Wątek techniczny
Gość, co ją uratował: Mike "Mash" Thompson, jest chłopakiem/narzeczonym/ mężem Alt. Tak wynika i wam się zdaje (post 35 - Alt zwróciła się do Masha per "kochanie". Kilka przypuszczeń, co do tego co mogło się stać w zaułku powiedział w poście numer 88.
Przypominam Wam jeszcze o tym, że o 20:00 miacie skontakcić się z waszym netrunnerem;) jeśli macie oczywiście jeszcze do tego głowę.
PBF - Chłopcy z East Marina
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Mieszkanie nad Joe's Dinner, 20/08/2020, 1910hrs
Hector miał istny mętlik w głowie. Dramatyzm i brutalność ostatnich kilkunastu minut życia wstrząsnęły fikserem do głębi, wywracając do góry nogami jego spokojny, względnie praworządny świat. Wybrawszy trzęsącym się palcem odpowiedni numer na ekranie smartfona Latynos zatwierdził czym prędzej połączenie z Thompsonem, próbując poskładać się emocjonalnie do kupy i wbijając zarazem spojrzenie w rozłożony na drobne części pistolet.
- Mówi Hector! - mimo usilnych starań głos fiksera wciąż wydawał się dźwięczeć o kilka tonów wyżej niżby sobie tego życzył sam mężczyzna - Mam dobrą i złą wiadomość. Dobra jest taka, że zrobiliśmy postęp w badaniu tej sprawy z Brzytwiarzami. To była zasadzka, tak jak ci wcześniej wspomniałem. Na dodatek to nie robótka samych Brzytwiarzy, tylko grubsza sprawa. Dobrali się do was na polecenie Rzeźni... tak, Rzeźni z Northside. Tak, jestem tego kurewsko pewien! Niczego w życiu nie byłem jeszcze tak pewien jak tego! A teraz wiadomość wieczoru: im wcale nie chodziło o ciebie... pewnie, że o Alt, przecież nie o nas... nie, nie mam pojęcia, dlaczego, tego nam nie powiedzieli...
Garcia urwał na chwilę słuchając słów Thompsona i postukując jednocześnie bezwolnie wolną dłonią w udo.
- Tak i to jest ta zła wiadomość - oświadczył po kilku sekundach - Sprawy bardzo się popieprzyły. Rzeźnia zwinęła Sarę i chce wymienić ją na Alt. Mash, to nie jest gadka na telefon, a nasza chata jest spalona. Świry właśnie rozpierdoliły nam drzwi, musimy się stąd zmywać. Podaj jakiś namiar na mieście, to spotkamy się za... powiedzmy, godzinę.
Wątek techniczny
Proponuję zabrać wszystkie wartościowe rzeczy (zwłaszcza gotówkę i drogie ciuchy) i spadać z lokum. W najgorszym przypadku przenocujemy w jakimś hoteliku po drugiej stronie NC (albo w aucie Czarnego), ale wolałbym wierzyć, że w ramach spotkania z Mashem uda nam się wynegocjować nowe lokum zastępcze na jego koszt.
Hector miał istny mętlik w głowie. Dramatyzm i brutalność ostatnich kilkunastu minut życia wstrząsnęły fikserem do głębi, wywracając do góry nogami jego spokojny, względnie praworządny świat. Wybrawszy trzęsącym się palcem odpowiedni numer na ekranie smartfona Latynos zatwierdził czym prędzej połączenie z Thompsonem, próbując poskładać się emocjonalnie do kupy i wbijając zarazem spojrzenie w rozłożony na drobne części pistolet.
- Mówi Hector! - mimo usilnych starań głos fiksera wciąż wydawał się dźwięczeć o kilka tonów wyżej niżby sobie tego życzył sam mężczyzna - Mam dobrą i złą wiadomość. Dobra jest taka, że zrobiliśmy postęp w badaniu tej sprawy z Brzytwiarzami. To była zasadzka, tak jak ci wcześniej wspomniałem. Na dodatek to nie robótka samych Brzytwiarzy, tylko grubsza sprawa. Dobrali się do was na polecenie Rzeźni... tak, Rzeźni z Northside. Tak, jestem tego kurewsko pewien! Niczego w życiu nie byłem jeszcze tak pewien jak tego! A teraz wiadomość wieczoru: im wcale nie chodziło o ciebie... pewnie, że o Alt, przecież nie o nas... nie, nie mam pojęcia, dlaczego, tego nam nie powiedzieli...
Garcia urwał na chwilę słuchając słów Thompsona i postukując jednocześnie bezwolnie wolną dłonią w udo.
- Tak i to jest ta zła wiadomość - oświadczył po kilku sekundach - Sprawy bardzo się popieprzyły. Rzeźnia zwinęła Sarę i chce wymienić ją na Alt. Mash, to nie jest gadka na telefon, a nasza chata jest spalona. Świry właśnie rozpierdoliły nam drzwi, musimy się stąd zmywać. Podaj jakiś namiar na mieście, to spotkamy się za... powiedzmy, godzinę.
