Mieszkanie nad Joe's Dinner; 19/08/2020, 1115hrs;
Wilson przysłuchiwał się czy ze środka dochodzą jakieś dźwięki. Obaj z Garcią zgodnie kiwnęli do siebie głowami upewniwszy się, że jest cicho. Gladzio wsunął powoli klucz w drzwi. Wyciągnął pistolet i najciszej jak się dało przekręcił zamek. Minimalny szczęk mechanizmu wydawał się punkom głośny niczym huk zmuszonych do startu silników Osprey'a.
Przynajmniej drzwi otworzyły się bezszelestnie. Hec pamiętał, że Czarny naoliwił je porządnie kilka tygodni temu. Jego robota nie poszła na marne. Dwie postaci wślizgnęły się do maleńkiego przedpokoju. Wyglądało, że dom był pusty. Nikt nie czaił się na nich, za winklami ścian. W końcu Hec ostrożnie zajrzał do salonu. Zdębiał. W fotelu siedział Czarny z nienaturalnie przechyloną głową. Na ławie przed nim leżał jego pistolet i stary telefon. Nie było żadnych śladów walki. Hec był pewien, że wszystko leży dokładnie tak samo jak zostawili wychodząc. Ktoś musiał zaskoczyć biednego Czarnego zupełnie. Przez głowę fixera przebiegły nagle setki wspomnień związanych z przyjacielem.
Sam nie wiedząc czemu, nadal w zupełnej ciszy jakby ktoś się tu czaił, wezwał machnięciem ręki Paula. Solo wyjrzał zza ramienia, spojrzał na Schwarza i szepnął cicho z niedowierzaniem:
- Śpi kutas... - Teraz dopiero fixer zorientował się, że klatka piersiowa przyjaciela porusza sie powoli w miarowym tempie oddechu.
- Wstawaj cioto!!! - Garcią targnął skurcz strachu. Nie spodziewał sie, że Wilson wrzaśnie na całe gardło. Ale to co zrobił śpiący wprawiło go w totalny stan śmiechawy. Czarny podskoczył w fotelu niczym porażony prądem o wysokim napięciu. Nieporadnie próbował złapać broń, która spadła mu na stopę. Technik jęknął. Dopiero wtedy rozszerzonymi w skrajnym przerażeniu oczyma dostrzegł Gladzia i Heca śmiejących się do rozpuku.
- Pojebało was!!!? Kurwa myślałem, że Suchy tu wpadł. Ja pierdole, jesteście pojebani!
- No nie mogę! Kurwa żebyś się widział Czarny. Jak na hollywoodzkim filmie! Szkoda, że kamerki w telefonie nie odpaliłem. - Paul wciąż śmiał się. Hector próbując zachować powagę, próbował skarcić śpiocha:
- Ale nam strachu napędziłeś. Sarah do nas wydzwaniała, że coś Ci się stało. Telefonu od niej nie odbierałeś. Zapieprzaliśmy do domu jak debile, a ten komara tnie zamiast forsy pilnować.
-Dzwoniła? - Czarny sięgnął szybko po swoją antyczną komórkę HTC. - Kurde dzwonka w telefonie zapomniałem włączyć jak go ściszyłem wczoraj.
Wątek techniczny
Wygląda na to, że Czarny może być w poważnych tarapatach. Choć nic mu nie jest, Sarah walnie focha i będzie się musiał grubo tłumaczyć. W sumie mniej by mu pewnie zaszkodziło porwanie przez ludzi Suchego, komando Arasaki, boostergang cyberpsycholi (niepotrzebne skreślić).
Pieniądze są bezpieczne, spoczywają przezornie włożone do pralki wraz ze starymi skarpetami Hectora (ohyda, nikt o zdrowych zmysłach tam nie zajrzy, a co dopiero włoży rękę żeby coś wygrzebać, ale jak powiadali starożytni Pecunia non olet).
Jakieś plany na resztę niedzieli, czy ruszamy od razu do poniedziałku. Keth coś wspominał o netrunnerze, ale nie wiem o co chodzi i czy to sprawa, którą chcecie załatwić w niedzielę, czy jakoś później.
PBF - Chłopcy z East Marina
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Centrum Korporacyjne; Dom Towarowy Marshalla; 20/08/2020 1411hrs
Ochrona Marshalla nieco krzywym okiem patrzyła na kilku punków, zdecydowanie odstających od typowej klienteli domu towarowego. Z ociąganiem wpuscili ich jednak do środka, po tym jak Ms Jaroc potwierdziła, że ich oczekuje do przymiarek. Przez kilka minut napiętego oczekiwania przed wejściem, chłopaki mieli okazję obserwować ludzi niczym żywcem wyjętych z kolorowych gazet, telebimów i telewizyjnych reklam. Najlepsze marki Eji, Hilfiger, D&G, Miyake & Armani, Boss i inne. Tą listę należało przemnożyć przez tysiące eurodolców, jaką klienci butiku władowali w swój strój i bezpośrednio w siebie. Najdroższe chemoskóry, cyberoptyka sygnowana marką Oakley, modyfikacje ciała, przy których Kitty wciąż wyglądała jak wyleniała kocica i ten totalnie odjechany gość w garniaku z aktówką, patrzący na nich z setek maleńkich fasetkowych owadzich oczu. Pokryta pseudochitynową powłoką głowa człowieka miała barwę ciemnej szarości, w przeciwieństwie do ruchliwych żuwaczek o kolorze smolistej czerni.
