotowe wzial gleboki oddech, wybral numer i wcisnal zielona sluchawke.
- Czesc Lewy to ja Czarny. Nie rozlaczaj sie musimy chwile pogadac. Posluchaj wiem ze ciagle zalezy ci na Sarze i nie chcesz zeby jej sie cos stalo. Moze zalatwimy to jakos inaczej.
Watek techniczny.
Nie wiem czy jest taka opcja ale sprobuje. Trojan ma posluzyc do sklonowania telefonu Lewego. Jesli sie zainstaluje to Czarny ma pelny podglad jego telefonu lacznie z lokalizacja itp.
Co do auta to mysle ze powinnismy skroic cos najbardziej popularnego. Nie bedzie sie wyrozniac. Z tym nie bedzie problemu.
- Panowie dajcie mi pol godziny to sie przygotuje.
Nie czekajac na odpowiedz zlapal torbe ze sprzetem i zniknal w drugim pokoju.
Szybko wyjal telefon, wlaczyl palmtopa. Zaladowanie falszywych danych do gpsu w telefonie zajelo mu kilka sekund. Troche dluzej zeszlo mu z przygotowaniem trojana do sklonowania telefonu. Gdy sprawdzil czy wszystko gotowe wzial gleboki oddech, wybral numer i wcisnal zielona sluchawke.
- Czesc Lewy to ja Czarny. Nie rozlaczaj sie musimy chwile pogadac. Posluchaj wiem ze ciagle zalezy ci na Sarze i nie chcesz zeby jej sie cos stalo. Moze zalatwimy to jakos inaczej.
Watek techniczny.
Nie wiem czy jest taka opcja ale sprobuje. Trojan ma posluzyc do sklonowania telefonu Lewego. Jesli sie zainstaluje to Czarny ma pelny podglad jego telefonu lacznie z lokalizacja itp.
Co do auta to mysle ze powinnismy skroic cos najbardziej popularnego. Nie bedzie sie wyrozniac. Z tym nie bedzie problemu.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Charter Hill, Budynek Concorde, 21/07/2020, 0220hrs
Eugene zniknął w pokoju. Sciągnął z sieci programy i przerobił swój smartfon wciągu kilku minut na urządzenie, które w założeniu miało przechwycić telefon Lewego. Wybrał numer, nikt jednak nie odebrał połączenia. Czarny ściszonym głosem zostawił na voicemail'u krótką wiadomość:
- Czesc Lewy to ja Czarny. Posluchaj wiem ze ciagle zalezy ci na Sarze i nie chcesz zeby jej sie cos stalo. Moze zalatwimy to jakos inaczej.
Booster albo świadomie nie odbierał połączenia z nieznanego telefonu, lub najzwyczajniej w świecie, podobnie jak większość ludzi, ściszył telefon i poszedł spać. Schwarz rozłączył się przeklinając cicho. Nie był pewien, czy zrobił dobrze, ale był gotów chwycić się każdego sposobu aby tylko uratować Sarę.
Telefon po kilku minutach nie wytrzymał działania softu, którym technik potratkował aparat. Na ekranie pojawił się niebieski ekran informujący o krytycznym błędzie systemu. czarny zaklął raz jeszcze. Miał jeszcze cień nadzieji, że Lewy może nie mógł rozmawiać i oddzwoni za chwilę. Nic takiego się jednak nie stało.
Do pokoju cicho zapukał Hector, zaniepokojony przedłużającą się nieobecnością Eugene'a:
- Ej, ready już jesteś? Bo czekamy jak smutne pedały z Gladziem.
Wątek techniczny
Jaz przerobił telefon wedle życzenia używając umiejętności Prowizorka, ale zabawka działała tylko kilka minut. Przydałaby się Elektronika, żeby zrobić prawdidłowy upload.
Oprócz tego trzeba założyć, nawet w przypadku odebranego połączenia, że Lewy nie ma firewalla w swoim apracie i zaakaceptuje wrogiego software'u. No ale nie udało się dodzwonić do ziomka, więc te dywagacje zostają czysto teoretyczne.
Gdzie chcecie rąbnąć auto, jakie i gdzie macie zamiar je zabunkrować do jutra?