Wątek techniczny
Proponuję zabrać wszystkie wartościowe rzeczy (zwłaszcza gotówkę i drogie ciuchy) i spadać z lokum. W najgorszym przypadku przenocujemy w jakimś hoteliku po drugiej stronie NC (albo w aucie Czarnego), ale wolałbym wierzyć, że w ramach spotkania z Mashem uda nam się wynegocjować nowe lokum zastępcze na jego koszt.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Mieszkanie nad Joe's Dinner, 20/07/2020, 1910hrs
- Brzytwy i Rzeźnia. Szukają Alt. No rzeczywiście, nieźle się popieprzyło. - Głos Masha w słuchawce sprawiał wrażenie jakby naprawdę przejął się tym co zaszło: - Wyjdźcie na tył Joe's Dinner za jakieś pół godziny. Podeślę po Was Weba, spotkamy się i opowiecie dokładnie co się stało. Jesteście bezpieczni u siebie w domu, czy wolelibyście się stamtąd zawinąć od razu? Ewentualnie zrobimy tak: puść mi esa albo zadzwoń, skąd i o której Web ma Was odebrać.
Życie punków wywróciło się do góry nogami. Mieszkali tu od ponad dwóch lat, a teraz okoliczności zmuszały ich do tego aby w pośpiechu zniknąć stą, być może na zawsze. Uważali się za chłopaków z East Marina. To był ich dom i zawsze uważali chacjendę nad Joe's Dinner za bezpieczny azyl i enklawę. Aż do dziś. Za nic nie spodziewali się, że ktoś mógłby wpaść z bronią i zaskoczyć ich siedzących na kanapie. W dodatku wziąść Sarah za zakładniczkę jakby nigdy nic. To chyba bolało najbardziej. Świadomość, że niczemu winna dziewczyna Czarnego nagle może ponieść wszystkie konsekwencje nic nie znaczącej rozróby z sobotniego świtu.
Wątek techniczny
Co do sąsiadów to bezproblemowo możecie zostawić swoje rzeczy u znajomego, co mieszka kilka domów dalej. Jest na tyle zaufany, że raczej nie powinien zgolić Waszego stuffu za parę dolców. Generalnie to większość rzeczy, typu telewizor, sprzęty kuchenne należą do właściciela. Na dobrą sprawę to każdy z Was spakuje swoje rzeczy w dużą torbę/walizkę. Macie takowe, kwestia tylko czy wszystko bierzecie ze sobą jak tabór cygański, czy coś zostawiecie. Spakowanie wszystkiego zajmie Wam około pół godziny.
Aha. Co Czarny robi ze swoją furą zaparkowaną na dole?
Chcę widzieć minę typa od którego wynajmujecie chatę, pewno lekko się zapieni jak znikniecie i jeszcze zastanie rozwalone drzwi
Nie ma jak fajni lokatorzy
. Ale żeby nie był zupełnie stratny, to wziął od Was niegdyś depozyt 300 e$, także pewnie zrekompensuje mu to koszt drzwi, no chyba, że ogołociecie chatę ze wszystkiego co ma jakąkolwiek wartość.
- Brzytwy i Rzeźnia. Szukają Alt. No rzeczywiście, nieźle się popieprzyło. - Głos Masha w słuchawce sprawiał wrażenie jakby naprawdę przejął się tym co zaszło: - Wyjdźcie na tył Joe's Dinner za jakieś pół godziny. Podeślę po Was Weba, spotkamy się i opowiecie dokładnie co się stało. Jesteście bezpieczni u siebie w domu, czy wolelibyście się stamtąd zawinąć od razu? Ewentualnie zrobimy tak: puść mi esa albo zadzwoń, skąd i o której Web ma Was odebrać.
Życie punków wywróciło się do góry nogami. Mieszkali tu od ponad dwóch lat, a teraz okoliczności zmuszały ich do tego aby w pośpiechu zniknąć stą, być może na zawsze. Uważali się za chłopaków z East Marina. To był ich dom i zawsze uważali chacjendę nad Joe's Dinner za bezpieczny azyl i enklawę. Aż do dziś. Za nic nie spodziewali się, że ktoś mógłby wpaść z bronią i zaskoczyć ich siedzących na kanapie. W dodatku wziąść Sarah za zakładniczkę jakby nigdy nic. To chyba bolało najbardziej. Świadomość, że niczemu winna dziewczyna Czarnego nagle może ponieść wszystkie konsekwencje nic nie znaczącej rozróby z sobotniego świtu.
Wątek techniczny
Co do sąsiadów to bezproblemowo możecie zostawić swoje rzeczy u znajomego, co mieszka kilka domów dalej. Jest na tyle zaufany, że raczej nie powinien zgolić Waszego stuffu za parę dolców. Generalnie to większość rzeczy, typu telewizor, sprzęty kuchenne należą do właściciela. Na dobrą sprawę to każdy z Was spakuje swoje rzeczy w dużą torbę/walizkę. Macie takowe, kwestia tylko czy wszystko bierzecie ze sobą jak tabór cygański, czy coś zostawiecie. Spakowanie wszystkiego zajmie Wam około pół godziny.
Aha. Co Czarny robi ze swoją furą zaparkowaną na dole?
Chcę widzieć minę typa od którego wynajmujecie chatę, pewno lekko się zapieni jak znikniecie i jeszcze zastanie rozwalone drzwi
Ostatnio zmieniony 04 września 2012, 20:42 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.