Charter Hill, Budynek Concorde, 20/08/2020, 2000hrs
Garcia usiadł na jednym z wolnych krzeseł, wsadził sobie między buty sportową torbę pełną paczek banknotów. W głowie fiksera wciąż niepodzielnie panował mętlik, a rozmaite myśli i pomysły walczyły ze sobą o lepsze w zaciekłej rywalizacji, od której rósł coraz bardziej ból głowy. Latynos nie potrafił oprzeć się wrażeniu, że złośliwy los cisnął go prosto na głęboką toń, na dodatek pomiędzy wrogie względem siebie rekiny, które bez skrupułów gotowe były rozedrzeć przypadkowego uczestnika wydarzeń.
- Jutro zadzwonią, ale nie wiem, o której godzinie - powtórzył raz jeszcze Hector - Dopiero wtedy podadzą miejsce spotkania i zasady wymiany zakładników. Jeśli się nie podporządkujemy, będzie po Sarze. Ten cały Tank gadał, że bynajmniej jej nie zabiją, ale jakoś mu nie wierzę. Jak przyjdzie co do czego, pewnie oberwie choćby za to tylko, że jest świadkiem. Gangi gangami, ale porwania ciągle jeszcze się w tym mieście karze i to bardzo ciężko! Kurwa mać, co my teraz zrobimy?
Wątek techniczny
Domyślam się, że Thompson ma do swojej dyspozycji zasoby wystarczające w zupełności do rozpętania małej ulicznej wojenki, ale my musimy się zatroszczyć przede wszystkim o tyłek Sary i nasze własne. Nawet jeśli wyjdziemy z tej opresji bez szwanku, po akcji Kapusty zostaniemy na bruku. Skoro Rzeźnia i Brzytwy znają nasz dotychczasowy adres, noga Garcii już tam więcej nie postanie, Hector nie jest samobójcą! Wniosek z tego taki, że trzeba się w trakcie bieżącej ruchawki porządnie ustawić, żeby na sam koniec nie wylądować bez mocarnych przyjaciół w zatłoczonym kontenerze na śmieci!
PBF - Chłopcy z East Marina
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Może pomoglibyście nam się gdzieś ulokować, mówiąc to patrzę na Alt i Thompsona? bo mamy spaloną chatę. Jak Rzeźnia do nas zadzwoni jutro, to musimy byc gotowi. Trzeba Sarę odbić i zabić tanka i innych kolesi z gangu. takie jest moje zdanie. Da radę skołować jakiś lepszy sprzęt do walki niż nasz?. Moim zdaniem musimy tam wejść i zabić wszystkich. Jak mają zlecenie na Alt, wam też nie dadzą spokoju...
Ostatnio zmieniony 02 września 2012, 23:56 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Charter Hill, Budynek Concorde, 20/08/2020, 2000hrs
Nie mogąc usiedzieć zbyt długo na krześle, Hector poprawił wypadający mu ciągle zza paska spodni pistolet i podszedł do dużego okna oferującego piękny widok na Charter Hill. Fikser nie zapuszczał się dotąd prawie nigdy w tę część Night City, znając doskonale nastawienie prywatnych służb ochroniarskich do osobników uważanych za element niepożądany w drogiej i cieszącej się reputacją bezpiecznej dzielnicy. Płonące za parapetem światła okien, reklamowych neonów, podświetlanych fontann, frontonów szklanych biurowców i sklepowych witryn tworzyły bajeczną feerię barw dowodzących niezbicie zamożności Charter Hill, odbijając się w ciemnej toni Zatoki Del Coronado. Po lewej stronie w niebo strzelała majestatyczna bryła hotelu Hilton, po prawej Latynos dostrzegał fragment dyskretnie iluminowanego miejskiego oceanarium imienia Nighta.
Garcia przyglądał się temu widokowi, ale jednocześnie przysłuchiwał się cały czas rozmowom obecnych w pomieszczeniu ludzi. Jego uaktywniony myślowym impulsem detektor kłamstwa rejestrował przez cały czas próbki głosów poszczególnych osób, dzieląc je na sekwencje według skomplikowanych algorytmów wpisanych w oprogramowanie cybernetycznego modułu, działających w sposób zupełnie dla fiksera niezrozumiały i nie do końca kontrolowany samymi myślami. Przetworzone do postaci cyfrowej, przypisane konkretnym osobom próbki były następnie archiwizowane na przepastnym, chociaż mikroskopijnym z punktu widzenia rozmiarów dysku twardym wszczepu, opatrywane etykietami wskazującymi na różne stany emocjonalne i sugerowany stopień prawdomówności przeskanowanych osób.
Wątek techniczny
Moduł detekcji kłamstw cały czas pracuje, pobierając próbki głosów Masha i Alt (oraz dla celów porównawczych moich kumpli). Zakładam, że teraz są wobec nas szczerzy (przynajmniej w akceptowalnym stopniu), ale zapis może się przydać w dalszej części akcji, kiedy wpadnie im do głowy myśl, żeby zacząć coś kręcić!