PS: Jaz. Jeśli chcesz zrobić coś w tajemnicy przed resztą graczy to możesz zamiast dawać post w PBF pchnąć PW do mnie. Wtedy Twoja próba dogadania się z Lewym pozostała pomiędzy Tobą a MG. Ale teraz to już musztarda po obiedzie;) Chłopaki przeczytali i już wiedzą co kombinujesz za ich plecami:D
Eugene zniknął w pokoju. Sciągnął z sieci programy i przerobił swój smartfon wciągu kilku minut na urządzenie, które w założeniu miało przechwycić telefon Lewego. Wybrał numer, nikt jednak nie odebrał połączenia. Czarny ściszonym głosem zostawił na voicemail'u krótką wiadomość:
- Czesc Lewy to ja Czarny. Posluchaj wiem ze ciagle zalezy ci na Sarze i nie chcesz zeby jej sie cos stalo. Moze zalatwimy to jakos inaczej.
Booster albo świadomie nie odbierał połączenia z nieznanego telefonu, lub najzwyczajniej w świecie, podobnie jak większość ludzi, ściszył telefon i poszedł spać. Schwarz rozłączył się przeklinając cicho. Nie był pewien, czy zrobił dobrze, ale był gotów chwycić się każdego sposobu aby tylko uratować Sarę.
Telefon po kilku minutach nie wytrzymał działania softu, którym technik potratkował aparat. Na ekranie pojawił się niebieski ekran informujący o krytycznym błędzie systemu. czarny zaklął raz jeszcze. Miał jeszcze cień nadzieji, że Lewy może nie mógł rozmawiać i oddzwoni za chwilę. Nic takiego się jednak nie stało.
Do pokoju cicho zapukał Hector, zaniepokojony przedłużającą się nieobecnością Eugene'a:
- Ej, ready już jesteś? Bo czekamy jak smutne pedały z Gladziem.
Wątek techniczny
Jaz przerobił telefon wedle życzenia używając umiejętności Prowizorka, ale zabawka działała tylko kilka minut. Przydałaby się Elektronika, żeby zrobić prawdidłowy upload.
Oprócz tego trzeba założyć, nawet w przypadku odebranego połączenia, że Lewy nie ma firewalla w swoim apracie i zaakaceptuje wrogiego software'u. No ale nie udało się dodzwonić do ziomka, więc te dywagacje zostają czysto teoretyczne.
Gdzie chcecie rąbnąć auto, jakie i gdzie macie zamiar je zabunkrować do jutra?
PS: Jaz. Jeśli chcesz zrobić coś w tajemnicy przed resztą graczy to możesz zamiast dawać post w PBF pchnąć PW do mnie. Wtedy Twoja próba dogadania się z Lewym pozostała pomiędzy Tobą a MG. Ale teraz to już musztarda po obiedzie;) Chłopaki przeczytali i już wiedzą co kombinujesz za ich plecami:D
Czarny wpatrywal sie w telefon. Otrzezwilo go wejscie Hectora.
- Ready, Rready.
Szybko zbiera potrzebny sprzet i staje w drzwiach.
- Dobra. Proponuje po fure wybrac sie gdzies dalej. Nie chcemy zeby ktos przez przypadek zauwazyl swoj zaginiony samochod dwie ulice dalej. No i jeszcze kwestia co podprowadzimy. Nie moze rzucac sie w oczy. Jakies preferencje?
Watek techniczny.
Nie wiedzialem ze mozemy dogadywac sie na pw;). Co do samochodu, jak juz go bedziemy mieli to proponuje go zostawic gdzies niedaleko, nawet moze byc na widoku. Zakladam ze policja ma inne rzeczy na glowie niz kradziez i poszukiwania jakies fury i nie beda sie bardzo przkladac.
- Ready, Rready.
Szybko zbiera potrzebny sprzet i staje w drzwiach.
- Dobra. Proponuje po fure wybrac sie gdzies dalej. Nie chcemy zeby ktos przez przypadek zauwazyl swoj zaginiony samochod dwie ulice dalej. No i jeszcze kwestia co podprowadzimy. Nie moze rzucac sie w oczy. Jakies preferencje?
Watek techniczny.