- Co to było? Przekształcenie ciała czy robot? - wykrztusił Czarny nie potrafiąc oderwać od oddalającego się dziwoląga oczu.
- Najpewniej przekształcenie ciała - odpowiedział Hector starannie ukrywając własne zaskoczenie nieludzkim wyglądem przechodnia - Pakiet egzotyczny, oferta dla ekstremalnych świrów. Wersja króliczka dla kobiet jeszcze jakoś uchodzi, ale ten musi mieć nieźle pokręcone w głowie.
- I to w jakiej głowie? - sapnął Wilson - Wyobraź sobie, odwracasz materac, podnosisz kapcia, żeby trzasnąć karalucha i natrafiasz na coś takiego! Majty pełne w sekundę!*
Chwilę potem w wejściu do domu towarowego stanęła przeraźliwie szczupła, wysoka na około sześć stóp blondynka. Ubrana była w stylowy żakiet z dyskretnym logiem CK. Jej figura wskazywała z pewnością na przeszłość na wybiegach mody. Teraz jednak pomimo licznych zabiegów widać było, że nie jest już dwudziestolatką i rozbrat z modelingiem ma już dawno za sobą. Choć w świecie mody została z pewnością, a urodą nadal oszołamiała. Spojrzała na swych gości podnosząc przyciemniane okulary marki D&G, szepcząc sama do siebie:
- Boże, ale mi amatorszczyznę przysyłają...
Te słowa wychwycił jednak tylko wzmacniany cybernetycznie słuch Hectora. Aileen skinęła na chłopaków i chwilę potem po raz pierwszy w życiu byli w jednym z najdroższych sklepów w Night City. Luksus był wszechobecny. Punki do tej pory za luksus uważali Levissa i Nike, ale to zobaczyli wewnątrz Marshalla, po prostu było jakimś innym światem. Stoiska Rolls-Royca i Ferrari. Przecenione o połowę krawaty TF z metkami 2000e$, Skarpetki, za które mogliby opłacić czynsz za rok. Tu ubierali się ludzie dla których problemy z jakimi borukali się ludzie pokroju Wilsona, Schwarza czy Garcii, były tak odległe jak kosmiczna otchłań.
Weszli do trzech sklepów, w których czekały przygotowane wcześniej kolekcje. Ceny na metkach oszałamiały ilością cyfer, jakością materiałów, a nawet sposobem prezentacji. Na tle telebimów, pośród hologramów gwiazd showbiznesu.
Wątek techniczny
No to panowie. Teraz to co faceci kochają najbardziej: Szał zakupów! Wybierzcie sobie jakieś ciuszki, a pani Jaroc jakoś profesjonalnie wam skomponuje outfity! Jakieś specjalne życzenia?
* Fragment z panem Karaluchem pochodzi z PBF-a Ketha Pacifica Bank. Ale nie mogłem się oprzeć, żeby nie zapoznać i Was z tym jakże miłym przypadkiem modyfikacji. Mam nadzieje, że nie naruszyłem, żadnych praw autorskich.
Jeśli coś chcieliście jeszcze zrobić w niedzielę to przyjmę jeszcze deklaracje wsteczne
Ochrona Marshalla nieco krzywym okiem patrzyła na kilku punków, zdecydowanie odstających od typowej klienteli domu towarowego. Z ociąganiem wpuscili ich jednak do środka, po tym jak Ms Jaroc potwierdziła, że ich oczekuje do przymiarek. Przez kilka minut napiętego oczekiwania przed wejściem, chłopaki mieli okazję obserwować ludzi niczym żywcem wyjętych z kolorowych gazet, telebimów i telewizyjnych reklam. Najlepsze marki Eji, Hilfiger, D&G, Miyake & Armani, Boss i inne. Tą listę należało przemnożyć przez tysiące eurodolców, jaką klienci butiku władowali w swój strój i bezpośrednio w siebie. Najdroższe chemoskóry, cyberoptyka sygnowana marką Oakley, modyfikacje ciała, przy których Kitty wciąż wyglądała jak wyleniała kocica i ten totalnie odjechany gość w garniaku z aktówką, patrzący na nich z setek maleńkich fasetkowych owadzich oczu. Pokryta pseudochitynową powłoką głowa człowieka miała barwę ciemnej szarości, w przeciwieństwie do ruchliwych żuwaczek o kolorze smolistej czerni.
- Co to było? Przekształcenie ciała czy robot? - wykrztusił Czarny nie potrafiąc oderwać od oddalającego się dziwoląga oczu.