Nie mogąc usiedzieć zbyt długo na krześle, Hector poprawił wypadający mu ciągle zza paska spodni pistolet i podszedł do dużego okna oferującego piękny widok na Charter Hill. Fikser nie zapuszczał się dotąd prawie nigdy w tę część Night City, znając doskonale nastawienie prywatnych służb ochroniarskich do osobników uważanych za element niepożądany w drogiej i cieszącej się reputacją bezpiecznej dzielnicy. Płonące za parapetem światła okien, reklamowych neonów, podświetlanych fontann, frontonów szklanych biurowców i sklepowych witryn tworzyły bajeczną feerię barw dowodzących niezbicie zamożności Charter Hill, odbijając się w ciemnej toni Zatoki Del Coronado. Po lewej stronie w niebo strzelała majestatyczna bryła hotelu Hilton, po prawej Latynos dostrzegał fragment dyskretnie iluminowanego miejskiego oceanarium imienia Nighta.
Garcia przyglądał się temu widokowi, ale jednocześnie przysłuchiwał się cały czas rozmowom obecnych w pomieszczeniu ludzi. Jego uaktywniony myślowym impulsem detektor kłamstwa rejestrował przez cały czas próbki głosów poszczególnych osób, dzieląc je na sekwencje według skomplikowanych algorytmów wpisanych w oprogramowanie cybernetycznego modułu, działających w sposób zupełnie dla fiksera niezrozumiały i nie do końca kontrolowany samymi myślami. Przetworzone do postaci cyfrowej, przypisane konkretnym osobom próbki były następnie archiwizowane na przepastnym, chociaż mikroskopijnym z punktu widzenia rozmiarów dysku twardym wszczepu, opatrywane etykietami wskazującymi na różne stany emocjonalne i sugerowany stopień prawdomówności przeskanowanych osób.
Wątek techniczny
Moduł detekcji kłamstw cały czas pracuje, pobierając próbki głosów Masha i Alt (oraz dla celów porównawczych moich kumpli). Zakładam, że teraz są wobec nas szczerzy (przynajmniej w akceptowalnym stopniu), ale zapis może się przydać w dalszej części akcji, kiedy wpadnie im do głowy myśl, żeby zacząć coś kręcić!
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Charter Hill, budynek Concorde, 20/08/2020, 2000hrs
Przysłuchujący się rozmowom fikser odwrócił się od okna i skrzyżował ramiona na piersiach próbując przybrać wyraz twarzy podpatrzony na wielu filmach sensacyjnych, kojarzący się Latynosowi z twardymi i gotowymi na wszystko draniami.
- Lewy pewnie walił w porty, bo stał za blisko Tanka - skwitował krótko Garcia - Brzytwy chodzą na pasku Rzeźni, a przecież spierdolili sprawę, bo nie złapali Alt. Dla takiego Tanka rozwalenie Lewego dla przykładu to pestka, to i nic dziwnego, że gościu był wydygany. Może lepiej nie próbować łapać z nim kontaktu, bo jeszcze się Rzeźnia dowie, że coś kombinujemy i zarżnie Sarę za karę... kurna, aż mi się zrymowało...
Hector przeniósł spojrzenie na Alt, uniósł pytająco brwi.
- To wasz lokal czy chwilowo do wzięcia? - zapytał niby od niechcenia, starając się nie okazywać dręczącej go desperacji. Latynos wolałby nie spędzać tej nocy w samochodzie Czarnego, na niestrzeżonym parkingu gdzieś przy południowej części miejskiego parku - Jeśli wam to nie przeszkadza, moglibyśmy się tutaj kimnąć do rana.
Wątek techniczny
Fajnie tu, ale nie chcę zbyt otwarcie żebrać o lokum - mam nadzieję, że kasiaste persony pokroju Masha i Alt mają kilka met na zawołanie i pozwolą nam tutaj przenocować. Nie możemy tylko zapomnieć, żeby ściągnąć na czas pod wieżowiec auto Czarnego, bo mi się wcale nie uśmiecha mandat na 300eb za zbyt długi postój pod Kapitanatem!
Przysłuchujący się rozmowom fikser odwrócił się od okna i skrzyżował ramiona na piersiach próbując przybrać wyraz twarzy podpatrzony na wielu filmach sensacyjnych, kojarzący się Latynosowi z twardymi i gotowymi na wszystko draniami.
- Lewy pewnie walił w porty, bo stał za blisko Tanka - skwitował krótko Garcia - Brzytwy chodzą na pasku Rzeźni, a przecież spierdolili sprawę, bo nie złapali Alt. Dla takiego Tanka rozwalenie Lewego dla przykładu to pestka, to i nic dziwnego, że gościu był wydygany. Może lepiej nie próbować łapać z nim kontaktu, bo jeszcze się Rzeźnia dowie, że coś kombinujemy i zarżnie Sarę za karę... kurna, aż mi się zrymowało...
Hector przeniósł spojrzenie na Alt, uniósł pytająco brwi.
- To wasz lokal czy chwilowo do wzięcia? - zapytał niby od niechcenia, starając się nie okazywać dręczącej go desperacji. Latynos wolałby nie spędzać tej nocy w samochodzie Czarnego, na niestrzeżonym parkingu gdzieś przy południowej części miejskiego parku - Jeśli wam to nie przeszkadza, moglibyśmy się tutaj kimnąć do rana.
Wątek techniczny
Fajnie tu, ale nie chcę zbyt otwarcie żebrać o lokum - mam nadzieję, że kasiaste persony pokroju Masha i Alt mają kilka met na zawołanie i pozwolą nam tutaj przenocować. Nie możemy tylko zapomnieć, żeby ściągnąć na czas pod wieżowiec auto Czarnego, bo mi się wcale nie uśmiecha mandat na 300eb za zbyt długi postój pod Kapitanatem!