Nie wiedzialem ze mozemy dogadywac sie na pw;). Co do samochodu, jak juz go bedziemy mieli to proponuje go zostawic gdzies niedaleko, nawet moze byc na widoku. Zakladam ze policja ma inne rzeczy na glowie niz kradziez i poszukiwania jakies fury i nie beda sie bardzo przkladac.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Charter Hill, Budynek Concorde, 20/07/2020, 0225hrs
Garcia nie dosłyszał dokładnie, co i do kogo mówił w pokoju Czarny, ale był stuprocentowo pewny, że Schwarz coś kombinował. Może nie tyle kombinował, co próbował coś załatwić bez wiedzy przyjaciół. Widział w jakim w stanie był Czarny od momentu porwania. Niewiele mówił, osowiał i widać było wyraźnie, że przedstawia kłębek nerwów. Ciężko było się temu dziwić. Sara była ważną częścią jego życia, a nagle znalazła się w poważnym zagrożeniu. Rzeźnia miała ją w swych łapach, do tego Lewy. Gość, który obicął rękę technikowi. A za kilka godzin miało okazać się czy w ogóle uda im się dziewczynę uratować. Może już była martwa, albo była gwałcona przez bandę sadystycznych psycholi z cybergangu. Takie myśli kłebiły się w głowie fixera, a on sam był niemal pewien, że podobne przemyślenia trapiły także Wilsona.
Wątek techniczny
Ponieważ Jaz napisał swoje poczynania w wątku głównym, to nie ma sensu ukrywać, że nic nie wiecie. Zarówno Hec jak i Gladzio zdołąli dosłyszeć głos Czarnego z pokoju, choć nie byli w stanie wyłowić nawet poszczególnych słów. Eugene z pewnością do kogoś dzwonił. Co z tym zrobicie to już zależy od Was: możecie wyrzucić konfidenta przez okno
, sklepać maskę, spytać o co chodzi, albo udawać, że wszystko cacy.
Zakładam, że wyszliście już z mieszkania. Jesteście w trójkę i macie zamiar skroić furę.
Sorry, za lagi, ale mam ostatnio ostro w pracy. Czasem uda mi się coś napisać w tyrze z telefonu, ale posty do CzEM wolę trochę dopieścić w domu, a czasu mam jak na lekarstwo.
Garcia nie dosłyszał dokładnie, co i do kogo mówił w pokoju Czarny, ale był stuprocentowo pewny, że Schwarz coś kombinował. Może nie tyle kombinował, co próbował coś załatwić bez wiedzy przyjaciół. Widział w jakim w stanie był Czarny od momentu porwania. Niewiele mówił, osowiał i widać było wyraźnie, że przedstawia kłębek nerwów. Ciężko było się temu dziwić. Sara była ważną częścią jego życia, a nagle znalazła się w poważnym zagrożeniu. Rzeźnia miała ją w swych łapach, do tego Lewy. Gość, który obicął rękę technikowi. A za kilka godzin miało okazać się czy w ogóle uda im się dziewczynę uratować. Może już była martwa, albo była gwałcona przez bandę sadystycznych psycholi z cybergangu. Takie myśli kłebiły się w głowie fixera, a on sam był niemal pewien, że podobne przemyślenia trapiły także Wilsona.
Wątek techniczny
Ponieważ Jaz napisał swoje poczynania w wątku głównym, to nie ma sensu ukrywać, że nic nie wiecie. Zarówno Hec jak i Gladzio zdołąli dosłyszeć głos Czarnego z pokoju, choć nie byli w stanie wyłowić nawet poszczególnych słów. Eugene z pewnością do kogoś dzwonił. Co z tym zrobicie to już zależy od Was: możecie wyrzucić konfidenta przez okno
Zakładam, że wyszliście już z mieszkania. Jesteście w trójkę i macie zamiar skroić furę.
Sorry, za lagi, ale mam ostatnio ostro w pracy. Czasem uda mi się coś napisać w tyrze z telefonu, ale posty do CzEM wolę trochę dopieścić w domu, a czasu mam jak na lekarstwo.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Panowie trzeba sie rozejrzec za jakaś furą, po jej zdobyciu musimy ją gdzieś przechować, ale nie blisko miejsca gdzie teraz mieszkamy, jakieś pomysły?
Techniczny:
Teraz szukamy fury, potaem trzeba by ją "ukryć" znamy jakies miejsca gdzie po jej ukradnięciu fura by mogła poczekac aż jej będziemy potrzebowali?