- Najpewniej przekształcenie ciała - odpowiedział Hector starannie ukrywając własne zaskoczenie nieludzkim wyglądem przechodnia - Pakiet egzotyczny, oferta dla ekstremalnych świrów. Wersja króliczka dla kobiet jeszcze jakoś uchodzi, ale ten musi mieć nieźle pokręcone w głowie.
- I to w jakiej głowie? - sapnął Wilson - Wyobraź sobie, odwracasz materac, podnosisz kapcia, żeby trzasnąć karalucha i natrafiasz na coś takiego! Majty pełne w sekundę!*
Chwilę potem w wejściu do domu towarowego stanęła przeraźliwie szczupła, wysoka na około sześć stóp blondynka. Ubrana była w stylowy żakiet z dyskretnym logiem CK. Jej figura wskazywała z pewnością na przeszłość na wybiegach mody. Teraz jednak pomimo licznych zabiegów widać było, że nie jest już dwudziestolatką i rozbrat z modelingiem ma już dawno za sobą. Choć w świecie mody została z pewnością, a urodą nadal oszołamiała. Spojrzała na swych gości podnosząc przyciemniane okulary marki D&G, szepcząc sama do siebie:
- Boże, ale mi amatorszczyznę przysyłają...
Te słowa wychwycił jednak tylko wzmacniany cybernetycznie słuch Hectora. Aileen skinęła na chłopaków i chwilę potem po raz pierwszy w życiu byli w jednym z najdroższych sklepów w Night City. Luksus był wszechobecny. Punki do tej pory za luksus uważali Levissa i Nike, ale to zobaczyli wewnątrz Marshalla, po prostu było jakimś innym światem. Stoiska Rolls-Royca i Ferrari. Przecenione o połowę krawaty TF z metkami 2000e$, Skarpetki, za które mogliby opłacić czynsz za rok. Tu ubierali się ludzie dla których problemy z jakimi borukali się ludzie pokroju Wilsona, Schwarza czy Garcii, były tak odległe jak kosmiczna otchłań.
Weszli do trzech sklepów, w których czekały przygotowane wcześniej kolekcje. Ceny na metkach oszałamiały ilością cyfer, jakością materiałów, a nawet sposobem prezentacji. Na tle telebimów, pośród hologramów gwiazd showbiznesu.
Wątek techniczny
No to panowie. Teraz to co faceci kochają najbardziej: Szał zakupów! Wybierzcie sobie jakieś ciuszki, a pani Jaroc jakoś profesjonalnie wam skomponuje outfity! Jakieś specjalne życzenia?
* Fragment z panem Karaluchem pochodzi z PBF-a Ketha Pacifica Bank. Ale nie mogłem się oprzeć, żeby nie zapoznać i Was z tym jakże miłym przypadkiem modyfikacji. Mam nadzieje, że nie naruszyłem, żadnych praw autorskich.
Jeśli coś chcieliście jeszcze zrobić w niedzielę to przyjmę jeszcze deklaracje wsteczne
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Centrum Korporacyjne; Dom Towarowy Marshalla; 20/08/2020 1435hrs
Dżisny Hilfigera pasowały na Wilsona jak ulał. Paul wahał się, co dalej. Ogrom ciuchów przerażał go. Z pomocą przyszła Aileen, która dopasowałą do nich szarą, prążkowaną marynarkę z wiosennej kolekcji Eji, a czarna, skromna koszulka Armaniego dopełniła całości. Wilson spojrzał w lustro. Jaroc cmoknęła zadowolona z rezultatu przemiany punka. Doradziła w kwestii obuwia. Kiedy założy do tego eleganckie brązowe pikolaki lub trampki Converse z XX wieku, będzie wyglądał jak bogaty, ociekający kasą dandys.
Wątek techniczny
Czekam wciąż na zgłoszenie chętnego do tymczasowego zastapienia Czegoja w prowadzeniu Czarnego, ale coś czuje, że może być ciężko w związku zwakacyjnym zastojem na forum. Jeśli nie będzie chętnego, będę proksował technika.
Dżisny Hilfigera pasowały na Wilsona jak ulał. Paul wahał się, co dalej. Ogrom ciuchów przerażał go. Z pomocą przyszła Aileen, która dopasowałą do nich szarą, prążkowaną marynarkę z wiosennej kolekcji Eji, a czarna, skromna koszulka Armaniego dopełniła całości. Wilson spojrzał w lustro. Jaroc cmoknęła zadowolona z rezultatu przemiany punka. Doradziła w kwestii obuwia. Kiedy założy do tego eleganckie brązowe pikolaki lub trampki Converse z XX wieku, będzie wyglądał jak bogaty, ociekający kasą dandys.
Wątek techniczny
Czekam wciąż na zgłoszenie chętnego do tymczasowego zastapienia Czegoja w prowadzeniu Czarnego, ale coś czuje, że może być ciężko w związku zwakacyjnym zastojem na forum. Jeśli nie będzie chętnego, będę proksował technika.
Ostatnio zmieniony 22 sierpnia 2012, 00:41 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.