Techniczny:
Teraz szukamy fury, potaem trzeba by ją "ukryć" znamy jakies miejsca gdzie po jej ukradnięciu fura by mogła poczekac aż jej będziemy potrzebowali?
Ostatnio zmieniony 13 września 2012, 22:09 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Charter Hill, Budynek Concorde, 20/07/2020, 0225hrs
Garcia obrzucił tęsknym spojrzeniem swój pachnący nowością czarny kombinezon, ale nie ośmielił się go założyć, zdecydowany zachować strój motocyklisty na właściwą akcję. Zamiast tego ubrał się szybko w zwyczajne ubranie, ukrywając pod skórzaną kurtką dociągniętą mocno kuloodporną koszulkę.
- W Charter Hill lepiej nie kraść - zauważył fikser, doskonale świadomy wysokiego poziomu bezpieczeństwa nadmorskiej dzielnicy - Przejdźmy się może w stronę stadionu, tam zawsze stoi sporo samochodów.
Zapinając kurtkę Latynos wsadził za pasek spodni FedArmsa i wyszedł jako pierwszy z mieszkania, ziewając przy okazji szeroko i próbując z miernym skutkiem przekalibrować swój szwankujący z powodu niewyspania układ cyberaudio.
Wątek techniczny
Hector nie ma dużego doświadczenia w kradzieżach samochodów, chętnie będzie pełnił rolę obserwatora.
Garcia obrzucił tęsknym spojrzeniem swój pachnący nowością czarny kombinezon, ale nie ośmielił się go założyć, zdecydowany zachować strój motocyklisty na właściwą akcję. Zamiast tego ubrał się szybko w zwyczajne ubranie, ukrywając pod skórzaną kurtką dociągniętą mocno kuloodporną koszulkę.
- W Charter Hill lepiej nie kraść - zauważył fikser, doskonale świadomy wysokiego poziomu bezpieczeństwa nadmorskiej dzielnicy - Przejdźmy się może w stronę stadionu, tam zawsze stoi sporo samochodów.
Zapinając kurtkę Latynos wsadził za pasek spodni FedArmsa i wyszedł jako pierwszy z mieszkania, ziewając przy okazji szeroko i próbując z miernym skutkiem przekalibrować swój szwankujący z powodu niewyspania układ cyberaudio.
Wątek techniczny
Hector nie ma dużego doświadczenia w kradzieżach samochodów, chętnie będzie pełnił rolę obserwatora.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
New Harbour, C Street; 21/07/2020, 0240hrs
Punki szły w kierunku stadionu. Nocne niebo zwastowało rychłe załamanie pogody. Ciężkie chmury pokrywały nieboskłon, a powietrze było duszne. Wiedzieli, że najdalej nad ranem zacznie lać. Deszcz nie mógł ich jednak powstrzyamć jutro przed ratowaniem dziewczyny w opałach. Szli zdeterminowani aby doprowadzić wszystko do szczęśliwego epilogu. Czarny rozglądał się szukając wozu, który mogliby capnąć dziś w nocy. Na C Street ruch był całkiem spory. Tu ciężko byłoby coś gwizdnąć bez przypału. Chodnikami przesuwały się grupki nastolatków zamroczonych syntoamfą, grzmotami lub czymś z długiej listy psychoaktywnych środków farmakologicznych. W zaułku, który mijali dwie namiętnie całujące się dziewczyny, których każdy skrawek odkrytego ciała pokryty był jarzącymi się kolorowo tautażami. A może to było dwóch kolesi, albo parka hetero? Nie byli pewni. W Night City czasem ciężko było stwierdzić czy ma się do czynienia boyem czy dziewczyną. Trendy mody, w połączeniu z cudami cyberteniki powodowały, że ulice zapełnione były najdziwniejszymi dziwolągami, przy których hemafrodyci byli małymi pikusiami. Kolega karaluch, którego widzieli przed Centrum Marshalla należał do przykładów bardziej hardcorowych. Czarny odwrócił wzrok od pogrążającej się w wyuzdanym akcie seksualnym parki i skupił się znów na aucie, po które tu przyszli. Południe New Harbour nie wyglądało optymistycznie pod tym względem. Odwrócił się do kumpli:
- Kurwa tu niczego nie zajumamy. Trzeba gdzieś bliżej stadionu poszukać. Tam jest mniej sklepów i klubików, to pewnie i luzu będzie trochę
Wątek techniczny
No to wszystko w takim razie w rękach Czarnego. Hec przebąkuje coś, że stanie na obczajce. Wilson może się rozejrzeć gdzie ją zostawić, tak aby nie była na oku CCTV. Uderzacie w rejon stadionu po auto. Południowe New Harbour w związku z wyraźnym ożywieniem na ulicach nie wydaje się najlepszym miejscem do skoku.
Czekam na chytry plan Eugene'a, jak chce to zrobić...
Punki szły w kierunku stadionu. Nocne niebo zwastowało rychłe załamanie pogody. Ciężkie chmury pokrywały nieboskłon, a powietrze było duszne. Wiedzieli, że najdalej nad ranem zacznie lać. Deszcz nie mógł ich jednak powstrzyamć jutro przed ratowaniem dziewczyny w opałach. Szli zdeterminowani aby doprowadzić wszystko do szczęśliwego epilogu. Czarny rozglądał się szukając wozu, który mogliby capnąć dziś w nocy. Na C Street ruch był całkiem spory. Tu ciężko byłoby coś gwizdnąć bez przypału. Chodnikami przesuwały się grupki nastolatków zamroczonych syntoamfą, grzmotami lub czymś z długiej listy psychoaktywnych środków farmakologicznych. W zaułku, który mijali dwie namiętnie całujące się dziewczyny, których każdy skrawek odkrytego ciała pokryty był jarzącymi się kolorowo tautażami. A może to było dwóch kolesi, albo parka hetero? Nie byli pewni. W Night City czasem ciężko było stwierdzić czy ma się do czynienia boyem czy dziewczyną. Trendy mody, w połączeniu z cudami cyberteniki powodowały, że ulice zapełnione były najdziwniejszymi dziwolągami, przy których hemafrodyci byli małymi pikusiami. Kolega karaluch, którego widzieli przed Centrum Marshalla należał do przykładów bardziej hardcorowych. Czarny odwrócił wzrok od pogrążającej się w wyuzdanym akcie seksualnym parki i skupił się znów na aucie, po które tu przyszli. Południe New Harbour nie wyglądało optymistycznie pod tym względem. Odwrócił się do kumpli:
- Kurwa tu niczego nie zajumamy. Trzeba gdzieś bliżej stadionu poszukać. Tam jest mniej sklepów i klubików, to pewnie i luzu będzie trochę
Wątek techniczny
No to wszystko w takim razie w rękach Czarnego. Hec przebąkuje coś, że stanie na obczajce. Wilson może się rozejrzeć gdzie ją zostawić, tak aby nie była na oku CCTV. Uderzacie w rejon stadionu po auto. Południowe New Harbour w związku z wyraźnym ożywieniem na ulicach nie wydaje się najlepszym miejscem do skoku.
Czekam na chytry plan Eugene'a, jak chce to zrobić...
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Stare Miasto / New Harbour; Bear Street; 21/07/2020 0301hrs
Eugene rozejrzał się raz jeszcze i po czym zdecydowanym krokiem podszedł do stojącego przy krawężniku starego Cervroletta Suburban. Na oko wydawał się około dziesięcioletni. Z tego co kiedyś Schwarz wyczytał na którymś z licznych for, zamki Suburbana nie należały do wysokiej jakości:
- Taką butalinę to powinien rozkminić na furkocie normalnie. - Pomyślał sam do siebie, wyciągając narzędzia. Wsunął w szczelinę zamka kabel od smartfona. Soft złamał immobilizer auta w kilka sekund. Potem, używając kilku prostych wytrychów i wbudowanych w cyberdłoń narzędzi Schwarz otworzył zamek. Rozsiadł się w aucie i zaczął przy świetle latarki grzebać w kablach pod deską.
Hector obczajał na rogu. Tu było nad wyraz spokojnie, jesli można było tak powiedzieć. Z pobliskiego budynku REO Meatwagon, co chwilę słychać było ryk lądujących i startujących aerodyn druzyn medycznych. Nikt nie kręcił się przy rozległym placu na którym stał Stadion McCartneya. Ani żywej duszy. Hec ze zgrozą pomyślał, że tutejsze budynki to okolica Mealstromu, kolejnego z wojowniczych gangów Night City. Przypominał sobie, że nie tak dawno temu, kilku psycholi z tego gangu zrzucało jakąś hołotę z dachu Pralni Tonga, dopóki nie sprzątnął ich Cybersquad. Myślał o pechowcach, którzy wpadli wtedy w łapska boosterów. Z rozmyślań wyrwały go światła zbliżającego się auta.Dostrzegł policyjny wóz patrolujący okolicę. Zbliżał się do przecznicy i włączył kierunek zamierzając skręcić w ulicę, gdzie Czarny kroił Chevroletta. Odruchowo schował się w cieniu inicjując połączenie z technikiem.
- Kurwa Czarny! Psiarnia skręca w Twoim kierunku za kilka sekund. Zawijaj mandżurię.
Technik gwałtownie podniósł się znad deski auta, boleśnie uderzając głową o kierownicę auta. Z grymasem bólu rozejrzał się nerwowo, próbując zlokalizować policyjny samochód. Nim zorientował się we wszystkim, patrol zatrzymał się równolegle do Chevrolleta, zainteresowany podejrzanym ruchem w zaparkowanym SUV-ie. Eugene przełknął ślinę, zdając sobie sprawę, że znalazł się w dupie.
Dwóch funkjonariuszy pod bronią wysiadło z auta głośno rozkazując technikowi trzymać ręcę na kierownicy. Czarny widział jak na okularch smartogogli policjantów przesuwają się małe punkciki celowników smartowanej broni. Nie pozostało mu nic innego jak tylko posłuchać rozkazu.
- Wysiądź z auta i łapy na maskę! Powoli! - gliniarz jednozncznym ruchem broni poprosił Czarnego o wyjście z Chevrolleta: - Co brudasie? Furę zachciało ci się skroić? Harry weź no zgłoś do centrali, że mamy tu jednego ptaszka do przewiezienia do aresztu.
Harry uruchomił komunikator głosowy, przekazał informacje, po czym przez chwilę słuchał komunikatu zwrotnego: - Steve! Jest jakaś grubsza rozróba w Chinatown. Będą potrzebować każdego wolnego miejsca w areszcie.
- Masz dziś szczęście gnojku. - Steve niemiło uśmiechnął się do Schwarza: - Chyba skończy się tylko na pouczeniu. Wypierdalaj!
Czający się kilkadziesiąt metrów dalej Hector już miał odetchnąć z ulgą słysząc w cyberaudio słowa policjanta, gdy dosłyszał charakterystyczny trzask policyjnej teleskopowej pałki. Gdy tylko Czarny ruszył się na jego nogę spadł cios polimerowej broni. Technik z jękiem przewrócił się, a policjanci rozpoczęli udzielać leżącemu brutalnego pouczenia.
- Kurwa, aż się spociłem przez gnoja. - Harry schował pałkę i splunął na chodnikowe płytki. Chwilę potem razem ze Stevem wsiedli do wozu i odjechali z Bear Street.
Schwarz obolały podniósł się z chodnika. W jego stronę podbiegli Gladzio i Hec.
Chevrollett był otwarty i zasadniczo gotowy do odpalenia...
Wątek techniczny
Jaz nie daje znaku życia, a chciałbym trochę puścić akcję do przodu. Nie pozostaje mi nic innego jak zaproksować Czarnego. Auto macie. Zostały dwa ostatnie kable do podpięcia i możecie odjechać.
Technik otrzymuje w ramach pouczenia 4 rany ogłuszeniowe, tym samym zapełniając sekcję ran lekkich. I co teraz?
Eugene rozejrzał się raz jeszcze i po czym zdecydowanym krokiem podszedł do stojącego przy krawężniku starego Cervroletta Suburban. Na oko wydawał się około dziesięcioletni. Z tego co kiedyś Schwarz wyczytał na którymś z licznych for, zamki Suburbana nie należały do wysokiej jakości:
- Taką butalinę to powinien rozkminić na furkocie normalnie. - Pomyślał sam do siebie, wyciągając narzędzia. Wsunął w szczelinę zamka kabel od smartfona. Soft złamał immobilizer auta w kilka sekund. Potem, używając kilku prostych wytrychów i wbudowanych w cyberdłoń narzędzi Schwarz otworzył zamek. Rozsiadł się w aucie i zaczął przy świetle latarki grzebać w kablach pod deską.
Hector obczajał na rogu. Tu było nad wyraz spokojnie, jesli można było tak powiedzieć. Z pobliskiego budynku REO Meatwagon, co chwilę słychać było ryk lądujących i startujących aerodyn druzyn medycznych. Nikt nie kręcił się przy rozległym placu na którym stał Stadion McCartneya. Ani żywej duszy. Hec ze zgrozą pomyślał, że tutejsze budynki to okolica Mealstromu, kolejnego z wojowniczych gangów Night City. Przypominał sobie, że nie tak dawno temu, kilku psycholi z tego gangu zrzucało jakąś hołotę z dachu Pralni Tonga, dopóki nie sprzątnął ich Cybersquad. Myślał o pechowcach, którzy wpadli wtedy w łapska boosterów. Z rozmyślań wyrwały go światła zbliżającego się auta.Dostrzegł policyjny wóz patrolujący okolicę. Zbliżał się do przecznicy i włączył kierunek zamierzając skręcić w ulicę, gdzie Czarny kroił Chevroletta. Odruchowo schował się w cieniu inicjując połączenie z technikiem.
- Kurwa Czarny! Psiarnia skręca w Twoim kierunku za kilka sekund. Zawijaj mandżurię.
Technik gwałtownie podniósł się znad deski auta, boleśnie uderzając głową o kierownicę auta. Z grymasem bólu rozejrzał się nerwowo, próbując zlokalizować policyjny samochód. Nim zorientował się we wszystkim, patrol zatrzymał się równolegle do Chevrolleta, zainteresowany podejrzanym ruchem w zaparkowanym SUV-ie. Eugene przełknął ślinę, zdając sobie sprawę, że znalazł się w dupie.
Dwóch funkjonariuszy pod bronią wysiadło z auta głośno rozkazując technikowi trzymać ręcę na kierownicy. Czarny widział jak na okularch smartogogli policjantów przesuwają się małe punkciki celowników smartowanej broni. Nie pozostało mu nic innego jak tylko posłuchać rozkazu.
- Wysiądź z auta i łapy na maskę! Powoli! - gliniarz jednozncznym ruchem broni poprosił Czarnego o wyjście z Chevrolleta: - Co brudasie? Furę zachciało ci się skroić? Harry weź no zgłoś do centrali, że mamy tu jednego ptaszka do przewiezienia do aresztu.
Harry uruchomił komunikator głosowy, przekazał informacje, po czym przez chwilę słuchał komunikatu zwrotnego: - Steve! Jest jakaś grubsza rozróba w Chinatown. Będą potrzebować każdego wolnego miejsca w areszcie.
- Masz dziś szczęście gnojku. - Steve niemiło uśmiechnął się do Schwarza: - Chyba skończy się tylko na pouczeniu. Wypierdalaj!
Czający się kilkadziesiąt metrów dalej Hector już miał odetchnąć z ulgą słysząc w cyberaudio słowa policjanta, gdy dosłyszał charakterystyczny trzask policyjnej teleskopowej pałki. Gdy tylko Czarny ruszył się na jego nogę spadł cios polimerowej broni. Technik z jękiem przewrócił się, a policjanci rozpoczęli udzielać leżącemu brutalnego pouczenia.
- Kurwa, aż się spociłem przez gnoja. - Harry schował pałkę i splunął na chodnikowe płytki. Chwilę potem razem ze Stevem wsiedli do wozu i odjechali z Bear Street.
Schwarz obolały podniósł się z chodnika. W jego stronę podbiegli Gladzio i Hec.
Chevrollett był otwarty i zasadniczo gotowy do odpalenia...
Wątek techniczny
Jaz nie daje znaku życia, a chciałbym trochę puścić akcję do przodu. Nie pozostaje mi nic innego jak zaproksować Czarnego. Auto macie. Zostały dwa ostatnie kable do podpięcia i możecie odjechać.
Technik otrzymuje w ramach pouczenia 4 rany ogłuszeniowe, tym samym zapełniając sekcję ran lekkich. I co teraz?